Deys rozpoczyna promocję nowego albumu „Kompot”

Deys Kompot

5 dni temu Deys postanowił z zaskoczenia uradować swoich fanów. Na stronie Hashashins wylądował bowiem preorder jego najnowszego albumu. Jego nazwa to „Kompot”. Dzisiaj, tzn. 15.03.2021 przyszedł czas na pierwszy singiel.

Składniki kompotu Deysa

W opisie preorderu na stronie Hashashins możemy znaleźć informację o tym, że płyta będzie zawierać:

  • Limitowane wydanie preorderowe płyty „Kompot”
  • Książeczkę z tekstami
  • Opaskę na rękę
  • Zestaw wlepek
  • Plakat

Nieznana jest jeszcze tracklista projektu ani ewentualni goście. Premiera odbędzie się prawdopodobnie na przełomie wiosny i lata (wysyłka preorderu pod koniec maja).

AKTUALIZACJA

Premiera albumu KOMPOT miała miejsce 9 czerwca 2021. Możesz sprawdzić to w Kalendarium Polskiego Rapu.

Deys Kompot okładka

Czy Deys stworzył „Kompot” w postpunkowym stylu?

Od dawna Deys nie ukrywa, że chciałby nagrać płytę w stylu rock and rollowym/punkowym. Zresztą jest jednym z prekursorów coldwave’u w polskim rapie (oraz obok Diseta także synthwave’u).

Pierwszy numer zwiastujący album pt. Kompot Deysa nosi nazwę dokładnie tą samą, co tytuł jego najnowszego krążka. I jest utrzymany właśnie w coldwave’owym klimacie.

Deys ma kompot w głowie i dlatego ma szansę odświeżyć gitarowe brzmienia w polskim rapie

Sam numer, na co wskazuje liryka oraz teledysk, to przedstawienie karykaturalności urodzin wielu samotnych osób, które po prostu nie lubią tego święta, a muszą się mierzyć z nachalnością innych ludzi emanujących wtedy „empatią”. Znakomicie zostały tutaj przedstawione oraz zestawione ze sobą dwa znaczenia kompotu: zdrowego napoju wmuszanego w nas przez innych w ramach świętowania, oraz brudu w głowie (w wyniku prawdopodobnie zażywania narkotyków), który nie pozwala świętować tego „pięknego” dnia. Pierwszy aspekt przejawia się przede wszystkim w warstwie wizualnej, a drugi w nawijce i gestykulacji Deysa.

Czy możemy więc zakładać przez nazwę „Kompot”, że Deys pójdzie w mocno odklejone, brudne, psychodeliczno-rockowe klimaty? Całkiem możliwe. Mam szczere nadzieje na to, ponieważ formy balladowo-folkowych brzmień w stylu Sariusa bądź blues’owych, nostalgicznych produkcji Kariana już dawno osiągnęły swój limit w polskim rapie. Po prostu czuć tego przesyt na scenie.

Potrzeba więc na tej przestrzeni czegoś nowego. Deys, jako człowiek, który kocha eksperymentować, może nam zapewnić nowe rzeczy w gitarowym stylu.

followrap patronite

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*