Poeta refleksyjny – Bisz. (FENOMENalnie!)

bisz rap
https://www.facebook.com/BiszBOK
W dzisiejszej odsłonie cyklu pojawia się artysta, który jest jednym z niewielu mogących być zaliczonym do „inteligenckiego” rapu na polskiej scenie. Sam mówił o sobie jako „raper, paladyn, poeta”. Na pewno jest ciekawym człowiekiem, który w latach swojej świetności przyciągał tłumy, i nadal potrafi zachęcić grono słuchaczy do swoich utworów.

Jarosław Jaruszewski – Bisz.

Pierwszym fenomenem Bisza jest niewątpliwie umiejętność tworzenia wielopiętrowych metafor. W numerach Jarka pojawia się zręczne żonglowanie środkami stylistycznymi, które niejednemu odbiorcy mogą spędzać sen z powiek. Czy przez to staje się on cięższy w odbiorze? Niekoniecznie. Dzięki takiemu tworzeniu numery na pewno nie są tymi z rodzaju prostych. Nie dostaniemy prawd podanych na tacy. Kawałki, które Bisz nam przekazuje skłaniają do refleksji, zasięgnięcia historii ich tworzenia, nie tylko wsłuchiwaniu się w utwór ale też wczytaniu i przeanalizowaniu tekstu.

„ Los pada na mnie, światła snop z jupitera
Powiedz co widzisz? Pudło! Wewnątrz kot Schrödingera
Dorosłość to uniform, kres poszukiwania
To nie proces rozwoju, raczej ograniczania
Będąc tożsamy z sobą samym – co więcej robić?
Znając swój kształt i swoje ramy – jesteś skończony”

Bisz/Radex – Znak zapytania
Nie taki diabeł straszny

Mimo wszystko, nie jest tak, że utworów Bisza nie można po prostu „przyjąć”. Po zagłębieniu się w numer dostajemy coś niebanalnego i interesującego, ale nawet słuchając utworów „przelotem” są one po prostu dobre. Wywołują emocje nawet na tej pierwszej płaszczyźnie. Nie trzeba bawić się w łamaczy kodu Enigmy żeby wyciągnąć wartość z tworów, które Jarek stara się przekazać.

„Masz w sobie coś, co możesz pokazać tylko wybranym
Wciąż jest nas zbyt mało, by doprowadzić do zmiany
Lecz każdy z nas ma moc, by zacząć powoli
Wsączać łzy w serce skały, aby poruszyć monolit
Wiemy, że możemy sprawić, aby świat był lepszy
I kto musi wziąć na barki trud? Nowi architekci”

Bisz – Indygo

Kolejną rzeczą, która niewątpliwie przyciąga ludzi do Bisza jest jego styl. Flow, melodyjność. Przez lata wypracował swoją charakterystykę, dzięki której już od pierwszych słów można poznać, że to właśnie Bisz. Jednocześnie jest on na tyle plastyczny, że nie boi się eksperymentować ze swoim głosem. Schodzenie do niskich tonów, wprowadzanie flow jakby było śpiewaniem, ale jeszcze nie do końca; ostrzej wypowiadane słowa, niemalże krzykiem, żeby zaraz uspokoić wszystkie dźwięki.

Poezja

Charakterystyczną, fenomenalną rzeczą Jarka, która przyciąga mnie osobiście do jego numerów, ale założę się, że jest grono takich odbiorców jest fakt, że Bisz tworzy poezję. Gdyby zabrać bit i skupić się tylko na czytaniu jego wersów można by pomyśleć, że są to wiersze. Współczesne, przesiąknięte emocjami przełomu wieków. Jest to artysta niebanalny, tworzący „po coś”, nigdy od niechcenia. Troszkę alternatywny, ale głównie dlatego, że nie jest sztampowy.

„I nie wiem czy ja żyję, czy mi się to życie śni się
Przykrzy się bycie, skacze igła jak po zdartej płycie
W oczach staje mi mgła, znad głowy znika nimb
Nadchodzi godzina wilka – znowu coś kręcisz Ingmar?”

Bisz/Radex – Nie obrażaj się

Nie bez powodu płyta Bisza “Wilk chodnikowy” została uznana za najlepszą płytę dekady według gremium Popkillerów 2020, a na przełom lutego i marca 2021 Bisz zapowiedział nowy materiał, na który z niecierpliwością czekamy!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*