2023 – czy spełni marzenia redakcji FollowRap?

2023

Niebawem zmienimy kalendarze, czeka nas kolejny rok w polskim rapie. Jaki ma być? Poprosiłem redakcję o swoje muzyczne marzenia na nadchodzący rok. O te realne, jak i o te z umiarkowanie niską szansą powodzenia. Co z tego wyszło? Zapraszamy!

Kupno fajerwerków, przygotowanie mieszkania pod imprezę, zakupy, przybycie gości i wreszcie odliczanie – pierw godzinowe, później minutowe i na końcu sekundowe. Toasty, fajerwerki rozświetlające niebo oraz ŻYCZENIA! Życzenia składane bliskim, życzenia własne – aby ten rok był lepszy albo przynajmniej nie gorszy. To też życzenia które mamy w głowie – aby w tym roku udało mi się rzucić papierosy, abym poszedł na siłownię, abym przeczytał te 52 książek jak przystoi. Jako redakcja portalu zajmującego się muzyką rap – mamy swoje życzenia również w tej kwestii.

followrap buy coffee

Marcin Blind:

“Życzenia mają to do siebie, że często są niezwykle naiwne. Jednak czy właśnie nie na tym polega idea marzeń? Oczywiście trzeba robić wszystko, aby pomóc je spełnić. Jednak w tym wypadku wiem doskonale, że nic nie zależy ode mnie. Mimo wszystko, pozostawiam te życzenia spisane, upubliczniam je, aby dani Artyści wiedzieli, że ktoś o nich pamięta i czeka na powrót.

1. Powrót Tymona
Dla mnie “Zmysłów 5” to jeden z najważniejszych albumów w historii naszej sceny. Singiel “Oto ja” zawsze wywołuje na moim ciele ciary. Jego wykonanie na scenie LPHHMA we Wrocławiu było dla mnie niezapomnianą chwilą. Do teraz ogromnie żałuję, że nie starczyło mi odwagi, aby podejść do Tymona i z nim porozmawiać podczas tego wydarzenia. Jeszcze będzie czas, jak mawia klasyk. “Oddycham smogiem” to mój pierwszy winyl w kolekcji. Wychowałem się na tekstach Tymona z Klanu oraz CD-Action i zawsze stawiałem go jako jeden ze wzorów dziennikarstwa. Wierzę, że rapowo nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Do pełni szczęścia poproszę bity od Pstyka.

2. Niech w końcu mainstream dostrzeże geniusz produkcji Ńemego!
Hedora, którą niedawno recenzowałem to jeden z moich kandydatów do miana albumu roku. To co Ńemy zrobił na tym projekcie za sprawą podkładów to absolutnie Światowy poziom produkcji. Pamiętajmy również, że wyprodukował on ostatni album Sebastiana Fabijańskiego “Cukier”. Album ten produkcją stoi i ogromnie żałuję, że Seba zepsuł całkowicie możliwy sukces tego projektu swoimi poza muzycznymi aferami. Raperzy odzywajcie się do Marcina! Chłop jest jednym z najlepszych raperów oraz producentów na naszej scenie. Niech to w końcu zostanie szerzej dostrzeżone.

3. Spinache usiądź w studiu z Emade
Paweł przy ostatniej płycie zdecydował się na przedziwny pomysł sprzedawania muzyki jedynie w zestawie z tekstyliami. Nie lubię takich zabiegów i nienawidzę być zmuszany do brania jakiś super hiper zestawów w celu docenienia artysty i uzupełnienia jego dyskografii na półce. Niech muzyka będzie dostępna w klasycznej formie i konsument ma do wyboru zestawy. Ale ten wpis to jednak nie narzekanie, a życzenie. Więc bardzo bym chciał, aby Spinache znalazł się w studiu razem z Emade. Niech z tej synergii vibowo-syntetycznej wyjdzie coś niesamowitego i twórczego dla obydwu Panów. Ja wiem, że wyszedłby z tego piękny album.

4. Galus wróć do współpracy z raperem!
Pamiętam, gdy uderzyła we mnie informacja, że polski producent wydaje swój album w Soulspazm Records. Nie mogłem w to uwierzyć! Śledzę każdy krok Galusa. “Footprints #16 Galus Pokój Czarnych Płyt – Diggin Europe: The Mission 60′-80′” to absolutna perła w koronie diggingu i samplowania. “Futura” ma zawsze szczególne miejsce na mojej liście ulubionych albumów producenckich. “Flowers eat animals” przenosi mnie do innego świata. Jednak to jego projekty, gdzie łączy siły z MC towarzyszą mi najczęściej. Jest to spowodowane świetnymi produkcjami Galusa oraz raperom (Hades oraz Medium) którzy idealnie pasują do bitów reprezentanta Olecka. Więc moje życzenie jest następujące: Niech Galus połączy siły z Włodim.

Poniżej powinna być reklama. Jeśli jest – super, dzięki! Jeśli jej nie widzisz, to albo post został niedawno opublikowany, albo masz aktywną blokadę reklam. Będziemy bardzo wdzięczni, jeśli wyłączysz dla nas Ad Blocka. Dodaj FollowRAP do wyjątków/białej listy. Nienawidzisz reklam? My też, ale będziemy wdzięczni za wsparcie – postaw nam kawę.

Ola Kot:

“Kiedy Fevowy zarzucił pomysłem aby opisać zbiór naszych rapowych życzeń – pierwsi artyści, którzy przyszli mi do głowy to Kuban i Te-Tris. Tylko – cholera, to się właśnie stało. Raper z Opoczna wydaje płytę, a Te-tris nagrał nowy numer (i to z kim!). Myślałam, że to moje jedyne marzenia w tym polskim świecie rapu. Otóż nie – mam ich jeszcze więcej, a skoro te się spełniły – uważajcie na to o czym marzę.

Trochę zabawnym, trochę odskocznym pomysłem i życzeniem jest dla mnie usłyszeć cały materiał od Krzy Krzysztofa. Tak – wesołego Krzy Krzysztofa, hypeman’a Quebonafide. Najlepiej gdyby był to krążek, do którego dołączony byłby film z jego przygodami z podróży. Uwielbiałam oglądać jego vlogi, zajawki, materiały – jak zwał tak zwał – z wyjazdów muzycznych. Mimo, że nie uważam Krzyśka za „najlepszego” rapera sprawia on tyle frajdy, że strasznie ciekawym byłoby móc to usłyszeć i zobaczyć.

Drugim życzeniem jest dla mnie powrót Emesa Milligana. Raper, który może nie odcisnął znaczącego piętna w polskim rapie, ale osobiście stanowił część mojej zajawki tą kulturą. Z przyczyn całkowicie osobistych marzy mi się jego powrót. Chociaż z jednym krążkiem. Wierzę, że żyje mu się dobrze i powodzi całkiem nieźle, ale w pewnym momencie mojej przygody z muzyką był dla mnie trochę punktem radosnego człowieka w tym smutnym („jak pizda”) świecie. Mógłby się jeszcze pokazać.

Po trzecie, życzę sobie płyty w kolaboracji Dwa Sławy x Łona. Jedni z moich ulubionych twórców „inteligenckiego” rapu w Polsce. Osobistości, których wersy są tak przekminione, że ja czasem wysiadam. Z jednej strony szaleni, barwni, uzdolnieni artyści. Z drugiej bardziej stoicki, wielopoziomowy, uzdolniony artysta. Osoby, które ciężko mi wyobrazić sobie razem na całym materiale – ale „Wstępnie nie” jest dla mnie mocnym “Wstępnym Tak.”

Robert “Fevowy” Połomski:

Chciałeś to masz – wymyśliłeś to pisz. Czy ten rok pod względem muzycznym był dobry? Nie wiem. Wiem jedynie, że mam kilka życzeń odnośnie przyszłego roku i byłbym zadowolony gdyby choć jedno się spełniło.

1. Te-Tris nagrywa płytę i odbiera wszystko to, co włożył w tę kulturę. Wiem – brzmię jak stary truskul który moczy się pod bumbap i ociera łzy okładką płyty Smarkiego. Doceniam udział Te-Trisa w tej kulturze – nie da mu się tego odebrać. “Najpierw to niech on wróci do nagrywania!” – krzyczy ktoś za plecami. Racja – Tet, wracaj i zrób to co potrafisz najlepiej.

2. Życzyłbym sobie by raperzy zaczęli reprezentować sobą coś więcej niż pogoń za liczbami i trendami. Łohoho, chyba właśnie poleciałem najgrubiej z wszystkich wymienionych. Chciałbym by raperzy szerzyli tę kulturę, by rozmawiali i edukowali słuchaczy, by choć część z tych (często) młodych ludzi wiedziała coś więcej o tej kulturze, by chciała się uczyć i chłonąć tę kulturę.

3. Zgody między DJ Decks’em i Peją bym życzył zainteresowanym. Ich historia na tej scenie nie może się tak skończyć. Więcej dopisywać nie trzeba.

4. Życzę sobie na ten rok weny, wytrwałości i cierpliwości oraz zajawki. Bardzo mi tego brakowało – musiały minąć dwa lata abym wrócił. Wracam i chcę znów gryźć topkę.

Adam Świsło:

“Życzenia: w kolejności od najbardziej, do najmniej realnego

1. EPka RAU performance x Adi Nowak
Życzenie (wydaje mi się) względnie realne do spełnienia. Chłopaki już raz wspólnie zarapowali na płycie Mistrz Sztuki, ale (jeszcze) nie wykorzystali w pełni potencjału z takiej współpracy. Panowie, załóżcie proszę brody Mikołajów (metaforycznie i/lub dosłownie) i spotkajcie się jeszcze raz. Widzę w tym połączeniu taką chemię, że preorder brałbym bez sprawdzania singli. A skoro jesteśmy przy pre-orderach…

2. Aby preorderowe wydania były fajne, a nie gadżety do nich.
I żeby było jasne – nie mam nic przeciwko gadżetom. Każdy wydaje pieniądze jak ma ochotę, a raper niech monetyzuje muzykę jak uważa to za słuszne. Rzadziej się spotykam jednak, żeby wykonawcy chcieli udoskonalać walory estetyczne samego wydania. Zwyczajnie mi mniej odpowiada taka opcja, ale potrafię też docenić zajebiste patenty na gadżety. Niech najnowsze wydanie Nullizmatyka – Zabójca Królowej posłuży jako przykład zajebistego wydania preorderu – jakich bym sobie życzył więcej.

3. Mniej toksyczności w społeczności słuchaczy.
Tak, brzmi trochę jak życzenie miss świata, aby wszędzie zapanował pokój, ale Fevowy powiedział, że życzenia na ten post mogą być absurdalne. Więc mam życzenie może nie absurdalne, ale jest to na pewno marzenie ściętej głowy.”

Mateusz “Mati” Trojnar:

1. Wielkie powroty – Te-Tris i Dizkret
Co tu dużo mówić, na nowości od Teta czekam zawsze, a gdy Dizkret zaczął się od niedawna coraz częściej pojawiać gościnnie – rozbudził we mnie nadzieję, że jest szansa na muzyczny powrót po latach. Obaj pokazali, że wciąż są w formie, u obu obserwujemy ostatnio nawrót rapowej zajawki. Czekamy na pierwsze single.

2. Więcej dobrego, współczesnego rapu
Marzy mi się w Polsce jak najwięcej płyt, które są dobrze napisane, zarapowane, spójne, hip-hopowe, ale skrojone na miarę 2023 roku. Szukając przyszłości polskiej sceny – spoglądamy na teraźniejszą amerykańską, a tam dobry RAP, osadzony we współczesnej stylistyce, zdaje się być ostatnio bardzo popularny.

3. Nagrać coś porządnego
I na koniec, wycieczka osobista. Poza tym, że chcę jak najlepiej dziennikarsko spędzić swój piąty (sic!) rok w Followrapie, wpaść na jak najwięcej dobrych pomysłów, zrealizować sporo dobrych projektów – chcę też zrobić krok w inną stronę. Od paru lat, z częstotliwością nie większą niż raz na kilka miesiący cośtam sobie amatorsko i anonimowo zarapuję – chciałbym nagrać w końcu coś porządnego, co będę chciał pokazać więcej niż 10 osobom. Chociaż to bardziej cel niż życzenie, to z moim zapałem, przyda się wsparcie losu.”

Marcel “Łuczi” Łuczak

1. Usłyszeć więcej jakościowej muzyki od Kanyego Westa, a mniej o aferach z nim związanych

2. Zamknięcie trylogii albumów Gedza

3. Z nierealnych realizacja albumu BBQ (Białas, Bonson, Que) na bitach Returnersów. To odnośnie ostatnich słów Pezeta o niedoszłym albumie z Taco, Sokołem i Que (paradoksalnie więcej frajdy by mi sprawiło ww. trio)”

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.