Hedora to duet, który tworzą Ńemy oraz Prykson Fisk. Porozmawiałem z nimi o ich nowym wydawnictwie “Fatalny Konstrukt”.
| Poniżej powinna być reklama. Jeśli jest – super, dzięki! Jeśli jej nie widzisz, to albo post został niedawno opublikowany, albo masz aktywną blokadę reklam. Będziemy bardzo wdzięczni, jeśli wyłączysz dla nas Ad Blocka. Dodaj FollowRAP do wyjątków/białej listy. Nienawidzisz reklam? My też, ale będziemy wdzięczni za wsparcie – postaw nam kawę. |
Pierwszy album, jaki dała nam Hedora o nazwie “Eighty seven”, był jednym z najlepszych albumów 2022 roku. Napisałem jego recenzję, a wydawnictwo znalazło się na ósmym miejscu w naszym rankingu albumów roku 2022. Poprzeczka jest więc zawieszona wysoko i po dwóch pierwszych singlach jestem spokojny, że Panowie sprostają oczekiwaniom. Nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności, i pozwoliłem sobie przerwać proces twórczy, aby pogadać chwilę z Aleksandrem i Marcinem o ich nadchodzącym dziecku. Panowie pracują w pocie czoła i nie za wiele chcą wyjawiać, jednak warto poznać ich spojrzenie na nową Hedorę.
Wywiad z Hedora
Blind: Na początek uderzę z mały wyciek tylko dla naszych czytelników. Jacy będą goście na albumie?
Prykson Fisk: Nie chcemy tego jeszcze zdradzać. Wciąż trwają prace i sytuacja jest dynamiczna: ktoś odpadnie, ktoś dojdzie. Kluczem jest zdecydowanie skill i odwaga w wyrażaniu swoich poglądów bez strachu i poprawności
B: Jak podchodzicie do drugiej części Hedory? Czy coś się zmieniło w samej pracy nad albumem?
Ńemy: Jeśli chodzi o workflow, jest bardzo podobnie jak za poprzednim razem — działamy internetowo, z racji oddalenia. Zaczęliśmy od bitów i doboru tematów. Pryku położył zwrotki jako pierwszy i to mamy domknięte. Mi zostało kilka rzeczy do dopisania, ale równolegle staram się finalizować miksy tego, co już powstało.
B: Czy od początku było gdzieś w głowie, że to będzie większy projekt na kilka albumów?
Ń: Bardzo podoba nam się ta formuła działania w duecie. Dobrze się dogadujemy, przekłada się to na nie najgorszą chemię na mic’u i w ogóle. Jest też o wiele łatwiej dopinać pewne rzeczy, bo dzielimy się pracą, nie tylko w kwestiach muzycznych. Krótko mówiąc, razem możemy więcej i jest też większa zajawka. Czy będzie więcej albumów, o to jednak musiałbyś zapytać nas po tej płycie.
PF: Przyszłość jakby nie patrzeć jest niepewna pod każdym względem, więc narazie skupiamy się na „Fatalnym konstrukcie”, gdzie materiału do słuchania będzie więcej niż na poprzedniej płycie i jeszcze bardziej wydłużymy w czasie jej promocję, także będziemy aktywnie towarzyszyć naszym odbiorcom przez najbliższe miesiące.
B: Jakie założenia towarzysza drugiej części? Zaskoczycie nowościami odbiorców?
PF: Nie chcemy zmieniać “kręgosłupa” warstwy kreatywnej. Odnoszę wrażenie, że udało nam się wypracować charakterystyczną formułę pracy i wykrystalizowaliśmy kilka elementów stałych.
Ń: Na pewno zdecydowana przewaga tekstów zaangażowanych społeczno- politycznie, na pewno hard core’owy sampling, dużo smaczków, każdy z nas i my wspólnie mamy już określony styl, w którym chcemy robić dalej. Nadal będzie to czysty Hardcore Rap, a udziwnienia zostawiamy na inne okazje.
B: Hedora się przeobrazi i przyjmie inny kształt? Czy jedynie pochłonęła jeszcze większej “toksyn” z Waszych obserwacji i uderza ponownie?
Ń: Nazwa zostaje ta sama, ale nie będziemy kontynuować na większą skalę wątku japońskiego. Odnieśliśmy wrażenie, że od czasu “Eighty seven” zainspirowało się tym o te kilka bandów i MC za dużo. Nie chcemy wtapiać się w tłum. Natomiast to, co metaforycznie przedstawia charakterystyka Hedory z uniwersum Godzilli wciąż zostaje. Nadal żywimy się miejskim smogiem (śmiech).
Wiele razy słuchacze narzekają, że dziś w rapie nie ma treści sprzeciwiających się otaczającej nas rzeczywistości społeczno-politycznej. Właśnie dla takich odbiorców powstała Hedora! Panowie nie gryzą się w język, wylewają z siebie tony flegmy i dbają o to, aby ich prawda nie brzmiała tandetnie i przyjaźnie. Pamiętajcie, że wciąż możecie zakupić poprzednie wydawnictwo chłopaków w sklepie Aliasa. Gdy tylko pojawi się preorder nowego albumu, od razu Was o tym poinformuję.
Wspierajcie niezależnych artystów i czekajcie na nową Hedorę!

Dodaj komentarz