Wieloaspektowy raper – ReTo. (FENOMENalnie!)

ReTo
https://www.facebook.com/23BOA
Dziś w cotygodniowym cyklu postaram się przybliżyć fenomen młodego gracza, który świeżynką nie jest i staż na polskiej rap scenie ma. Do tego posiada zaufane grono słuchaczy i często proszony jest o udzielanie featów. W czym tkwi jego fenomen?

Mowa o Igorze Bugajczyku – ReTo.

Może nie jest to artysta, którego słucham codziennie, ale zdecydowanie szanuję jego twórczość i z chęcią sprawdzam nowinki. Pierwszym fenomenem tego artysty według mnie jest głos. A dokładniej rzecz ujmując – umiejętność modulowania głosu. Brzmi jak banał, ale uwierzcie, nie każdy raper potrafi odpowiednio akcentować, modulować czy zmieniać tonację głosu. Według mnie Igor potrafi to naprawdę pierwszorzędnie. Przykładem może być utwór „Bossman”, w którym można usłyszeć różne wariacje akcentowania odpowiednich słów i zwracania uwagi na wyznaczone przez niego zlepki słów.

Po drugie – jakkolwiek to nie zabrzmi – wstrzelenie się w moment. Pamiętam, że niesamowity bum na Igora zrobił się przy okazji tracków „Bossman” i „Papierosy_rmx” przy premierze płyty „Damn”. Chłopak wystartował i pokazał się na szerszych wodach w momencie, kiedy była nisza na takich artystów. Takich, czyli charakterystycznych, tworzących utwory w mroczniejszym klimacie i jakby nie patrzeć, wprowadzającym dość innowacyjny nurt. Nurt, który ciężko mi określić. Bo przecież początki były mocne, ciemne, żeby potem przejść przez falę bardziej mainstreamową żeby przy ostatnim wydaniu “Billy Kid” pokazać się z jeszcze innej strony. To jest właśnie innowacyjność i odwaga w eksperymentowaniu. Wszystko jest nadal jednak bardzo mocne.

“Wierzę w to co widzę, ufam jedynie nagrobkom,
Jak Ci na pierwsze wybierają lider,
Często na drugie Ci dają samotność”

Quebonafide feat. ReTo – Half Dead

Brud w twórczości

Kolejnym fenomenem, rozwijając myśl z poprzedniego akapitu, „takich artystów”, miałam na myśli również brud. Ale w odniesieniu kulturowym w hip-hop’ie pod względem szczerości, prawdy, mocnego vibe’u. Nie nazwałabym tego brudem oldschoolowym, ale zdecydowanie ma w sobie coś ze „starszyzny”. Taki misz masz młodzieńczości z klimatem brudnych kawałków. Cholernie ciekawe.

“Na kierę kładę dłonie, chciałbym wyjebać na miesiąc
W mojej stajni trzymam konie, mam ich czterysta pięćdziesiąt
Krąży o mnie wiele legend, kiedyś ja będę legendą
Póki co przemierzam prerię, wiem, że nic nie jest na pewno”

ReTo – Billy Kid

Trzeba zaznaczyć też, że jest to również kontrowersyjny raper, i jest to w jakiś sposób również jego fenomen, który wpływa na odbiór artysty. Chyba wszyscy pamiętają akcję z pracą w Big Starze, którą świetnie przekuł w utwór o tytule nazwy marki sklepu, w którym pracował – „Big star”. Jedną z kolejnych akcji wokół Igora było oskarżenie o kradzież bitu. Młody raper wyszedł z tego obronną ręką, a mówiono o nim dużo.

Piątym fenomenem w mojej opinii jest niewątpliwie tematyka poruszana przez rapera. Tutaj mam trochę mieszane odczucia – to taki ying i yang. Swego rodzaju pomieszanie smutku, żalu i historii pełnych złych zakończeń powiązanych z chęcią zmiany i pozytywnym bitem. Trochę to mylące, ale jednocześnie straszne przykuwa uwagę do tego gracza. Chce się sprawdzać tego rapera choćby po to, żeby dowiedzieć się „co tym razem wymyślił?”.

“Jak skaleczysz się to robisz bliznę,
Jak skaleczy ktoś to robi dwie”

ReTo – UA

Refreny we krwi

Coś o czym trzeba wspomnieć i jest to mocno charakterystyczne w twórczości Igora to refreny. Ma chłopak talent do tego żeby tworzyć je w taki sposób, że zakorzenią się w głowie i nie chcą stamtąd wyjść. Z tym ciężko się nie zgodzić.

“Bo często robię fajne refreny,
Wkurwiam tu wszystkich i to się nie zmieni
Zobacz jak robię kawałek o fajach
Nie mieszczę się w ramy no to się odpalam.”

ReTo – Papierosy_rmx

A Wy jak tam? Słuchacie w ogóle Igora, czy totalnie nie Wasze klimaty? Jaki fenomen według Was kryje w sobie ReTo?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*