Największy i najciekawszy debiut lipca? Arne i jego “Poranna Rosa”!

Dzisiejszy artykuł warto doczytać do końca z kilku powodów.
Felieton ten będzie pochwaleniem tego co najbardziej można szanować w gatunku znanym jako rap.
Mam tutaj na myśli oddolne, nie wspomagane wysoko finansowanym marketingiem przebicie się do szerszej świadomości słuchaczy utalentowanego rapera.
Nisza w której talent wokalny i nietuzinkowy styl ma większą wartość i liczy się bardziej niż pompowanie kolejnego produktu rapera przez znany label.

Dużo talentu czy dużo szczęścia?

Duże predyspozycje do bycia kolejnym reprezentantem tej niszy ma lipcowy debiutant – Arne.
Jego pierwszy kawałek nie bez powodu wyprodukował drugi talenciak – Ramzes.
Tak jak większość słuchaczy może kojarzyć tarnowskiego producenta, chociażby z uwagi na współpracę z Deysem, Bonsonem, Karianem oraz Feno, tak postać Arne jest do tej pory okryta tajemnicą.

Czy słusznie? Według mnie nie.

Gdy pod koniec lipca rozmawiałem z Ranzesem o pierwszym singlu Arne nie spodziewałem się tego, że w podsumowaniu premier z lipca “Poranna Rosa” pod względem wyświetleń ustąpi wyłącznie Macie i Kizo wyprzedzając chociażby długo wyczekiwanego “Benz- Dealera” od Quebonafide i Tommy’ego Casha.
Trzecia pozycja spośród wszystkich 746 kawałków z lipca biorąc pod uwagę, że to debiut pokazuje to o czym marzy mnóstwo raperów – możliwość pójścia viralem nie jest już zarezerwowana wyłącznie dla znanych twórców.
To może osiągnąć wiele osób. Tym bardziej, gdy w utworze czuć prawdziwość i vibe nie odbity od kalki 1:1 z innych, hitowych utworów. Arne to właśnie ma.

followrap patronite

“Mam wielkie plany, które tu zamierzam spełnić”

Szeroko pojęty przekaz “Porannej Rosy” to opis relacji w której partnerzy świetnie się dogadują i na swój sposób potrafią uciec od wszystkiego.
Pomimo tego, co wokół nich potrafią wspólnie znaleźć swoją przystań, dopełnieniem wszystkiego jest spokojna relaksująca muzyka.
Dzięki takiemu połączeniu słuchacz może zapomnieć o otaczającym go świecie jednocześnie celebrując każdy moment radości i szczęścia.

Według mnie wielu osobom, w ostatnich czasach właśnie tego brakowało, więc ten fakt niebywałego sukcesu Krystiana aż tak bardzo nie dziwi.

Co sam Ramzes ma do powiedzenia o swoim najnowszym artyście?

Rozważając niewielką ilość informacji o najnowszym artyście w gronie wytwórni Ramzes Records nie omieszkałem zapytać tarnowskiego producenta o to jak jego zdaniem wypadła “Poranna Rosa” oraz o to jakie plany jego podopieczny ma na najbliższy okres:

Ramzes:

Arne jest bardzo ambitnym chłopakiem. Co ciekawe – śpiewu uczył się wyłącznie pod prysznicem. Numer “Poranna Rosa” był pierwszym utworem, który młody nagrał w kabinie. Uważam, że już pierwsza zarejestrowana ścieżka była FENOMENALNA! Mieszka w Bochni, gdzie również pracuje. Ma w sobie dużo pokory oraz jest osobą, która mocno dba o szczegóły. Ciężko jednoznacznie określić jaki kierunek w muzyce obierze. Po pierwszym numerze można było pomyśleć, że będzie to reggae /rap, lecz to błędne wrażenie. Myślę, że jeszcze nas zaskoczy, ponieważ plany są różne. Słuchacze mogą spodziewać różnych styli – od lekkich, popowych utworów do mocniejszych, rockowych stylówek. Podsumowując – Krystiana, tak jak większości artystów powiązanych z Ramzes Records, na ten moment nie da się ściśle osadzić w ogólnych ramach konkretnego gatunku. A z ciekawostek bardzo lubi jajeczniczkę z koperkiem 😜
Ramzes Arne Poranna Rosa
Ramzes i Arne

Na koniec pora na wisienkę na torcie

Poniżej przeczytacie wypowiedź głównego zainteresowanego.
Co sam Arne uważa o “Porannej Rosie” i jak wyglądają jego inspiracje do tworzenia przyszłej twórczości?
Check it:

Arne:

Odkąd pamiętam, dzięki starszemu bratu słuchałem notorycznie reggae i oldschoolowego rapu. Tworząc “Poranną Rose” czerpałem wzorce właśnie z tych gatunków, a także R’n’B co dało według mnie ciekawe i luźne połączenie. Jeżeli chodzi o muzykę nie chcę się ograniczać do jednego słusznego gatunku. Będąc w technikum złapałem mega zajawkę na muzykę alternatywną słuchając Ralpha Kaminskiego, czy też Missio, Grandsona itd. Przez ten okres właśnie, a także różne perypetie życiowe zacząłem pisać i uczyć się śpiewać po kryjomu w domu. Tak naprawdę muzyka sama w sobie jest dla mnie po części terapią, gdzie mogę przelać na kartkę towarzyszące w danych momentach emocje i ukryć je między słowami. Jeżeli chodzi o nowy materiał mogę zdradzić jedynie, że jest dla mnie ważny i osobisty. Zobaczycie więcej już niedługo. Myślę, że warto czekać.

Patrząc na “Poranną Rosę” ciężko nie odnieść wrażenia, że to niebywały sukces jak na debiut.
W tym samym momencie nasuwa się proste pytanie – czy kolejne single również odniosą podobny sukces? A może “Poranna Rosa” będzie jedynym hitem Arne?
Pożyjemy, zobaczymy, lecz moim zdaniem o Arne jeszcze usłyszymy nie raz.

Social media:

Arne na Facebooku oraz Instagramie

Ramzes na Facebooku oraz Instagramie

Zobacz również:

⚠️ Nasz Fanpage na Facebooku

‼️Nasz Patronite

💿 Redakcyjne patronaty Albumów

🎥 Nasz kanał na YouTube

👥 Nasza grupa na Facebooku

📕 Posty z cyklu #KalendariumPolskiegoRapu

📷 Instagram FollowRap

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*