Lot pomiędzy niespełnioną ambicją a presją oczekiwań — Pater “Autopilot”

Niecałe trzy tygodnie temu Pater przerwał medialną ciszę, która otaczała jego osobę, poprzez puszczenie w świat numeru “Sin City“. Ten zwiastował wówczas jego nowy projekt, który polegać ma na stopniowym odsłanianiu nagranych przez ostatni rok numerów. Raper z rocznika 98′ nagrał bowiem serię kawałków, w których zawarł wszystkie towarzyszące mu emocje w ostatnim czasie. Od niespełnionej ambicji, przez poczucie straty czasu, aż po zatracone szanse. “Autopilot” z gościnnym udziałem Jagły, za którego produkcję odpowiada Rajaste, to utwór, w którym Pater krąży wokół wyżej wymienionych uczuć i rozlicza się z nich.

Miałem być gwiazdą, a pytają kumple co z moją karierą
Świat ma mnie na muszce, więc uwierz mi, że to nie czas, żeby łapać za welon

– Pater w “Autopilot”

Martwy punkt w karierze

Umówmy się, że Pater miał i w dalszym ciągu ma ogromny potencjał, by być czołówką w tym kraju. I to jest jego brzemię, które stale musi nosić. W pewnym momencie zwyczajnie nie udźwignął presji oczekiwań, która się wokół niego nagromadziła. Miał robić zawrotną karierę, a aktualnie wrócił trochę do punktu wyjścia, martwego punktu w karierze. Dzisiaj efektem tego jest m.in. fakt, że jego premiery odbijają się bez echa. Chociaż dalej nie schodzą poniżej pewnego poziomu i są nieźle realizowane, to nie możemy w żaden sposób nawet wspomnieć o ułamku spełnionej ambicji. Nie trzeba oszałamiającej logiki, żeby stwierdzić, co może czuć w takim momencie człowiek — frustrację. Zwłaszcza że mówimy o chłopaku, który jeszcze nie tak dawno był naprawdę mocno propsowanym i hype’owanym w środowisko hip-hopowym. Mimo to, ten jedynie otarł się o mainstream. Niektóre jego numery z ostatniej płyty nie wbiły nawet 10 tysięcy wyświetleń na YouTube. To chyba tylko pokazuje, jaki regres pod względem popularności zaliczył. Mocny cios w policzek.

Kawał dobrego rapu z naszej strony, cały numer powstał z czystej zajawki, zrobiony w parę godzin od A do Z. Jest tu serducho, są emocje, są skillsy. A wyświetlenia jak w głębokim podziemiu

– napisał Pater na swoim Facebooku na temat odbioru najnowszego klipu

Nie posądzajcie nas o żaden rodzaj “pastwienia” się nad gościem. Pater sam doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego kariera obrała totalnie zły kierunek — zupełnie jakby kierowała się bez autopilota. Nie raz propsowałem i pewnie jeszcze nie raz będę jego działalność muzyczną, ale prawda jest taka, że w tym momencie jestem w gronie mniejszości takich osób. Pater dalej nagrywa spoko muzę. Ma wsparcie wytwórni Fresh N Dope. A przede wszystkim widać, że robi to wszystko z zajawy. Trudno mi powiedzieć, skąd brak zainteresowania jego osobą. Może to zbyt słaba promocja, a może zwyczajnie rzeczy od niego zaczęły nudzić publikę. W końcu nie od dziś wiadomo, że fani polskiego rapu chcą chleba i igrzysk. Tymczasem Pater nawija o tym, jak bardzo czuje się zagubiony.

Rzygam emocjami, a oni się cieszą, jaki teraz dałem rym

Brak recepty na poprawę?

Całkiem szczerze — nie jestem w stanie wskazać lekarstwa na sukces. Jak wcześniej wspomniałem, Pater znalazł się w tzw. martwym punkcie, z którego trudno będzie mu wyjść. Nie dziwi mnie swego rodzaju przygnębienie, ponieważ w tej sytuacji mógłby dać z siebie naprawdę 110%, a i tak nie odbiłby się od tej trampoliny. Może to pora, by wyjść ze swojej strefy komfortu i zacząć eksperymentować w zupełnie innym niż dotychczas kierunku. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka ten miałby wydawać się totalnie abstrakcyjny. Chociaż z drugiej strony, jeśli raper miałby robić coś wbrew sobie, na siłę czy tylko pod publiczkę, tylko i wyłącznie dla rozgłosu, to chyba lepiej zostać na obranej drodze. Nawet za cenę niepowodzenia.

Obawiam się jedynie, że jest to ostatnia szansa Patera, by znowu wrócić do gry. A zarówno “Sin City”, jak i “Autopilot” pokazują, że w odbiorze jego najnowszej muzyki niewiele się zmienia. Byłoby naprawdę słabo, gdybyśmy za kilka lat pisali o kolejnym niespełnionym talencie na naszej rodzimej scenie.

Wmawiam sobie, że jest zima, więc co w tym dziwnego, że zero plonów?

followrap patronite

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*