5 raperów, na których powrót czekamy

Doszły mnie słuchy, że wg większości słuchaczy ostatnio nie dzieje się nic ciekawego w polskim rapie i raczej nic nie wskazuj na to, że miałoby się to zmienić w niedalekiej przyszłości. Co robić? Nie pozostaje chyba nic innego, jak wytrwale czekać. Stąd postanowiłem wybrać kilka mainstreamowych ksywek, na których “powrót” z pewnością czeka bardzo duża ilość słuchaczy w tym kraju. Wypadałoby, żeby ktoś rozruszał tę scenę. Stay Tuned.

1. Kuban

Nie mogło tu zabraknąć tej ksywki. Z tego powodu, że jest to dosłownie moje pierwsze skojarzenie ze słowem “powrót” w polskim rapie. Kuban swego czasu wbił się na scenę z naprawdę mocnym hukiem. Jego legalny debiut pt. “Myślisz jeszcze?” przyjął się świetnie w środowisku hip-hopowym, a miało to miejsce w 2017 roku. Od tamtego momentu nie ukazał się żaden większy materiał od rapera z Opoczna. Co prawda, pojawiły się dwa numery na YouTube (“Serio?” i “Znasz mnie”), które mogły zwiastować nową płytę, ale dość szybko zderzyły się ze ścianą, w związku z czym spadła na nie, jak i na samego artystę, fala hejtu. Kuban postanowił zdjąć utwory z platformy i odsunąć się na jakiś czas w cień. Powrócił przy drugiej edycji akcji #Hot16Challenge. I jakby nie patrzeć, to położył jedną z lepszych szesnastek.

#Hot16Challenge2 – Kuban

Niby wyleciałem z rap gry, a to plotki są jak chuj

– Kuban

Kubano, czekamy.

2. Białas

“Białas? Przecież niedawno wydał wspólny album z Whitem!” Spoko, ale umówmy się — wszyscy czekają na kolejne solo od współzałożyciela SB. “Diamentowy las” w swojej koncepcji miał być spójnym i tematycznym albumem. Natomiast głównym celem było uzbieranie pieniędzy na zrzutkę. Założenia te zostały spełnione, ale czy był to projekt, który spełniałby oczekiwania fanów? Nie śmiem wątpić, że Panowie bawili się przy tworzeniu tej płyty świetnie, ale raczej to był to dopiero spacerek przed czymś większym. “H8M5” od Białasa było podsumowaniem jego dotychczasowej kariery i równocześnie ukazywało to, jak raper zmieniał się na przestrzeni lat. Od wydania tego albumu minął już ponad rok. Kiedy możemy spodziewać się czegoś nowego od “Króla”? Niestety, nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Na EPce “ME”, która była zawarta jako jeden z elementów “H8M5”, Białas nawinął na koniec…

Wrócimy do Was poszerzonym składem, a może już się udało i nie wiemy nawet!

– Białas w “Łzy Feniksa”

Może wiecie albo też nie, ale raper od dłuższego czasu stara się ze swoją dziewczyną Ewą o dziecko. Od tamtego momentu nie dostaliśmy żadnej informacji o tym, czy parze w końcu się udało. Oczywiście, nie jest to przyjemna sytuacja do opisywania, ale mam nadzieję, że Białas wróci z nowymi rzeczami jak najprędzej, a przy tym w poszerzonym składzie i szczęśliwy. W końcu prawdziwy król musi powrócić do ludzi.

Prawdziwy król, to nie ten co ciągle poprawia koronę
Prawdziwy król, wychodzi do ludzi i wyciąga dłonie

– Białas w “Prawdziwy Król”

3. Taco Hemingway

Jest lato, ale nie ma płyty Taco. Sprawa z Panem Hemingwayem jest mocno zagmatwana i przede wszystkim nie do przewidzenia. Raczej nie ma co spodziewać się nawet najmniejszego znaku od artysty, że coś nowego już niebawem. Cisza będzie panowała do samego końca, aż w końcu bez żadnej promocji wrzuci swój najnowszy materiał do Internetu. Z jednej strony nie zaskoczy mnie brak ruchów z jego strony w tym roku, ponieważ nieraz padały słowa o przerwie. Z drugiej, doskonale wiemy, jaki jest Taco i jak potrafi zaskakiwać. Sytuacja w kraju i na świecie skłoniła go do nagrania “Jarmarku” oraz “Europy”. Kto wie, może gdyby nie to, w dalszym ciągu nie usłyszelibyśmy nic od niego.

Poranny Fifi planuje płytę, godziny w studiu
A nocny Fifi, jebać lipiec, puszczę płytę w grudniu

– Taco w “Leci nowy Future”

4. Quebonafide

Nowa płyta Quebonafide może popchnąć polski rap na kolejny poziom — mocno chcę w to wierzyć. Raper z Ciechanowa na rodzimym podwórku nagrał dosłownie z każdym, kim chciał (o czym wspominałem już przy premierze Benz-Dealera), więc przyszła pora na zagraniczne kolaboracje. Que nas nasycił, a apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jedynę czego spodziewam się po jego następnym albumie, to dobrego rapu i najgłośniejszej premiery danego roku (niezależnie w którym wyjdzie).

Dla moich lwów szykuję wieczerzę
RP zaspokoiło głód, a to dopiero meze

– Quebonafide w “TEEN KASIA”

5. Jan-rapowanie

Gdzie jest Eis Jan-rapowanie? Krąży legenda, że odpowiedź na to pytanie zna tylko Szyman, ale… może już niebawem nie będziemy musieli go sobie zadawać. Raper podzielił się ostatnio na swoim Instagramie następującą wiadomością.

Wracam do was niedługo (stosunkowo) ze swoimi rzeczami

– napisał Janek

Od premiery “Uśmiechu” minęło sporo czasu. Możemy zażartować, że chłopak przedłużył swój “Gap Year”. Ale jeśli po tym czasie nazbierał myśli, ułożył sobie parę spraw w życiu, a na końcu wróci do nas z dobrą muzyką, to śmiało przyznamy, że warto było czekać. Roi się kilka pytań w głowie, ale odpowiedzi na nie najprawdopodobniej poznamy prędzej, niż później.

followrap patronite

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*