Czemu Bitwa w Płocku jest kultowa? Bo jej nie odwołano… [FELIETON]

Sentino odwołany koncert
Sentino

Cała rapowa Polska dowiedziała się o odwołanym przez TPSa koncercie Sentino w Radomiu. Większość odbiorców się ucieszyła. Ja mam inne zdanie…

Cykl życia Sentino

Historia odklejek Sentino jest długa jak ulice Berlina. Znany mitoman co chwilę wyskakuje z kolejnymi opowieściami z krainy tysiąca i jednej nocy. Co jakiś czas ubarwia to wszystko kolejnym sklejonym na kolanie albumem. Później mamy wielkie zapowiedzi rozwoju kariery Sebastiana, po czym następuje odklejka i dziesiątki ataków na oślep każdego, kto nawinie się pod język lub klawiaturę rapera.

TPS po serii wpisów oraz filmików atakujących jego osobę przez Alvareza postanowił wraz z Intruzem nagrać diss. W utworze “Headshot” dostaje się jednak nie tylko jemu. Panowie postanowili wyjaśnić również branżę dziennikarską, zarzucając jej brak wsparcia dla młodych artystów (pozdro Młode Wilki). Na konflikt ze Stepem nie będę już marnować miejsca. Każdy bez problemu znajdzie jego chronologię. Mój felieton nie jest jego opisem.

Konflikt Sentino z uliczną sceną nigdy się nie zakończył. Kiedy dowiedzieliśmy się o planowanej trasie koncertowej Sebastiana, wielu zaczęło się zastanawiać, gdzie i kiedy dojdzie do spotkania zwaśnionych stron. Gdy zobaczyłem Radom w rozpisce, wiedziałem, że tu może być gorąco.

TPS odwołuje

Niestety, tak jak szybko został zapowiedziany występ Enrique w klubie Lemon, tak też szybko anulowano wydarzenie. Sam TPS odniósł się do zdarzenia wpisem “Nie lubimy tutaj takich”. Jest to w mojej opinii bardzo słabe zachowanie.

followrap buy coffee

Rapowe konflikty w mojej ocenie powinny rozgrywać się na głośnikach. Jeżeli nie poprzez kolejne utwory nagrywane na siebie nawzajem, to na scenie na oczach publiki. Dzięki właśnie takiemu podejściu do dziś wspominamy z łzą w oku konflikt Obrońców Tytułu z Gib Gibon Składem. Tak wszystko odbyło się na hiphopowych zasadach. I stanowiło to jeden z kamieni milowych dla całej sceny.

Dziś zamiast tego mamy blokowanie koncertów. Peja przez wiele lat odwoływał występy Tedemu. Paluch rzekomo zażartował, że dokładnie w taki sam sposób postępował z Young Multim. Teraz to samo zrobił reprezentant Radomia. Gdzie w tym jednak sens? Według mnie to mało rapowe postępowanie. Rap to nie unikanie konfliktu, ale chęć jego rozwiązania poprzez muzykę. TPS powinien wbić na występ Seby, złapać za mikrofon i pokazać publiczności kto jest lepszy i kto rządzi w mieście. Na westernach nikt nie biegał po szeryfa na oponenta, brano pojedynek we własne ręce…

Poniżej powinna być reklama. Jeśli jest – super, dzięki! Jeśli jej nie widzisz, będziemy bardzo wdzięczni, jeśli wyłączysz dla nas Ad Blocka. Dodaj FollowRAP do wyjątków/białej listy. Nienawidzisz reklam? My też, ale będziemy wdzięczni za wsparcie – postaw nam kawę.

Posłużę się tu jeszcze analogią piłkarską, bo fani obydwu stron są trochę jak fanatycy. Kibice nawet najbardziej zwaśnionych klubów nigdy nie blokują sobie możliwości uczestniczenia w spotkaniu. Wręcz przeciwnie, wielokrotnie podczas zakazów lub remontów stadionów, gospodarze udostępniają część swojego sektora dla kibiców gości. Wiecie czemu? Bo zamiast chować głowę w piasek i unikać spotkania z rywalem szanują całą kulturę kibicowską.

IKONA GOOGLE NEWS OBSERWUJ NAS NA GOOGLE NEWS!

Gdzie Ci mężczyżni…

Teraz widzimy radość w obozie przeciwników Alvareza. Jasne zasłużył sobie chłop na wiele słów krytyki. Jednak musimy też zrozumieć zasady gry, w której bierzemy udział. Rap to potyczki. Są one nieodłączną częścią tej kultury. 50 Cent, aby wykpić Ja Rule’a wykupił 200 biletów na jego koncert w Teksasie. Dzięki temu zabiegowi miał pewność, że lokal będzie pusty. Kosztowało go to 3000 dolarów, a cały świat dowiedział się o jego trollingu…

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*