Najbardziej znana bluza z kapturem w rap grze, czyli “Hoodie” Beteo [RECENZJA]

FB IMG

Hoodie, rzucam się w tłum, wychodzę do ludzi
Hoodie, dlatego znów się muszę znieczulić

– Beteo w utworze “Hoodie

Hoodie to nie tylko zwykła bluza z kapturem. Czym tak naprawdę jest?

Beteo opublikował ostatnio post na jednej z grup na Facebooku, która zrzesza fanów całego SBM Label (pozdrawiam członków) i zapytał odbiorców wprost — Co oznacza “Hoodie“? Jak możecie się spodziewać, odpowiedzi były różne. Jedni odlecieli w stan filozofii, inni szukali prostych rozwiązań. Bez wątpienia jest to symboliczna bluza z kapturem, która łączy fanów i jest swego rodzaju movementem reprezentanta SBM. A czym dla mnie jest “Hoodie”? Przyjemnym albumem.

Warstwa muzyczna

Najważniejsza zawsze była, jest i będzie muzyka. Bez tego cała reszta po prostu nie ma większego znaczenia. Nie uniesie tego żaden dodatek, nawet jakby był z kosmosu. Czy ten materiał udźwignął oczekiwania?

Miało być EP, a wyszło LP

Mimo pierwszych zapowiedzi finalnie dostaliśmy album składający się z 12 kawałków. Dokładniej, są to 33 minuty czystej muzyki. Wyszło krótko, zwięźle i na temat. Co prawda, początkowo Hoodie miało być Epką. Z czasem jednak autor stworzył z tego pełnoprawne LP. Słuszna zmiana decyzji? Ciężko powiedzieć. Podejmując taką, a nie inną decyzję — jednoznacznie narzucił na siebie większe oczekiwania, które niekoniecznie musiał spełnić u części swoich słuchaczy.

Przedpremierowe

Jegomość” zagrany na żywo w newonce.radio, “Widok Block“, “Głupio Wyszło“, “Hoodie” i “Por Favor“. Prawie połowę płyty otrzymaliśmy w postaci promocji. Jest to solidne zestawienie, które zwiastowało (można było mieć takie przypuszczenia) jeszcze ciekawsze rzeczy. Nie jestem jednak pewny czy te przedpremierowe utwory nie zrobiły na mnie większego wrażenia niż te, które usłyszałem przy pierwszym odsłuchu CD.

“Jegomość” LIVE

Często jest tak, że pierwsza wersja, jaką mamy okazję usłyszeć, bardziej nas do siebie przekonuje i później nie możemy się przestawić na następne. Nawet jeżeli to te kolejne są tymi oryginalnymi. W tej sytuacji nie jest inaczej. Po odsłuchu na YouTube miałem większe oczekiwania, bowiem Beteo z Januszem Walczukiem nadali temu kawałkowi wyjątkowy klimat. Najzwyczajniej w świecie — zrobili robotę. Track na płycie jest dobry, ale bardziej przypada mi do gustu ta “swojska” nawijka ze studia Newonce. Ten vibe i podbitki, no coś pięknego… nie do podrobienia.

To, co na płycie

Lay Low“, “Money Talk“, “Co rozk*rwia głowę“, “Juice“, “Benzo“, “Pięć Koła” oraz “Nowe Auta“.

Najlepszy z powyższych? Dla mnie “BENZO” i to bezapelacyjnie.

Daje przykład ludziom z małych miast, że nic nie zależy od podziału kast
Ani żadnych ras, ani waszych nazw na to czego tak bardzo nie chcecie znać

– Beteo w “Benzo”

Emocjonalny utwór, powrót do przeszłości i sam artysta, który się otworzył i dał nam dużo samego siebie.

Na wyróżnienie na pewno zasługuje również “Co rozk*rwia głowę“. Idealnie zgranie z producentem (OIL BEATZ), agresywna nawijka, trochę trapu. W efekcie to mocno buja. Na pewno znajdzie uznanie tych, którzy słuchają muzy w aucie, bo jest to taki typowy numer do fury.

Sentymentalne featy

Trójka gości. Żabson w “Money Talk”, Białas w “Głupio Wyszło” i Bedoes w “Nowe Auta”.

  • Beteo z Żabą nadają na tych samych falach. Dogadują się aż nadto dobrze i mają za sobą już wiele udanych kawałków. Stąd też wynikła ich kolejna współpraca.
  • Z Białasem jest tak, że można go potraktować jako “tatę” wszystkich swoich podopiecznych w SB. Wyciągnął on rękę do wielu młodych chłopaków, którzy teraz są mężczyznami i robią duże rzeczy w branży muzycznej. Jedną z takich postaci jest między innymi nasz dzisiejszy bohater. Zresztą, Beteo sam przyznał, że pewnie nigdy się Białasowi nie odwdzięczy za wszystko, co ten dla niego zrobił.
  • Bedoes? Co ja będę dużo mówił. Spójrzcie na ten cytat i zastanówcie się sami, czy to serio trzeba wyjaśniać. 2115.

Nagle tracę pracę, nie mam już hajsu na życie, opłaty, zabawę
I Borek mnie zabiera w trasę, robimy taki trap, którego nie widziałeś na ekranie nawet

– Beteo

Wydanie preorderowe

Okładka ładna dla oka

Starannie, schludnie i ciekawie wykonana okładka płyty. Twarz artysty z blizną na podobieństwo Popka (tylko w lepszym guście), która zawiera nazwę krążka. Serio, fajnie rozkminione, a jeszcze lepiej wykonane. Props i ukłon w stronę twórcy.

Ale czy są wlepki?

Dwie wlepy. Jedna to wzięta żywcem przednia okładka płyty, a druga to logotyp “Życie to podwórko”.
Do tego książeczka z podziękowaniami od Beteo i zdjęciami do każdego z numerów.
No i mój ulubiony item, czyli JOJO. Nigdy nie miałem, teraz mam. Już się uczę używać, chociaż z marnym skutkiem. Taka “głupia” rzecz, a cieszy. Zrobione z drewna i ozdobione z dwóch stron.
Do wszystkiego dorzucono nam podpis artysty.

Daleko do perfekcji

Wiadomo, że to autor narzuca dodatki itp., niemniej jednak można było tu coś dołożyć. Coraz częściej zamawiam wydania preorderowe. To nie było najgorsze, ale na pewno też nie najbardziej atrakcyjne. Czego mi zabrakło? Ciężko powiedzieć, ale nie musiałaby być to koniecznie jakaś rzecz w wersji fizycznej. Szkoda, że nie dano dodatkowej muzy, np. 2/3 bonusowych tracków. To zawsze jest coś, co przyciąga. Może nie starczyło czasu, a może brakło weny. Z drugiej strony, mówimy o krótkim EP, więc z dodatkową muzą mogłoby się to gryźć…

Podsumowanie

Od poprzednika tzn. “Nowego Popu”, trochę czasu minęło. Dwa lata czekaliśmy na to wydawnictwo, trochę długo. Myślę, że to, co trafiło na półki w Empiku, jest na niezłym poziome, ale oczekuję więcej. Wiem, że Adi potrafi to robić lepiej i mocno wierzę, że jest to w pewien sposób “moment przejściowy” w jego karierze. Wątpię, że będziemy mieli do czynienia ze sprzedażowym hitem, ale fani 25-letniego rapera się zbytnio nie zawiodą, a przynajmniej nie powinni. Póki co apetyty nie zostały w 100% zaspokojone.

Beteo Hoodie FollowRap

“Hoodie” jest fajne, ale to poprzeczka, którą da się przesunąć dużo wyżej. Mimo wszystko dobrze było w końcu usłyszeć coś nowego od Beteo.

Beteo – Hoodie

Ocena recenzenta:

6/10

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*