Klimatyczny chillout – Kuban (FENOMENalnie!)

Kuban, Fenomenalnie
https://www.facebook.com/Kubannn

Dziś przychodzę do Was z postacią niesamowicie barwną, na której projekt wiele osób czeka. Szczególnie z oczekiwaniem na nadejście wakacji i ogarniającego chillu.

Jakub Kiełbiński czyli Kuban.

Uwalniamy swą chandrę, krajobrazy jak w bajce.”

Kuban – Chore jazdy

Po pierwsze – jest to dla mnie artysta, który prawie jak nikt potrafi swoimi utworami wprowadzić mnie w totalnie błogi stan, wychillować i sprawić, że zapominam o wszystkich problemach. „Nie ma jak” czy „W taki dzień jak dziś” sprawia, że wszystko staje się nieważne.

„Miałem zrobić magistra, zrobiłem panią magister, zawsze na odwrót, ktoś musi, to cały ja.”

Kuban – Było, nie minęło

Poważnie aka luźno

Drugim fenomenem dla mnie jest niesamowity vibe, który nawet w tych „poważniejszych” tematach jest strasznie lekki. „Noir”, „Mała mi”, „Jak na ironię” czy „Plasteliny”. Dzięki temu wiele historii przychodzi łatwiej, lżej, bez spiny. Cały ten zabieg jest mocno charakterystyczny dla Kuby, dzięki czemu już po pierwszym słowie da się odgadnąć kogo utwór właśnie jest słuchany.

Kolejnym fenomenem jest dla mnie przekrój tematyczny. Tak jak wyżej wspomniałam, są utwory chilloutowe, trochę poważniejsze tematy i nie zabraknie też „bangerów” w stylu Kubana. „Jak gdyby nic”, „Flatera” czy nawet „Ex” to kawałki, które spokojnie można puścić na domówce albo w samochodzie i (przynajmniej w moim gronie znajomych) nie znajdzie się niezadowolona twarz.

„Jak dym z papierosa unoszę się ponad ten jebany mętlik.”

Quebonafide – Żadnych zmartwień feat. Kuban, Kuba Knap

Naturalnie klimatyczny

Kuban jest dla mnie strasznie klimatycznym artystą, który robi dużo rzeczy po swojemu, na swoim flow i vibe, nie siląc się na pompatyczność. Znam większość, jak nie wszystkie jego numery na pamięć i ciągle mi mało. Tak, wiem, mogę je znać bo nie ma ich za dużo – zgoda. Ale jednocześnie wszystkie siedzą niesamowicie mocno i jak raz wejdą do głowy to ciężko je z niej wyciągnąć.

Nie wiem jak Wy, ale ja ciągle czekam i mam nadzieję, że don Kubano jeszcze wróci i to z podwójną siłą. Brakuje mi bardzo czegoś nowego co mogłoby mi zapaść w pamięć jak pozostałe jego kawałki.

1 Trackback / Pingback


  1. Warning: Creating default object from empty value in /home/platne/serwer49906/public_html/wp-content/plugins/dofollow-case-by-case/dofollow-case-by-case.php on line 561
    Anonim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*