“Jak nie być szczęśliwym” – pośmiertny kawałek Chady

Dwa i pół roku od tragicznej śmierci Tomasza Chady, premierę ma jeden z ostatnich kawałków, jakie zarejestrował on w studio nagraniowym. “Jak nie być szczęśliwym” przybrał formę antyporadnika na życie. Z perspektywy czasu, i biorąc pod uwagę los Chady, lirykę tego kawałka należy odbierać wręcz tragicznie. Jak powszechnie wiadomo – życie Tomka nie było usłane różami.

Tak o utworze wypowiada się producent, oraz wieloletni przyjaciel Chady, RX:

Tomek miał w zapasie dużo tekstów, które spisywał podczas pobytu w zakładzie karnym. Po drugiej stronie muru Chada nie próżnował – pisał dużo i konkretnie. Dbałem o to, żeby miał pod co pisać i choć z wiadomych względów nie zawsze udawało mi się dostarczyć mu świeże bity, to czasem mieliśmy szczęście – przykładem tego jest np. numer “Na Farta”. Co ciekawe, Tomek nagrywał wokale pod ten utwór z drutowaną szczęką. Po powrocie do pełni zdrowia, Chada chciał ruszyć z pracą nad dwoma projektami – ze mną miał pracować nad “Recydywistą 2”. Na początku nie byłem przekonany czy jest sens robić bezpośrednią kontynuację “jedynki”, ale Tomek wytłumaczył mi koncept – wszystkie teksty jakie napisał w więzieniu były tym miejscem tak mocno przesiąknięte, że nie było innej opcji, niż po prostu wyrzucić to z siebie i zamknąć ten temat. Kolejne teksty i kawałki miały już powstawać na wolności. Wokale do “Jak nie być szczęśliwym” podłożyłem pod jeden z bitów, które zostały przez Tomka przybite na kontynuację “Recydywisty”. Numer ten nie miał nawet refrenu, był nagrany ciągiem. Doszedłem jednak do wniosku, iż warto będzie pociąć wokale, w efekcie czego zrobiłem dwa refreny i dwie zwrotki. To bardzo ciężki utwór, który brutalnie pokazuje problem z którym bardzo często spotykają się artystyczne dusze – dla świata jesteśmy uśmiechnięci od ucha do ucha, jednak gdy zostajemy sami, nawiedzają nas demony, z którymi prowadzimy nierówną walkę.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*