Polski rap mocno rozkręcił się w październiku i to nie tylko jeśli chodzi o mainstream. Sprawdzajcie co ciekawego wydarzyło się w podziemiu w ostatnim miesiącu.
| Poniżej powinna być reklama. Jeśli jest – super, dzięki! Jeśli jej nie widzisz, to albo post został niedawno opublikowany, albo masz aktywną blokadę reklam. Będziemy bardzo wdzięczni, jeśli wyłączysz dla nas Ad Blocka. Dodaj FollowRAP do wyjątków/białej listy. Nienawidzisz reklam? My też, ale będziemy wdzięczni za wsparcie – postaw nam kawę. |
Orient ekspresem – kulisy wyboru
Orient ekspresem to cykl, który w 2022 i 2023 roku ukazywał się spod mojej ręki na łamach portalu rytmy.pl. Jest to comiesięczny przegląd najciekawszych w mojej ocenie płyt z polskiego rapowego podziemia, chciałbym zarekomendować szerszemu gronu słuchaczy. Dlatego jeśli lubicie być krok przed wszystkimi, nie macie czasu śledzić wnikliwie mniejszych rapowych premier, lub po prostu lubicie podziemie, ten cykl jest zdecydowanie dla was. Przygotowałem tym razem 6 najlepszych undergroundowych płyt z października. Lecimy z tym!
P.S. Czytelniku! Jeśli tworzysz rap lub tworzy go ktoś z Twoich znajomych, pisz śmiało na adres mailowy wojak@followrap.com. Chętnie sprawdzę, o ile już tego nie zrobiłem. Być może trafisz do następnego Orient ekspresem?
CIEBURASZKA – JAKMAŻYĆ.
Zaczynamy od ciężkiego kalibru, bo dla wielu osób “JAKMAŻYĆ.” może być zwyczajnie asłuchalne, lub uznają, że nie powinno być rozpatrywane w kategoriach rapowych. Jeśli słyszeliście płytę Cichonia czy Kajzera z tego roku, to u CIEBURASZKI poczujecie dość podobny klimat, tylko… bardziej. Dużo bardziej. Offbeat (oczywiście świadomy), jest tu już tak duży, że momentami bardziej przypomina to dziwny spoken word. A jednak teksty mają tu swoją rytmikę, zupełnie odrębną, która mimo wszystko w intrygujący sposób koresponduje z bitami. Gdyby jednak to co CIEBURASZKA ma do powiedzenia nie było ciekawe, całość nie miałaby prawa się obronić. Ale jest ciekawe i to bardzo. Pozycja zdecydowanie nie dla wszystkich.
Dawid Borysiewicz – osiedle_sanpillon_mixtape_vol_I
Dawid dał się poznać w ostatnich latach jako muzyczny kameleon, który odnajduje się w wielu klimatach i stylistykach. Ta którą zaprezentował na “osiedlu” podoba mi się jednak zdecydowanie najbardziej. Ciężkie bębny służą bardzo jego ciętemu językowi, tak jak sam pomysł na mixtape i jego klimat. Jednak nawet kiedy Dawid robi “osiedlówę”, da się wyczuć, że jest to gość z dość dużym artystycznym zacięciem. Najnowszy mixtape jest obowiązkową pozycją dla wszystkich lubujących się we w całości przerapowanych, długich trackach, niesileniu się na hitowość i staroszkolnym podejściu do wartości.
Mati Szert/Keri Orter – POŚLIZG
“POŚLIZG” to dobry przykład rapera, który wciąż trochę szuka formuły na siebie. To album pełen różnych stylówek, od gitarkowych bitów i flow przywodzącego na myśl Vix.N-a, przez EDM, ciężki trap czy klasyczny boombap. Keri każdą z nich w kwestii bitów dowozi dość solidnie. W części z tych odsłon Mati wypada lepiej, w innych gorzej, ale najlepsze momenty na tym albumie wyróżniają się na tyle, że warto dać całości szansę. Bo niezależnie od tego w jakim klimacie, Szert to wciąż bardzo młody, charyzmatyczny raper z naprawdę niezłym piórem i dużymi umiejętnościami. I będzie tylko lepszy.
Sensi/Qzyn – 2123
Będę powtarzał to do znudzenia. Qzyn jest najlepszym producentem tego roku. Niezależnie od tego z kim wydaje kolejną płytę, udaje mu się wycisnąć z raperów ich 100%. Nie inaczej jest w przypadku Sensiego. Być może nie czuć tu rozmachu albumu nagranego z Biakiem, ale właśnie ta dużo luźniejsza forma stanowi o uroku “2123”. Jest przekminkowo, lokalnie, bardzo hip-hopowo, a przede wszystkim prosto. Bo Sensi nie pozuje na kogoś kim nie jest, nawet gdy rapuje, że “robi tak, że chcą znać jego”, to robi to z takim wdziękiem, że się mu wierzy. I naprawdę chce się go poznać.
shady – DYZZORDER
Dla osób szukających w podziemiu potencjalnych przyszłych mainstreamowych gwiazd “DYZZORDER” powinien być najważniejszą premierą minionego miesiąca. Shady ma ogromny potencjał. Świetne brzmienie, flow, energię, przyzwoite pióro i wyczuwalny młodzieńczy głód. Gdzie leży haczyk? Wciąż brak mu własnego, wyrazistego stylu. Jest tu bardzo dużo z Okiego, Young Igiego, czy polskiej fali detroitowych raperów. “DYZZORDER” stoi jednak na takim poziomie, że już teraz chce się tego słuchać i ta odtwórczość nie przeszkadza. No i mówimy w końcu o nastoletnim chłopaku. Coś mi mówi, że bardzo szybko zrobi się o nim bardzo głośno.
TVB/Guest Julka – Bar EP
Guest Julka zmienia kierunek? Nie do końca. Choć na “Bar EP” na próżno szukać sensualnych, wręcz nieco ezoterycznych klimatów znanych z poprzednich projektów, dużo tu jednak wspólnych punktów, chociażby w sposobie pisania tekstów. Choć bity TVB są mocno taneczne, nie ma tu mowy o żadnej leosizacji Guest Julki. Całość wykonana jest z dużym smakiem, przywołując na myśl najlepsze klubowe produkcje, a przy okazji pozwala raperce pokazać się z nieznanej do tej strony. Chociażby jej niesamowity groove, dzięki któremu refren na “Będzie dobrze” to prawdziwy majstersztyk.
Dodaj komentarz