#RapKartka – W.E.N.A. – “Wyższe Dobro”

Wyższe Dobro

Rok, który obfitował w nową solówkę O.S.T.R. – „HollyŁódź” – ale o tym ta RapKartka nie będzie. W 2007 również Bisz z Kosą wydał EP-kę – „Zimy” – ale to też nie będzie tematem tych wspominek. Podziemie zaczęło deptać po piętach mainstreamowi i niwelować różnicę, która między nimi była, czego efektem płyty PaluchaBiałasaHukosa czy VNMa – lecz nie o ich podziemnych płytach chcę napisać. W 2007 roku wyszedł jeden z najlepszych polskich nielegali, absolutny klasyk podziemia, który tym klasykiem pozostanie, cokolwiek by się na tej scenie nie stało. Wyższym dobrem w tej sytuacji jest napisać o „Wyższe Dobro” autorstwa W.E.N.A..

Nielegal, który swoją premierę miał 16 kwietnia 2007, a więc równe 13 lat temu! Zawierał 16 kawałków, na których gościnnie usłyszeliśmy Brudne Serca (w jednym kawałku jako skład, w następnym zwrotkę zostawił sam SmarkiSmark), Emil BlefEmazetProcentMały Esz, Jeżozwierz. Za oprawę muzyczną odpowiadali producenci tacy jak QciekKixnare, ŚwiętyPuzzel, Bitnix, DJ Medyk, Demen. Woski „dołożyli” Wolny Suchacz, DJ Kaczor oraz DJ Medyk.

HYMN PODZIEMIA – czyli “S-A-L-U-T-U-J”

Pamiętam koncert WudoE, kiedy publika już na początku wołała „SALUTUJ, SALUTUJ”, na co raper ze sceny – „tak, kurwa, będę grał cały koncert jeden numer”. Wracając do kawałka – niesamowita dawka charyzmy, prosty i dobry bit Qciek’a i wersy zapadające w pamięć – „Ty kurwa chyba dziś się nie czujesz najlepiej” – swobodnie follow-up’owany, przez innych raperów. KLASYK PODZIEMIA.

Jedna z pierwszych rzeczy, która przychodzi mi na myśl, gdy ktoś rzuci hasłem – “2007 rok w polskim rapie”.

Brud i stylowy Emil Blef.

Uważaj”. Tak brudny bit, tak brudne wersy raperów, do tego klimat, który wręcz kojarzy się ze słowem „nielegal”. Nawijanie o tej płycie, jakby to był narkotyk, który diller żeni z wspomnianego „bagażnika”. No przecież na każdym tzw. „nielegalu” powinniśmy czuć, że to coś zakazanego, tak jak czujemy to tutaj. Zaś to co dał tutaj Emil Blef, to zwrotka, która w kwestii flow jest poniżej wszelkiej krytyki, lecz w kwestii tekstu – to poezja. Zapada w pamięci, uderza w łeb, sprawia, że chcesz do niej wrócić.

Undergroundowa sztuka motywacji

Brak Perspektyw”. „Brak perspektyw nie znaczy braku marzeń”. Może nie ma tutaj energii w kwestii wokalnych, jest za to spokojna i chłodna nawijka, która w 2007 musiała trafiać w słuchacza i powodować, że pokłady jego wiary w jakiś cel urosły. Można zmotywować słowami, które nie są krzykiem, lecz chłodnym i spokojnym głosem rapera. WudoE się to udało tutaj.

Pamiętasz ludzi z liceum?

„Korytarze liceum” – choć chodziłem do technikum, to sporo jest prawdy w tych dwóch historiach tam zawartych. Jak to życie potrafi czasem „przestawić” osoby. Zawsze do mnie bardziej trafiała pierwsza historia i ta wstawka zanoszącej się kobiety budowała niesamowity klimat. Cząstka każdego ludzkiego życia zmieszczona w dwóch różnych historiach innych ludzi.

Te brudne ulice i blokowiska

„Smak Blokowisk” – bo to jest brudny rap, to jest uliczny rap jaki szanuję i doceniam. Świetny podkład od Medyk’a, jak i scratche, które tam dał. Zacytowałbym fragment opisu tych blokowisk w wersach W.E.N.Y., lecz nie potrafię wybrać kawałka, bo cały opis stanowi spójną i nierozerwalną całość. Łatwo odnaleźć w tym kawałku część swojego osiedla, bo – cytując oponenta WudoE “Widziałeś jedno osiedle? Widziałeś je wszystkie!”.

To na pewno legendarny album, który w zestawieniu z tym co teraz jest „w modzie” brzmi niezwykle oldskulowo. Z czasem będzie zyskiwał tylko na wartości, zaś po latach – flow jest raczej nieakceptowalne, jakość wokali także nie przeszła przez próbę 13 lat, lecz co z tego… Skoro kawałki nie straciły na aktualności i z pewnością rzeczy/historie/ludzie w nich opisani są również w dzisiejszych czasach. No może poza „kurwami w nieoznakowanych polonezach”.

📅 Premiera albumu – 16 kwietnia 2007. Sprawdź wpis w naszym kalendarium polskiego rapu.

Robert “Fevowy” Połomski

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*