Ja jestem miastem, miasto jest we mnie… | Opał – ”Oczy szeroko zamknięte” [Recenzja]

Opał jest w gazie. Od wydania ”Motyla” pod koniec 2018 roku jego pozycja na polskiej scenie rapowej rośnie w niewyobrażalnym tempie. 2019 rok dla rapera ze Śląska był niezwykle udany. Świetnie zaprezentował się w siódmej edycji Młodych Wilków, gdzie obok Kariana był największym wygranym tej edycji. Z kolei jego utwór ”Balkonmind” stawiam na równi na pierwszym miejscu z numerem ”Gadu gadu” reprezentanta ekipy Hashashins. Dodatkowo puścił ep-kę ”Pandora”, która rewelacyjnie się przyjęła w środowisku. Opał dodał ją do pakietu pre-orderu swojej najnowszej płyty. O niej za moment. Założył także własny kanał VOODOO PEOPLE, gdzie wrzuca kawałki swoje i swoich ludzi (należą do niej Dezy, Ver i Kadraj). Gorąco polecam obserwować ruchy chłopaków. Opał mimo to wciąż pozostaje w świetnych relacjach ze Słoniem i ciągle współpracuje z Brain Dead Familią.

2020 rok to kolejne dwa projekty. Na początku roku wyszedł świetny minialbum, stworzony wraz z reprezentantem MaxFloRec – Kleszczem pt. ”7G”. Całość dochodu otrzymanego za sprzedaż płyty została przeznaczona na cele charytatywne. Nas jednak interesuje data 02.09.2020. W ten dzień miała miejsce premiera najnowszego krążka artysty pochodzącego z Chorzowa. Jest to album ”Oczy Szeroko Zamknięte”. Dla mnie płyta ta jest podsumowaniem pewnej drogi, jaką obrał Opał, kiedy odszedł on od horrorcore’owego stylu. Jednocześnie jest także jego opus-magnum. Ciężko będzie mu przebić samego siebie. Niemniej na razie skupmy się na ”Oczach Szeroko Zamkniętych”, a później podyskutujmy o przyszłości Opała. Zapraszam do lektury recenzji tego wydawnictwa.

Opał - Oczy Szeroko Zamknięte (okładka)

Opał – ”Magiczna opowieść”

”Oczy Szeroko Zamknięte” to 14 numerów różnorodnych pod względem treści i spójnych pod względem brzmienia. Tracklista albumu jest nie przypadkowo ułożona tak, a nie inaczej. Już po pierwszym odsłuchu zauważyłem, iż wszystko się tutaj ze sobą łączy, jakby numery były rozdziałami książki pt. Opał w mieście dziwów (nawiązując do jednego z singli promujących płytę pt. Alicja w krainie dziwów, który z kolei jest świetnym follow-upem do książki ”Alicja w krainie czarów”). Zaznajamiając się z tym krążkiem, odniosłem wrażenie, że to coś więcej niż płyta. To jest jedna wielka opowieść balansująca pomiędzy uderzającym do szpiku kości realizmem, a pięknie opakowującą tę realność, przenikającą przez nią jak duchy, uwypuklającą ją i tworzącą niesamowity klimat w jej obrębie, magią.

Także na ”Oczach Szeroko Zamkniętych” zaczynamy przygodę od intra znakomicie wprowadzającego nas w całość wydawnictwa. Mamy bardziej depresyjne, mówiące bezpośrednio o słabościach numery jak ”Bullet time” i ”Dziura”. Są próby zrozumienia siebie i oczyszczenia z negatywnych emocji w ”RytuWow” czy ”Leku na nieśmiertelność”. Znajdziemy sentymentalne, objaśniające wybór takiej, a nie innej drogi przez byłego reprezentanta BDF, utwory jak ”Omen”, ”Voodoo Kartel” czy ”Alicja w Krainie Dziwów”. Nie brakuje też bardziej pozytywnych, kipiących pewnością siebie tracków – ”WizzAir” i ”Drop”. Opał przedstawia nam także swoje przygody, jakie doświadczył, wchodząc w muzyczną branżę w ”Houston, mamy problem”, ”BadDrip” i ”Split Screen”.

Oczywiście jest to tylko ogólny podział. Gdyby zagłębić się bardziej w te numery, to każdy się różni od siebie, pomimo że może wynikać z tego, co napisałem wyżej, iż mają podobny wydźwięk. To świadczy o sile pióra Opała.

”Ja jestem miastem, miasto jest we mnie/Dudnię, tętnię, wow, ej/Oczy Szeroko Zamknięte/Dla pieszych przejściem przechodzą przeze mnie/Tłumy bezimienne, wow, ej/Oczy Szeroko Zamknięte/A jako miasto oddycham węglem (węglem)/Dźwiękiem (dźwiękiem), szeptem/Oczy Szeroko Zamknięte/Zbyt białe Nike’i, zbyt czarne serce/Pędzę (pędzę), biegnę/Oczy Szeroko Zamknięte”.

Opał – ”Oczy Szeroko Zamknięte”

Ja jestem miastem…

Nie bez powodu ciągle uwypuklam frazę ”Ja jestem miastem, miasto jest we mnie” w tej recenzji. Uważam, iż to zdanie jest kluczowe dla zrozumienia tego, co raper ze Śląska chce nam przekazać na swojej nowej płycie. Już wam tłumaczę, moi drodzy czytelnicy, dlaczego tak sądzę.

Przede wszystkim Opał, nawijając na tym albumie zmuszające do refleksji wersy, nie ma na myśli, tylko siebie, nawet jeśli wprost mówi o swoich przeżyciach. Jest miastem w dwóch tego słowach znaczeniu (mam nadzieje, że to dobrze interpretuje). Po pierwsze jest miastem dla swoich słuchaczy i pragnie im przekazać ważne rzeczy jako ktoś, kto czuje, iż ma na nich wpływ. Nie należy do tego typu artystów, co bezmyślnie rzucają wersy, które potem słuchacze interpretują tak, jak nie trzeba, a on sam nie bierze z tego tytułu odpowiedzialności. Od zawsze w Opale podoba mi się jego zaangażowanie, przez co tak bardzo szybko jego muzyka opanowała moje serce. Opał wie, że prawdziwe miasta są okrutne dla ludzi. Dlatego też chce stworzyć nową metropolię, w której słuchacze będą zrozumiani przez inne osoby. Widać to zwłaszcza na ”Nieoddanej zapalniczce”, będącej outrem ”Oczu Szeroko Zamkniętych”.

”A teraz prowadzę dzieciaki jak Noe do arki/Ja to Alan dark, a rapy to światło z latarni/Tym światłem z latarki to świecę w zaświaty/Mógłbym ci policzyć, ile tych patyków wydałem na to, żeby wieczorem płonął ten badyl/Nie chcę dawać rady, ja sam chcę dać rady i nie chcę się zabić, chcę zabić te sprawy i widzieć jak uśmiech się kłania do kawy”.

Opał – ”Omen”

Które żyje!

W drugim z kolei znaczeniu Opał jest miastem, tzn. odczuwa to, co czują inni. Nie tylko te pozytywne emocje. Przyjmuje na siebie także całą nienawiść, złość, czasami rzucaną również w kierunku jego osoby, co później odbija się na nim. Stara się to zrozumieć, a nie mieć ”oczu szeroko zamkniętych” i ciągle chce być sobą.

”Noszę w sobie smutek ludzi, miasto to ma Troja/Tyle razy samo upadłem i wstałem z kolan/Znaleźli we mnie idola, to szukają porad/Ze mną w parze paranoja, znowu robię koła/Pora, żeby z tego doła tu wyciągnąć koła/Oglądają moje życie w roli spektatora/Moje życie w moich dłoniach, więc moja w tym głowa”

Opał – ”RytuWow”

Miasto jest we mnie…

Druga część przywołanej przeze mnie frazy odnosi się do tego, iż Opał w swoim sercu i duszy trzyma wszystkie te doświadczenia, uczucia, momenty i reakcje, które zdobył w czasie swojego dzieciństwa/dorastania/w dorosłym życiu. Wszystko to, co zaznał, żyjąc w mieście (Chorzowie), na tej płycie się z niego wylewa bądź wychodziło z jego ciała już wcześniej, a dopiero teraz ostatecznie się tego pozbywa. Tym samym mam wrażenie, iż dzięki takiemu, a nie innemu ukształtowaniu swojej osobowości, na tym projekcie artysta ze Śląska wydaje nam się, najbardziej dojrzały w swojej karierze. Opałowi można jedynie gratulować za takie rozsądne podejście do wielu rzeczy.

”To, co przeżyłem, kształtuje małego chłopca/Kroczę po świecie zbudowanym na innych wartościach/Mam swoje cele, typie, ty se strugaj celebrytę/Dożyłem czasów, w których bycie zwykłym jest niezwykłe”.

Opał – ”Alicja w Krainie Czarów”

Opał to nie tylko masa emocji

Opał oczywiście nie ogranicza się jedynie do chwytających za serce numerów. Na ”Oczach Szeroko Zamkniętych” otrzymujemy także masę świetnie rozkminionej braggi opartej na metaforach, follow-upach czy grach słowno-znaczeniowych. Są one rzucane przede wszystkim w stronę ulicy, sceny oraz ludzi (tłumu) źle zachowujących się wobec drugiego człowieka. Raper z Chorzowa jest przy tym pewny siebie, bezczelny. Wydaje się, jakby na tej scenie działał wielu, wielu lat. Jego postać naprawdę jest fascynująca.

”Ziomy na łyżwach tu podają krążki co tydzień, no to się nie dziwię, że tańczysz/Na lodzie kruchym tak się zakręciłeś, że celujesz kijem tu do swojej bramki”

Opał – ”WizzAir”

Magia i mrok

Czas przejść do warstwy muzycznej i technicznej tego krążka. W pierwszym aspekcie nie otrzymaliśmy niczego nowego. Ciągle dominują u rapera ze Śląska czy to mroczne, wielowarstwowe produkcje, czy mocne, banger’owe trapy czy bujające, psychodeliczne, szamańskie brzmienia.

Jeśli chodzi o flow, to w tym wymiarze Opał jest niesamowity. Robi na tym albumie wszystko: przechodzi od szeptu do krzyku, od podśpiewywania do normalnej nawijki i od śpiewu do agresywnych przyspieszeń. Wszystko wychodzi w jego przypadku naturalnie. Dodaje to tylko mocy klimatowi albumu. Zdecydowanie najmocniejszy aspekt ”Oczu Szeroko Zamkniętych”.

Masa gości

W recenzji ”Oczu szeroko zamkniętych” nie można pominąć gości, jacy udzielili się na tym albumie, ponieważ ich liczba robi wrażenie. Jest ich dokładnie na krążku aż dziesięciu. Są to: Przyłu, Szymi Szyms, Floral Bugs, Gibbs, Kosi i Łajzol jako Jetlagz, Siles i wspomniani już Ver, Kadraj i Dezy. Każdy dał zwrotkę w swoim stylu i został dopasowany przez gospodarza albumu idealnie do klimatów utworów, na których się udzielili. Wszyscy byli równi, nikt nie wyszedł ponad drugiego.

Czy będzie potrzebna zmiana kierunku?

Jak wspomniałem na początku recenzji, ”Oczy szeroko zamknięte” to podsumowanie pewnego etapu w karierze Opała i jego opus magnum. Z tego powodu, choć najnowszy album rapera Śląska jest równy i nie występują w nim żadne słabsze momenty, nie jest on dla mnie żadnym wielkim zaskoczeniem. Dostałem to, czego oczekiwałem, w najlepszej możliwej wersji, od czasu eksperymentalnego dla niego samego ”Motyla”. Nie wywarł na mnie ten krążek tak wielkiego wrażenia, jak prekursor jego teraźniejszego stylu. Wtedy, pod koniec 2018 roku, po raz pierwszy poznałem byłego reprezentanta BDF.

W konsekwencji, zarówno liryka, jak i brzmienie już się powtarza na danych projektach. Niemniej Opał podaje nam je z takich perspektyw i w taki sposób, że aż bardzo tego nie odczuwamy. Jeszcze.

Sugeruję Opałowi, żeby na następnym projekcie znowu lekko poeksperymentował, jak to było w przypadku ”Motyla”. Oczywiście tworzy on bardzo dobre rzeczy. Boję się jedynie, że w końcu ten styl może znudzić się słuchaczowi. Myślę jednak, iż artysta ze Śląska sobie poradzi. Ma głowę na karku, idealnie się dostosowuje do danych klimatów i ma pomysł na siebie. Liczę, że do trzydziestki będzie on wymieniany w gronie najlepszych raperów w kraju. Zasługuje na to, po prostu.

Opał - Oczy szeroko zamknięte (okładka)

Opał – Oczy Szeroko Zamknięte

Ocena recenzenta:

9/10

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*