Autentyczność priorytetem – Małpa (FENOMENalnie!)

Małpa, Fenomenalnie
https://www.facebook.com/lukaszmalpamalkiewicz

Robię się ostatnio chyba lekko sentymentalna. Dziś poruszę sylwetkę rapera, którego stare numery dalej bardzo często goszczą u mnie na słuchawkach, a słysząc jego głos zawsze pojawiają się przeróżne wspomnienia.

Łukasz “Małpa” Małkiewicz.

Pierwszy fenomen to niewątpliwie umiejętność lawirowania między tematami. Mimo, że trzeba przyznać, że większość utworów Łukasza jest raczej smutna, w klimatach ponurych to nigdy nie poczułam znudzenia tą tematyką w jego wykonaniu. Są artyści, którym przypisuje się miano „smutnych raperów” – mam wrażenie, że Małpie takiej łatki przypiąć nie można. Wszystko jest bardzo mocno wysublimowane, wyważone i nienachalne. Strasznie to szanuję.

Po drugie – opowiadania. Dla mnie każdy kolejny numer Łukasza jest swego rodzaju odcinkiem wyrwanym z życia. Nie jest to pustostan, nawijka o byle czym, pierwsza lepsza. Momentami mam wrażenie, jakbym na słuchawkach miała audiobook’a – ale w tym pozytywnym znaczeniu. Taki mocny kryminał, który niesamowicie wciąga.

Trzecim fenomenem jest dla mnie autentyczność.

Mimo stylu opowiadania w życiu nie zarzuciłabym mu bajkopisarstwa. Przez to, że utwory są dość przystępne jednocześnie dość skomplikowane. Ciężko mi to wytłumaczyć – nie dostajemy może od Łukasza na każdym numerze różnorodnych rzecz typu przyśpiewki, zaciągania słów, skakania po bitach, na równi otrzymujemy złożoność metaforyczną, strasznie szczerą nawijkę, mocny vibe i uczucia.

„Amen ani razu nie skłamałem, przed mikrofonem stoję jak przed Panem” – Wcale nie musiał przekonywać, że jest prawdziwy, to fakt.

Małpa – W środku nocy

Niesamowitym fenomenem dla mnie jest to, że teksty Łukasza potrafią wryć się w głowę i za nic z niej nie wyjdą. Strasznie mądre, często brutalne, ale cholera, jakie piękne.

„Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny. Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi mój instynkt, ale dziś częściej ratuje mnie mój urok osobisty.”

Małpa – Nie byłem nigdy

„Widzę jak patrzysz i to sporo dla mnie znaczy, ale nie jestem z tych graczy, którzy połykają haczyk”

Małpa – Skała

Featy bez odpuszczania

Kolejnym fenomenem dla mnie jest fakt, że oprócz utworów solowych Łukasz bryluje również na featach. Nie ma czegoś takiego, że u kogoś to można sobie odpuścić. Za każdym razem słychać 110% wkładu pracy ze strony Łukasza.

„Siedzę nad słodką białą kawą, biorę łyk od czasu do czasu, ale nie mów o tym lekarzom”

Prys – Nieobecn feat. Małpa, Basia eM

„To jedyny słuszny wariant, chcą ode mnie jak najwięcej, guzik oferując w zamian”

Włodi – Guzik feat. Małpa

„Myślami jestem gdzieś wysoko w chmurach. Kumasz? Akurat złapałem właściwy pułap”

Rasmentalism – Niebomby feat, Małpa

Jak to napisał Marek Fall na portalu Onet.pl po premierze „Kilka numerów o czymś” o krążku, że jest: „jednym z większych fenomenów w historii krajowego podziemia”.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*