Rapowanie rąk nie brudzi – “Heartful LP”

heartful lp

Podejście do albumu i napisanie jego recenzji bywa kłopotliwe. Podejście do albumu nad którym masz patronat, do tego jest on akcją charytatywną – cóż, nie ułatwiamy sobie zadania jak widać.

“Heartful LP to niecodzienny album. Nie ma tutaj kalkulacji, jest niezależność i szczytny cel – to jest najważniejsze. Patrykowi Więckowskiemu przy wydatnej pomocy Mario Kontrargumenta udało się stworzyć kontynuację projektu, na który dotychczas (mimo możliwości) nikt z branży nie wpadł. “

KUBA POLAK – FOLLOWRAP

Patryk Więckowski już się obronił w tej recenzji – założyciel “Pomaganie rąk nie brudzi”, główny koordynator akcji, producent wykonawczy. Tytułować można go na różne sposoby, nie sposób odmówić jednego – pięknego serca, świetnej inicjatywy oraz… cierpliwości. Niespełna trzy lata po pierwszym albumie pt. “Pomaganie rąk nie brudzi”, porwał się po raz kolejny na tak wielką akcję.

“Jeśli w 2020 roku ktoś ciągle powtarza, że polski rap to tylko hedonizm, sztampa i egocentryzm, to niech zwyczajnie zacznie interesować się tą muzyką. Jeśli Patryk Więckowski wybiera wydanie hip-hopowego albumu jako sposób na zebranie środków dla potrzebujących, to znaczy, że hip-hop w tym kraju idzie w dobrą stronę.”

ŚWISŁO – FOLLOWRAP

Szereg (Kontr)argumentów.

Strona producencka to w całości zasługa Mario Kontrargument. Producent, który ma na koncie kilka dobrych projektów – ubiegłoroczny “Ghettopop” z Klarenzem (również obecnym na tej płycie) czy “Nienawiść w rytmie disco” z Eripe (także obecnym).

Każdy bardziej zorientowany słuchacz może skojarzyć Mario z dobrym warsztatem producenckim. Tyleż dobrym, co zróżnicowanym, czego efektem są podkłady na tej płycie.

“Celowe zróżnicowanie brzmień to strzał w dziesiątkę – mimowolnie większa ilość słuchaczy odnajdzie na albumie coś dla siebie. “

ALEKSANDER DYKA – FOLLOWRAP

Dosyć spokojne, klimatyczne “Intro”, by za chwilę uderzyć mocnym samplowanym “U ciebie też tak jest”. Uderzenie z buta w postaci “Bez ładu”, które gaśnie wraz z pierwszą sekundą “Masek”, które starają się koić nastrój oraz klimat.

Dobór podkładów pod raperów również niezwykle trafny – Eripe dostaje mocny, agresywny bit – proporcjonalny do swojego stylu. Subtelna Poldi Malorie dostaje bit oparty na dźwiękach żywcem wyjętych z podkładów tancerzy break-dance’a. Charakterystyczna nawijka Kozy i Filipka wpasowana w lekko mroczny, ale mocarny bit. Tu wszystko się zgadza, ma swoją jakość i dopasowanie.

Pierwsze co mnie uderzyło przy odsłuchu płyty jest jej różnorodność. O ile nie jest o to ciężko w przypadku warstwy lirycznej – na każdym numerze dostajemy innych raperów, o tyle warstwa muzyczna tak zróżnicowana bardzo mnie ujęła. Intro jest dla mnie majstersztykiem, które wprowadza w niesamowicie błogi stan. Jest w tym coś całkowicie odmiennego od reszty kawałków na podłożu bitowym. Dominuje spokój, nawet scratche są utrzymane w lekko wycofanej tonacji, wszystko w chilloutowym klimacie. Reszta warstwy muzycznej jest do siebie bardziej zbliżona, znacznie mocniejsza. Wyraźniejsze są podbicia werbla, perkusja o wiele bardziej zaznaczona. Jednocześnie mam wrażenie, że Mario idealnie spisał się w dopasowaniu bitów do artystów. Chapeau bas.

OLA KOT – FOLLOWRAP

Mario > raperzy.

Na pewno każdy znajdzie na płycie coś dla siebie dzięki różnorodności biorących w tym udział raperów. Najważniejsze jest to, że udało się połączyć szlachetny cel z przyjemnością dla naszych uszu. Cieszy mnie taki pozytywny odbiór wśród społeczności hip-hopowej.

Ola Stefańska – FOLLOWRAP

Lista ksywek jest imponująca – każdy powinien znaleźć spokojnie coś dla siebie. Sama obecność oraz chęć położenia czegokolwiek na bit – jak najbardziej godna pochwały, lecz trudno przejść obok niektórych aspektów.

Problem tkwi w tym, że zabrakło tutaj bardziej indywidualnego podejścia do tematyki krążka. Na poprzednim wydawnictwie mieliśmy dosyć jasny przykład tego, jak podejść do omawianego problemu (wystarczy odpalić TO). Momentami można odnieść wrażenie, że niektóre kawałki to odrzuty, bądź kawałki stworzone na szybko, na kolanie.

Jasne – być może nie było ustalonych ram tematycznych w których mieli poruszać się goście na tej płycie i każdy dopasował tematykę kawałka pod instrumental, który wybrano.

“Połączenie najbardziej znanych, mainstreamowych raperów z mniej rozpoznawalnymi kolegami z branży okazało się strzałem w dziesiątkę. Chipsu, Klarenz, Przemek Bros, Feno – to jedynie przykłady na to, że mimo znikomej rozpoznawalności można stanowić o sile tego projektu.”

KUBA POLAK – FOLLOWRAP

“Mam wrażenie, że niektórzy raperzy oddali swoje wokale bez żadnej refleksji dotyczącej celu owej płyty. Brakuje mi koncepcji w tym materiale oraz numerów, przy których uwierzę, że artyści nagrali je dokładnie z myślą o tym albumie. Za dużo tu według mnie zbioru zalegających numerów lub wokali, które mogłyby wlecieć na każdy album producencki bez względu na autora i tematykę. Owe zwrotki oraz utwory są co najmniej dobre, nie ma tu kiepskich szesnastek.”

MARCIN BLIND – FOLLOWRAP

Wyłączając ten aspekt – płyta jest przepełniona dobrymi kolaboracjami. Hase i Szesnasty dali tu taki kawałek, który mógłby wejść na każdą producencką w tym kraju. “Bez ładu” to kwintesencja stylu jednego i drugiego, z masą follow-upów oraz wersów, które wpadają do głowy.

Dużo obiecywałem sobie (a raczej moje truskulowe serduszko) po kombinacji KPSN, Knaps i Łuszy. Śledzę z większym lub mniejszym zapałem ich poczynania muzyczne i wiedziałem czego się spodziewać. Trio pokazało to, z czego słynie najbardziej i – w moim mniemaniu – chciałbym choć EP-kę w takim gronie.

Lekki zawód mam po duecie Koza x Filipek, który z pewnością skutecznie leczy kolejne trio – Eripe x Kobik x Delekta. Ten pierwszy to poprzeczka szczytowa tego albumu, Kobik to solidność, zaś Delekta – progres z każdym kolejnym kawałkiem. Udławiłem się tym kawałkiem, Panowie.

“Pozytywnym zaskoczeniem był dla mnie utwór z gościnnym udziałem Ad.M’y. Na co dzień nie jestem wielbicielką jej muzyki, ale tym razem z miłą chęcią zapętlam jej gościnkę.”

OLA STEFAŃSKA – FOLLOWRAP

“Jeżeli chodzi o warstwę liryczną, rapową krążka – przede wszystkim atutem jest to, że każdy znajdzie coś dla siebie mając taki przekrój artystów prezentujących różne nurty w kulturze. Dostaniemy w końcu trochę „śpiewanego” rapu od Vixena czy Przemka Brosa czy kobiecego wokalu w reprezentacji Admy i Poldi Malorie. Nie braknie też artystów z autotunem albo „ulicznego” rytmu.”

OLA KOT – FOLLOWRAP

Panie Patryku, a może by tak to przebić?

To bardzo dobry album od strony producenckiej, dobry album od strony rapowanej, idealny album od strony ludzkiej. Zacna inicjatywa która być może przebije kolejne bariery, pozwoli pomóc, a przy tym utoruje drogę dla przyszłego projektu?

Nie da się ukryć – ta płyta powinna narobić jeszcze większego zamieszania niż poprzedni projekt, ale też nie warto na tym poprzestać.

Produkowanie, rapowanie, pomaganie rąk nie brudzi. Nie ubrudziło w tym wypadku, a skutecznie pozwoliło pokazać, że choć na chwilę “to coś więcej niż rap” jak głosiła seria t-shirtów.

Panie Patryku – może to przebijemy? FOLLOWRAP w to wchodzi od razu.

Robert “Fevowy” Połomski, Ola Kot, Ola Stefańska, Marcin Blind, Świsło, Aleksander Dyka, Kuba Polak.

3 Trackbacks / Pingbacks

  1. Podsumowanie Q1 2020 w FollowRAP - FollowRAP
  2. Płyta Heartful LP już na streamingach! - FollowRAP
  3. #WspieramyTo: Filipek x Młody M - #dragitocoorvy (PRNB x Mario Kontrargument) - FollowRAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*