Konwencyjny Szpaku (FENOMENalnie!)

Szpaku, Fenomenalnie
https://www.facebook.com/szpakusimbabor

Dzisiaj w cyklu skupimy się na artyście wykorzystującym konwencję, którego można zaliczyć do młodego pokolenia, ale jednocześnie jest on już mocno rozpoznawalny, a kariera tego chłopaka rosła w szybkim tempie.

Mateusz Szpakowski – Szpaku.

Pierwszym fenomenem dla mnie w twórczości Mateusza jest głos i modulacja nim. Bardzo mocna barwa, charakterystyczna, męska. Jakby podwójna tonacja, z podbiciem chrypy. Do tego nie ma problemu z modulacją głosu, choć najczęściej zamienia go w krzyk. Mimo, że u niewielu artystów krzyk mi odpowiada, bo często jest zbyt agresywny, pretensjonalny, o tyle u Szpaka jest on strasznie emocjonalny i potrafi przyprawić o ciarki.

“Oddajemy krew wampirom, będę to śpiewał ciągle,
bo tylko śmierć może zabrać mi co robię”

Szpaku – Oddajemy krew wampirom

Zawsze z pomysłem

Po drugie konwencja. Młody Simba ma pomysł na każdy numer, który wydaje, na każdą płytę, którą chwali się przed słuchaczami. Często opiewa ona o mistycyzm, bajki, anime, mroczność dnia codziennego. Nie boi się trudnych tematów, depresji, śmierci, nieszczęśliwej miłości. Jednocześnie mocno akcentuje pozytywne aspekty w swoim życiu, choć nadal w mocnych klimatach. Nie jest to twórczość luźna, chillująca czy kojąca, raczej mocno przejmująca.

Przewinąłem cały syf, żebyś widział światło w nędzy”

Szpaku – Szlam

Po trzecie – pamiętnik. Nie wiem czemu, ale słuchając, sprawdzając utwory Simby odnoszę wrażenie, że w każdym numerze zdradza nam jakiś szczególik ze swojego życia. Nawet jeżeli nie jest to numer typowo poświęcony jego życiu i tak można wyciągnąć smaczek o tym co się u niego działo/dzieje. Jest to chyba jakiś sposób Szpaka na rozliczenie się ze swoim życiem?

„Kraina czarów pełna kotów kolorowych”

Szpaku – W krainie czarów

Życie w bajce

Jednak najważniejszym fenomenem tego młodego artysty jest dla mnie niewątpliwie fakt, że słuchając jego muzyki przenoszę się w inny świat. Niekoniecznie lepszy, niekoniecznie też gorszy. Ale nie jest to coś naturalnego, co otacza mnie na co dzień. Mogę mimo wszystko choć na chwilę poznać inną wersję rzeczywistości, co jest bardzo ciekawym zjawiskiem, a lubię sprawdzać rzeczy nowe i nietypowe. Idealnie też o tym mówi kanał „Gugu”, który powstał po „odejściu” Mateusza z BorCrew tworząc miejsce, które „będzie zrzeszać ludzi z niekończącymi się pokładami wyobraźni oraz fanatyków dobitnie szczerych tekstów, trapowego brzmienia i świata fantasy”.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*