Dlaczego Hodak jest odkryciem roku 2020?

Nie minęło nawet pierwsze półrocze roku 2020, a Hodak wydał już w tym czasie dwa albumy. W przeciągu niecałych trzech miesięcy pojawiły się: 6 marca – debiutancki materiał rapera pochodzącego z Kluczborka – ,,Custom”, a 18 maja – niespodziewanie wypuszczony został krążek ,,Zapach zimy i papierosów” (moje recenzje tych albumów znajdziecie tutaj i tutaj), dostępny jedynie w serwisach internetowych (nie ma na razie żadnych informacji o tym, że pojawi się wersja fizyczna tej płyty). Obydwa albumy są na swój sposób wyjątkowe i oryginalne – czynią według mnie Hodaka odkryciem roku 2020. Dlaczego?

Hodak

Hodak przed rokiem 2020

Zanim Hodak stał się osobą rozpoznawalną w środowisku rapowym dzięki, wymienionym przez mnie powyżej, krążkom, kojarzony był przede wszystkim z ekipą NNJL, gdzie pierwsze skrzypce gra ojciec chrzestny polskiego newschool’u, czyli Gedz. Posiadał również swój własny kanał na Soundcloud – jeśli ktoś z was, czytelników, ma ochotę na sprawdzenie starszych kawałków Hodaka – link macie tutaj. Na kanale NNJL mogliśmy usłyszeć Hodaka w wersji nieco innej niż mamy aktualnie do czynienia. Związane jest to oczywiście ze specyfiką muzyczną Gedza i jego ekipy – stawiają oni przede wszystkim nacisk na newschool’owe brzmienia.

Jeśli ktoś chciałby usłyszeć Hodaka na nowoczesnych beatach, które w jego twórczości pod kątem 2020 roku się nie pojawiają – polecam poszukać starych numerów rapera pochodzącego z Kluczborka na kanale NNJL. Tam Hodak udowadnia, że potrafi odnaleźć się w każdej stylistyce brzmieniowej, zachowując jednocześnie oryginalny sposób nawijki, o którym wam jeszcze opowiem. Po przygodzie z ekipą NNJL, z którą raper nadal jest zaprzyjaźniony, podpisał on w styczniu 2020 roku kontrakt z Def Jam Recordings Poland. Ten ruch otworzył mu drzwi do wielkiej kariery.

Staro-szkolna świeżość

Jak doskonale wiemy, oldschool w dzisiejszych czasach został zepchnięty do podziemia. Rzadko się zdarza, aby ktoś tworzący w takiej stylistyce miał szansę przebicia się szerzej w mainstream’ie. Artysta stawiający na oldschool’owe brzmienia musi naprawdę posiadać dobry pomysł na poruszanie się w takich produkcjach, żeby nie były stanowiły one jedynie kalki 1 do 1 beatów z początków historii polskiego rapu (może i wprowadzają one nostalgię wśród słuchaczy, ale na pewno nie sprawiają, że oldschool’owy rap się rozwija). Reprezentant Def Jam Recordings Poland tymczasem zaoferował nam nową odsłonę tego rodzaju brzmień.

Wszystko to jest zasługą producentów jakich dobrał sobie do tworzonych przez siebie projektów Hodak: ,,Custom” wyprodukował 2K, a ,,Zapach zimy i papierosów” – Miroff. Dzięki takiemu zabiegowi nie czujemy monotonii brzmieniowej, a sam raper może nam się przedstawić w dwóch odsłonach oldschool’owego vibe’u. Na pierwszej z wymienionych płyt mamy do czynienia przede wszystkim z połączeniem trapowych cykaczy z oldschool’owymi wtyczkami w tle tworzącymi bujający, gangsterski klimat rodem z końcówki lat 80/lat 90 jeśli chodzi o rap USA. Z kolei w ,,Zapachu zimy i papierosów” klimat jest zdecydowanie spokojniejszy, ale i bardziej tajemniczy, wręcz apokaliptyczny. To z kolei zasługa połączenia lo-fi hip-hopu z futurystycznymi cykaczami.

Łączenie oldschool’u z wszelkimi możliwymi nowoczesnymi wtyczkami – o to sposób na poprowadzenie kariery przez Hodaka. Na razie mu się to znakomicie udaje.

Koncepty – zaleta czy wada?

Zarówno ,,Custom” oraz ,,Zapach zimy i papierosów” posiadają własne, oryginalne koncepty. W pierwszym z albumów chodzi przede wszystkim Hodakowi o zaprezentowanie swojej osoby jako pewnego siebie artysty nie bojącego się wejść do branży muzycznej i zaczepiać innych raperów.

,,Tak często pisze w pociągu, że myślę, że to moja kolej jest w końcu/ Ty sobie w kolejce postój”

Hodak – ,,Intro”

Z kolei na ,,Zapachu zimy i papierosów” mamy do czynienia z uzewnętrznieniem się reprezentanta Def Jam Recordings. Ukazuje on nam na tym krążku swoją dualistyczną naturę oraz krąży on cały czas wokół metaforyki pojęć zawartych w tytule – zarówno ,,zima” jak i ,,papierosy” posiadają na tym materiale masę ukrytych znaczeń.

,,Zapach zimy i papierosów” – tak podsumowałbym ten krok/ Nie mam siły wyprowadzać ciosu, a życie wokół jak podziemny krąg”

Hodak – ,,Zapach zimy i papierosów”

Hodak zdecydowanie potrafi tworzyć spójne tematycznie i brzmieniowo krążki. Jednocześnie w ich obrębie reprezentant Def Jam Recordings Poland ukazuje dane zagadnienie z różnych perspektyw – dzięki temu nie mamy wrażenia monotonii lirycznej. Poza tym sam sposób konstrukcji wersów jest u Hodaka inny. ,,Custom” to prosta, ale skuteczna bragga, natomiast ,,Zapach zimy i papierosów” to już symbolika i nawiązania. Oczywiście, czasami występują w jego tekstach banały, które rażą i wprowadzają miałkość do liryki. Nie wpływają one jednak negatywnie na całość wypuszczonych przez rapera pochodzącego z Kluczborka w 2020 roku materiałów.

Styl rapowania – dobry na dłuższą metę?

Jeśli miałbym przyczepić się o cokolwiek do twórczości Hodaka byłaby to jego nawijka. Operuje on przede wszystkim laze’owym stylem, mającym na celu wprowadzić słuchacza w przysłowiowy chill. Taki sposób rapowania jest na swój sposób specyficzny i oryginalny – artysta pochodzący z Kluczborka bardzo dobrze operuje swoim wokalem. Natomiast na dłuższą metę według mnie to nie wypali. Hodak zdecydowanie musi popracować nad swoim flow, gdyż czuć w pewnych momentach monotonie w tym aspekcie. Przydałoby się w jego twórczości zdecydowanie więcej agresji i przyspieszeń. W kontekście jego dwóch pierwszych płyt nie stanowi to swojego rodzaju wady – w końcu to dzięki takiemu, a nie innemu stylowi nawijki kupił on moje serce. Raczej jest to z mojej przestroga – na dłuższą metę taki styl rapowania może się po prostu polskiemu słuchaczowi znudzić, a i sam Hodak, zostając przy jednym rodzaju flow, może przestać się rozwijać.

Odkrycie roku 2020

Podsumowując, uważam Hodaka za odkrycie roku 2020, ponieważ swoim stylem, zarówno w kontekście sposobu rapowania jak i brzmienia wprowadził do polskiego rapu świeżość jaką dawno nie mieliśmy jeśli chodzi o oldschool’owe brzmienia i vibe. Dodatkowo potrafi tworzyć krążki, które nie nudzą, mimo, że są spójne. Jeśli Hodak rozwinie się jeszcze bardziej w aspekcie lirycznym oraz pod kątem flow – podbije on polską rap grę.

2 Trackbacks / Pingbacks

  1. Z dnia na dzień - podsumowanie tygodnia - FollowRAP
  2. Marceli Bober - Człowiek z Kosmosu [FollowUnderground] - FollowRAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*