Pater wychodzi z cienia i startuje z serią numerów

fot. @paateer/Instagram

Najnowszy klip do utworu “Sin city” już na YouTube. Jest to pierwszy numer z projektu, nad którym pracowałem przez ostatni rok. Będą to single, publikowane średnio co dwa tygodnie, ale nie mylcie singli z “luzakami” czy spontanami. Każdemu z numerów poświęciłem bardzo dużo czasu, ale stwierdziłem, że nie warto zamykać tego w płycie, więc dostaniecie po prostu seryjną porcję kawałków. Z klipami i bez. Ostatnie czasy były dla mnie ciężkie, przez niespełnione ambicje, poczucie straty czasu, czy wracające niewykorzystane szanse, jakie miałem. Nie chce się jednak nad tym tutaj rozwodzić, emocje mi towarzyszące dostaniecie w kawałkach. Bardzo bym chciał, żebyście pomogli w promocji, będę wdzięczny za każde udostępnienie numeru, a w opisie klipu znajdziecie link, który możecie pobrać i udostępnić u siebie na story.

– napisał raper na swoim fanpage’u na FB

Pater, czyli Młody Wilk 6. edycji Popkillera. W 2017 roku zasłynął dzięki numerowi “Dowód” i całemu “Chaos EP”. Później, bo w 2019, wydał swój pierwszy legalny album spod szyldu NNJL. Album “Bezprzerwy” nie przyjął się jednak tak, jak można było tego oczekiwać. Po około dwuletniej przerwie Pater wrócił z “Apeironem“, który współtworzył ze znanym producentem — Faded Dollars. Jednak tutaj liczby były kompletnie nietrafione i w żaden sposób niesatysfakcjonujące.

Nie mam pomysłu na nowego siebie
W starego mnie zacząłem wątpić dziś

– nawijał Pater na poprzednim projekcie

Możemy zgadywać, że właśnie o tej niespełnionej ambicji mówi Pater. W końcu drugi album to podobno weryfikacja na scenie, a młody zawodnik zdecydowanie za długo przebywał w śnie zimowym, przez co po przebudzeniu nie było już takiego “wow” na jego nowe rzeczy. Teraz ma to zmienić. Trzymamy kciuki, wspieramy, pchamy to dalej. Co nie zmienia faktu, że odbicie się po raz kolejny ku górze nie jest łatwą sztuką. Chociaż z drugiej strony, kto jeśli nie Pater?

Sprawdź “Sin City”…
YouTube
Streaming

fot. @paateer/Instagram

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*