Same afery? Sobel. (FENOMENalnie!)

sobel rap fenomenalnie
W dzisiejszej odsłonie cyklu raper młody, który od około roku szturmem podbija polską rap scenę. Potrafi sobie zjednać dużą ilość odbiorców wciąż ich przy sobie zatrzymując. Po drodze jednak miesza się w parę afer, które wcale nie powodują odpływu fanów. W czym tkwi fenomen artysty o pseudonimie Sobel?

Pierwszym, jednym z najbardziej rzucających się w oczy fenomenów Szymona jest poniekąd tworzenie hitów. “Impreza” sprzed roku ma w tym momencie ponad 80 milionów odtworzeń, a numer z kwietnia tego roku – “Fiołkowe pole” posiada już ponad 52 miliony odsłon. Artysta dobrze wie co jest “na czasie”, jakiego typu utwory znajdą odbiorców i w co dobrze uderzać. Jego management podkreśla, że uniwersalność jest jego najmocniejszą stroną. Coś w tym jest, skoro potrafi się odnaleźć w klimatach imprezowych i numerach, którym bliżej do lovesongów.

Sobel może poszczycić się różnymi umiejętnościami wokalnymi. Raper ten zarówno odnajduje się w wersach śpiewanych, szybkich ale nie straszne są mu krzyki czy nagła zmiana tonacji. Jest to na pewno wartość dodana do jego utworów i nie można mu tego odmówić.

#Hot16challenge2

“Szymon trochę Igi po mutacji
Guzior i Gedz – ludzie postawili totem
Chyba zajebaliście się w akcji
Igor już powiedział wam na czym polega problem”
Hajpowany Aferzysta?

Sobel jest niewątpliwie (już!) raperem kontrowersyjnym, wokół którego skupiają się flesze i ciekawość ludzka. Jest on mocno na świeczniku przez co zdarzyło się już kilka wtop wizerunkowych. Mimo wszystko jego hype wcale nie słabnie. Jedną z takich sytuacji były głosy o tym, że jego najnowsza płyta “Pułapka na Motyle”, a co za tym idzie – pomysł na okładkę albumu został skopiowany z Oki’ego i jego “77747 mixtape”. Później pojawiały się głosy o jego prywatnych perypetiach z dziewczyną, obrażaniem jej i fana podczas konertu. Nie chcę tutaj zwrócić uwagi na chwytliwe nagłówki i pudelkowe sytuacje, ale na to, że mimo pojawiania się głosów przeciwko jego karierze ona wcale nie słabnie. Fenomenalne, nieprawdaż?

Coś co jest na pewno fenomenem Szymona to jego chwytliwość, wręcz radiowość. Może nie wszystkie jego utwory nadawałyby się do puszczania ich w ogólnopolskich stacjach muzycznych, ale na pewno zapadają one w pamięć. Można wręcz użyć stwierdzenia, że jego numery stają się viralem.

Ale dlaczego? Co w nich jest takiego?

Szczerze powiedziawszy na pierwszy rzut oka można by stwierdzić, że jest on po prostu przystępny dla nastolatek. Głównie też dla dziewczyn w wieku dojrzewania, którym podoba się wizerunek bad-boya rapera. Ale takiego bad-boya z dobrym serduszkiem. Jakkolwiek patetycznie i niepoważnie to brzmi – rynek muzyczny również tak działa. Nie twierdzę, że jest to jedyna słuszność jego popularności, ale na pewno ma to jakieś swoje konsekwencje w jego rozpoznawalności.

Natomiast! Sobel poza takimi działaniami wydaje się być naprawdę dobrze rokującym artystą z zacięciem marketingowym. Potrafi wzbudzić emocje, potrafi spowodować ciarki na ciele i zaszklić oczy. Potrafi też wywołać darcie mordy pod sceną. To jest chyba najważniejsza wartość dla artysty.

Raper/nie raper

Wydaje mi się jednak, że rzeczą, która najbardziej przyciąga ludzi do Sobla jest zaintrygowanie jego osobą. Ciężko go zdefiniować, ciężko go określić po prostu mianem “raper”. Artysta muzyczny – może lepiej? Szymon ma w sobie mrok, tajemniczość, którą chce się odkryć. Żeby ją odkryć – należy słuchać jego utworów. Zbliżyć się, chcieć go poznać. Nie wiem na ile jest to wykreowana postać a na ile autentyczność. Ale chyba działa. Można pertraktować o słuszności jego zachowania, o kierunku, w którym zmierza jego muzyka – jasne. Osobiście nie jest to dla mnie artysta, którego sama sobie włączę i zachwycę się tworami, ale znam numery, doceniam konsekwencję w działaniu i szanuję za różnorodność.


Sprawdź inne FENOMENalnie!

Zobacz również:

⚠️ Nasz Fanpage na Facebooku

‼️Nasz Patronite

💿 Redakcyjne patronaty Albumów

🎥 Nasz kanał na YouTube

👥 Nasza grupa na Facebooku

📕 Posty z cyklu #KalendariumPolskiegoRapu

📷 Instagram FollowRap

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*