Na co czekamy w 2021 roku?

Kuban raper

Rok 2020, który często określany jest jako pasmo nieszczęśliwych wydarzeń w skali świata i życia każdego z nas z osobna, dobiegł końca. Raperzy i słuchacze wkraczają w nowy rok z planami i oczekiwaniami. Od kogo możemy spodziewać się nowości w 2021?

Kuban raper

Kuban

Nowości od Kuby wyczekiwane były też w roku 2020. I 2019. I w zasadzie w każdym roku od wydania debiutanckiego, pokrytego złotem, “Myślisz jeszcze?”. Po nieudanym epizodzie w 2018 roku, kiedy zapowiadające nową płytę single spotkały się z wielką krytyką i ostatecznie zostały usunięte, możemy spodziewać się, że to właśnie rok 2021 będzie rokiem kiedy Kubano uraczy nas nowościami. Są realne powody by tak twierdzić, bo w internecie latały już m. in. jego zdjęcia w studiu (w tym z Deemzem i Żabsonem). Jego świetna zwrotka w ramach drugiej edycji HOT16CHALLENGE ostatecznie rozpaliła oczekiwania słuchaczy.

Quebonafide

Oczekiwania z pewnością wzniecił także Quebonafide, wypuszczając pod koniec roku dwa nowe utwory. Ciężko powiedzieć czy nie są to po prostu luźne projekty, zrealizowane pomiędzy albumami, ale najprawdopodobniej pochodzą one z nadchodzącego wydawnictwa szefa QueQuality. Wśród słuchaczy chodzą plotki na temat mitycznej “Galaktyki” z dużą ilością zagranicznych featów. Potencjalnie pierwszy z nich już się objawił – na “MATCHA LATTE” słyszymy Micka Jenkinsa. (Sprawdźcie nasz artykuł o Micku!). W kolejce wciąż czeka przecież “Benz Dealer” z Tommym Cashem. Nie możemy się doczekać, co Quebo szykuje dla nas tym razem!

JWP/BC

2021 będzie bardzo pracowity dla warszawskiej ekipy. W zeszłym roku dostaliśmy spod ich szyldu wspólny album “Koledzy”, a teraz KAŻDY z członków szykuje dla nas solówkę. Oficjalnie zapowiedziane zostały już singlami albumy Ero i Kosiego, a pozostałe są już w drodze i niedługo powinny nam się ujawnić. Z pewnością, warto czekać na hip-hopowe nowości ze stolicy.

Nowości od Asfalt Records

Warszawska wytwórnia jasno nakreśliła słuchaczom główne plany na 2021 rok. Najszybciej spodziewać możemy się obszernego albumu “36,6” od Skipa i AWGSa, którzy tworzą duet Miętha. Dostaniemy też nowości od Lordofonu, który zmierzy się z wyzwaniem nagrania drugiej płyty po świetnie przyjętym debiucie. [Sprawdź naszą recenzję “Koła”!]. Plany wydawnicze Asfaltu domyka Meek, Oh Why?, na którego album będziemy musieli jednak poczekać aż do czwartego kwartału 2021.

Soulpete i Almost Famous

Pod koniec 2019 roku dostaliśmy z zaskoczenia singiel kontynuujący inicjatywę Almost Famous, w skład którego wchodzą oczywiście Soulpete, Bonson i Laikike1. Wiele osób odczytywało to wówczas jako zapowiedź drugiej płyty od tego trio. Wciąż jednak nie doczekaliśmy się żadnych nowości. Myślę jednak, że możemy ich oczekiwać w roku 2021, tym bardziej, że w komentarzu na Facebooku Soulpete wspomniał, że “on już zrobił wszystko” w tym temacie.

Znając producencką płodność Piotrka, spodziewać się możemy czegoś więcej niż tylko wspomniany materiał AF. Czy będzie to jego nowa płyta producencka z szeroką i imponującą listą zaproszonych raperów? Nic nam o tym nie wiadomo, ale na pewno tym projektem byśmy nie pogardzili.

Bisz

Na 10 stycznia Bisz zaplanował premierę pierwszego singla z jego najnowszej solówki. Autor najlepszej płyty dekady (według gremium Popkillerów 2020) zapowiada płytę jako “starannie przemyślany koncept-album na współcześnie brzmiących, hiphopowych produkcjach”. Raper gorąco zaprasza wszystkich na wydarzenie na Facebooku, wokół którego skupiona ma być promocja płyty i mają dziać się tam wydarzenia nietuzinkowe.

Wielu słuchaczy Bisza spodziewa się klimatu zbliżonego do legendarnego “Wilka chodnikowego”.

Kubi Producent

Druga płyta producencka kubiego producenta.

Kubi w dyskretny sposób zasugerował, że oczekiwać możemy w nadchodzącym czasie jego drugiego, po “18+”, albumu producenckiego. Pierwszy przyjął się dość dobrze. Ciekawe w jakim klimacie utrzymany zostanie nowy materiał i kogo Kubi zdecyduje się zaprosić. Wybierać może niemal z całej sceny, bo należy niewątpliwie do szerokiej producenckiej topki kraju.

Golin

Wydane w zeszłym roku “Ogrody Drzewek Bonsai” co prawda nie odbiły się po scenie głośnym echem, ale były porządnym materiałem. Golinowi najwyraźniej spodobał się powrót do tworzenia muzyki i w 2021 roku dostaniemy “Diuna EP”, inspirowaną oczywiście legendarną sagą Franka Herberta.

Temzki

Temzki to trochę mniej znany raper i producent, ale niemniej warty uwagi. Jako nasi czytelnicy kojarzyć możecie go na przykład ze współpracy na albumie “Alchemia” z Madą, z którym przeprowadziliśmy wywiad (pojawia się tam zresztą wątek Temzkiego).

W 2021 roku wydać ma “PŁYTĘ Z BITAMI”, na której nie planuje rapować, ale zaprosił podobno sporo fajnych gości.

Reto

Ostatnim wymienionym przez nas albumem, którego premiery możemy spodziewać się w 2021 roku jest nowe wydawnictwo od Reto. Prawdopodobnie wydane w zeszłym roku single “Billy Kid” i “Stary dobry ja” z Qrym zwiastują już właśnie nowy materiał.


Dajcie znać, na jakie albumy wy najbardziej czekacie w świeżo rozpoczętym 2021 roku. Czego zabrakło na naszej liście?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*