Za szerokim mainsteamem niespodzianka się kryje część 5 [FELIETON]

Grall

Tysiące artykułów o tych samych dziesięciu gorących ksywkach? Nie w tym miejscu. Tu przeglądam i opisuję tych, których większość pomija.

followrap patronite

Pierrot – Carolina Reaper

Pierrot w 2004 roku miał wszystko, czego potrzeba, aby osiągnąć sukces na ówczesnej scenie. Kilkoma luźnymi numerami wzbudził bardzo duże zainteresowanie u słuchaczy. Każdy z nas wtedy oczekiwał, że za chwilę zobaczymy kolejny diament “na legalu”. Jednak nic takiego się nie wydarzyło. Co było tego przyczyną? Nie mam pojęcia. Chętnie w sumie bym o tym porozmawiał z reprezentantem Jasła.

Dzięki drugiej odsłonie akcji #hot16challenge w 2020 roku otrzymaliśmy powrót Pierrota. Słychać było ten sam klimat oraz umiejętności, które tak nas przyciągały do niego lata temu. Głos, flow, trafne linie oraz charyzma. Nasz MC wciąż to ma! Dobre przyjęcie nagrania spowodowało powrót zajawki oraz wejście do studia na kolejne sesje. Owocem tego jest album “Carolina Reaper” nagrany w pełni na bitach Look.out. Otrzymaliśmy, w mojej ocenie więcej, niż mogliśmy oczekiwać. Zachęcam do sprawdzenia oraz wspierania twórcy! Pierrot nie odkładaj mikrofonu, idż za ciosem!

Jimson u którego forma rośnie i coraz częściej gości w studiu

Kolejny legendarny gracz z tych złotych lat podziemia. Dla wielu twórca wybitny. Autor, chyba najlepszego koncept albumu w historii naszej sceny. Bohater beefu, który do dziś nazywany jest wybitnym. Głos nie do podrobienia. Brutalność w nazywaniu zjawisk po imieniu, połączona z ogromną wrażliwością, od zawsze stanowiły znak rozpoznawczy Jimsona. Przez lata pytany o powrót do nagrywania kwitował to wzdychnięciem oraz nerwowością. Jednak chyba coś w końcu się ruszyło! Coraz częściej otrzymujemy nowe utwory z jego udziałem. Pomnik, jaki postawił swoją dyskografią, jest nie do ruszenia. Zresztą jego wyczucie smaku jest gwarancją jakości. Sezon NBA się zakończył, pewien grecki półbóg zgarnął wszystko. Jimson Twoja kolej!

“Trippin In Wroclove” Dj Pstyk/Czarnobrody

Beattape’ów nigdy mało! Pstyk jest ostatnio niezwykle płodnym twórcą. W ciągu ostatniego roku otrzymaliśmy od niego: PSTYK AND HIS MYSTERIOUS STORIES / Dramat produkcji polskiej, Słuchowisko, Treasure Chest EP z Kiddem oraz Totoro. Teraz połączył siły z Czarnobrodym. Otrzymujemy cudowny miks phonku, cowbelu, lofi oraz hiphopu. Jeżeli są wśród nas fani południowego brzmienia z USA, to szybko wyłapiecie cudowne nawiązanie do tamtejszego brzmienia pod względem przesterów. Świetnie zrealizowana rzecz, która nie powinna przejść przemilczana. Album ukaże się w trzech limitowanych fizycznych wydaniach w kolejności: VHS, MC i CD.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*