Deys rozpoczyna promocję nowego albumu „Kompot”

Deys Kompot

5 dni temu Deys postanowił z zaskoczenia uradować swoich fanów. Na stronie Hashashins wylądował bowiem preorder jego najnowszego albumu. Jego nazwa to „Kompot”. Dzisiaj, tzn. 15.03.2021 przyszedł czas na pierwszy singiel.

Deys Kompot
Fot. Paweł Biegun

Składniki kompotu Deysa

W opisie preorderu na stronie Hashashins możemy znaleźć informację o tym, że płyta będzie zawierać:

  • Limitowane wydanie preorderowe płyty „Kompot”
  • Książeczkę z tekstami
  • Opaskę na rękę
  • Zestaw wlepek
  • Plakat

Nieznana jest jeszcze tracklista projektu ani ewentualni goście. Premiera odbędzie się prawdopodobnie na przełomie wiosny i lata (wysyłka preorderu pod koniec maja).

Deys Kompot okładka

Czy Deys stworzył „Kompot” w postpunkowym stylu?

Od dawna Deys nie ukrywa, że chciałby nagrać płytę w stylu rock and rollowym/punkowym. Zresztą jest jednym z prekursorów coldwave’u w polskim rapie (oraz obok Diseta także synthwave’u).

Pierwszy numer zwiastujący album pt. Kompot Deysa nosi nazwę dokładnie tą samą, co tytuł jego najnowszego krążka. I jest utrzymany właśnie w coldwave’owym klimacie.

Deys ma kompot w głowie i dlatego ma szansę odświeżyć gitarowe brzmienia w polskim rapie

Sam numer, na co wskazuje liryka oraz teledysk, to przedstawienie karykaturalności urodzin wielu samotnych osób, które po prostu nie lubią tego święta, a muszą się mierzyć z nachalnością innych ludzi emanujących wtedy „empatią”. Znakomicie zostały tutaj przedstawione oraz zestawione ze sobą dwa znaczenia kompotu: zdrowego napoju wmuszanego w nas przez innych w ramach świętowania, oraz brudu w głowie (w wyniku prawdopodobnie zażywania narkotyków), który nie pozwala świętować tego „pięknego” dnia. Pierwszy aspekt przejawia się przede wszystkim w warstwie wizualnej, a drugi w nawijce i gestykulacji Deysa.

Czy możemy więc zakładać przez nazwę „Kompot”, że Deys pójdzie w mocno odklejone, brudne, psychodeliczno-rockowe klimaty? Całkiem możliwe. Mam szczere nadzieje na to, ponieważ formy balladowo-folkowych brzmień w stylu Sariusa bądź blues’owych, nostalgicznych produkcji Kariana już dawno osiągnęły swój limit w polskim rapie. Po prostu czuć tego przesyt na scenie.

Potrzeba więc na tej przestrzeni czegoś nowego. Deys, jako człowiek, który kocha eksperymentować, może nam zapewnić nowe rzeczy w gitarowym stylu.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*