2021 rok = (…). Podsumowanie ubiegłego roku z perspektywy 21 artystów!

Prykson Fisk:

2021 to dla mnie mega pracowity rok. Z uwagi na małą ilość wolnego czasu nie interesowałem się zbytnio nowościami i rozwojem polskiej sceny. Nie ma co ukrywać – w większości to jednak nie są moje klimaty. Co gorsza sprawdziłem tylko 1/5 albumów z USA i EU które mam na liście, więc trzeba będzie to jakoś nadrobić w 2022!

Lista ulubionych albumów 2021, kolejność przypadkowa :

Rome Streetz x Dj Muggs – Death And The Magician

Flee Lord x Dj Muggs – Rammellzee

Al Divino x Grubby Pawz – CCXXXVII

Boldy James x The Alchemist – Bo Jackson

Armand Hammer x The Alchemist – Haram

Madlib – Sound Ancestors

Lee Scott x Sly Moon – FDMB

Mach-Hommy – Pray For Haiti

Benjamin Epps – Le Futur

Benjamin Epps – Fantome Avec Chauffeur

Evidence – Unlearning Vol. 1

Datkid & Illinformed – Wakmo

Poniżej powinna być reklama. Jeśli jest – super, dzięki! Jeśli jej nie widzisz, to albo post został niedawno opublikowany, albo masz aktywną blokadę reklam. Będziemy bardzo wdzięczni, jeśli wyłączysz dla nas Ad Blocka. Dodaj FollowRAP do wyjątków/białej listy. Nienawidzisz reklam? My też, ale będziemy wdzięczni za wsparcie – postaw nam kawę.

Proceente:

Moje najistotniejsze osiągnięcia płytowe to album ALOHA OPUS MAGNUM VOL.1 (luty 2021) oraz epka “Antygona”. Dodatkowo cieszę się, że znalazłem się na albumie winylowym Eskaubei & Tomek Nowak Quartet “Tyrmand to jazz” w utworze “Nic na pewno”.

Najważniejsze tegoroczne single to promujące AOMVOL “Nigdy nie jest za późno” (Proceente, WdoWA, Emazet, Mały Esz, Łysonżi, Szwed SWD), “Wieczny pęd” (Proceente, Łysonżi, Emazet, Bisz, Rzeźnik, Sarnula) oraz “Idole” (Proceente, Łysonżi, Eldo, DJ Gondek, Jaca).

Spośród wydarzeń LIVE najważniejsze były XIV urodziny Aloha Entertainment w jazzowym klubie Akwarium. Najważniejsze osiągnięcie dzeinnikarskie to 3. sezon podcastu “Chmielotok”, w szczególności odcinek specjalny z Janem Nowickim.

Z płyt zagranicznych największe wrażenie zrobił na mnie album Nas “King’s Disease II”. Z polskich singli hip-hopowych bardzo podobał mi się utwór Ten Typ Mes “Idealny Raper”. Największym szokiem związanym z branżą muzyczną była dla mnie tragedia na festiwalu ASTROWORLD Travisa Scotta.

Z filmów zapamiętam dokumenty na Netflix “14 Peaks” oraz “Azzuri: Road to Wembley”. Najciekawsze książki jakie przeczytałem w zeszłym roku to biografia Krzysztofa Komedy oraz “Moje psie myśli” Jana Nowickiego.

IKONA GOOGLE NEWS OBSERWUJ NAS NA GOOGLE NEWS!

Jeśli chodzi o sprawy polityczno-społeczne, najbardziej zniesmaczyły mnie: styczniowy atak zwolenników Trumpa na Kapitol, przejęcie władzy w Afganistanie przez Talibów oraz sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Największą niechęć, żeby nie napisać nienawiść, wzbudziły we mnie działania pisowskiej władzy zarówno na płaszczyźnie polityki międzynarodowej, praworządności oraz w kwestii pandemii C-19.

Najwięcej radości dała mi w minionym roku najbliższa Rodzina.

Buczer:

2021 rok = wątpliwości i przemyślenia czy nadal będę robił muzykę w takiej formie w jakiej robiłem ją do tej pory. Zastanawiałem się czy będę robił jeszcze jakieś albumy. Byłem pewny, że muzyka na pewno będzie powstawać, to nieodłączna część mnie i będę ją robił pewnie do końca swojego życia.

Natomiast myślałem o tym, aby nie robić jej z takim zaangażowaniem jak wcześniej – czyli jakieś albumy, longplay’ie. Na początku roku, w okolicach lutego nagrałem sobie dwa luźne tracki, lecz po nagraniu zostały one schowane w “szufladzie”.

Tam sobie leżały przez jakiś czas a w międzyczasie zacząłem dogrywać featuringi. Oczywiście czysto zajawkowo, nie kalkulując, nie myśląc czy raper do którego się dogrywam jest fame’owy. Jak mi coś siadało to bez namysłu dogrywałem się. To zaowocowało kilkoma teledyskami, które można sprawdzić na moim kanale.

W poprzednim roku starałem się słuchać jak najmniej muzyki, szczególnie jeżeli chodzi o nasze polskie podwórko. Jeżeli już coś wpadało, to były to rzeczy w danym momencie popularne, sam z siebie nie grzebałem i nie szukałem ciekawych nowości. 

W ten sposób dotoczyłem się do wakacji. Po wakacjach nadszedł taki przełom. Wtedy ktoś z mojego bliskiego otoczenia popchnął mnie w stronę stworzenia czegoś fajnego. Finalnie zamknąłem się w studiu na tydzień. Miał to być tylko jeden, konkretnie zrobiony zajawkowy numer.

Nie było planów na więcej utworów, lecz po tym tygodniu tych nagranych kawałków było około 6. Zajawka ponownie wróciła, poczułem sztos i zacząłem robić album “Do Przodu”. Od września do grudnia skończyłem ten album nagrywając 21. premierowych numerów.

Pierwszy raz w życiu pracowałem aż tak intensywnie nad albumem. Zamykałem się w studiu po 3,4 a nawet 6 razy w tygodniu po bite 10 godzin. Jak nagrałem pierwszy kawałek to po dwóch, trzech tygodniach, gdy byłem w lepszym sztosie nagraniowym wracałem do niego i nagrywałem go raz jeszcze poprawiając i zmieniając tak aż do samego końca.

To było widać chociażby w kwestii beatów, gdzie kilka dni poświęciliśmy na to by wybrać odpowiednie podkłady. Później byłem obecny przy mixie tych kawałków. Na jeden, dwa utwory poświęcaliśmy wtedy po 10 godzin mixując je w kółko, podobnie obecny byłem przy masteringu.

Pierwszy raz w życiu zrobiłem taki album i w taki sposób poświęciłem się i tak bardzo skrupulatnie i drobiazgowo przyłożyłem się do tego albumu. Finalnie wyjdzie on na początku tego roku. Muzykę chciałem wydawać już tylko cyfrowo, lecz przygotowaliśmy do kolekcjonerów limitowaną edycję – 200 sztuk boxów.

Boxy te będą dosyć “napakowane” różnymi gadżetami oraz dodatkowym albumem. Jestem zadowolony z tego albumu. Nie ma oczywiście sensu pierdolić populistycznych bzdur w stylu “najlepszy album mojego życia”, ale autentycznie tak jest.

Osoby z mojego otoczenia i nie tylko z którymi odsłuchiwałem ten album stwierdziły, że jest to album jakiego rzeczywiście jeszcze nie było. Znam ten album od A do Z, momentami metaforycznie nim rzygam a mimo tego, że nie zmieniłbym w nim nic to bardzo miło mi się go słucha i przyjemnie do niego wraca.

Ludzie, którzy czekają na starego, hardcore’owego Buczera będą bardzo zadowoleni, ale oprócz tego spodziewam się dużego grona nowych, młodszych słuchaczy. Będzie to stary, dobry Buczer w nowym sznycie, bardzo się jaram tym albumem.

Podsumowując prywatne życie to 2021 rok był ciężką pracą. To był bardzo dobry rok pod każdym względem czy to finansowym czy rodzinnym. W listopadzie wziąłem ślub i to też był znaczący i zajebisty moment nie tylko zeszłego roku ale całego mojego życia.

To był mniej angażujący rok pod względem muzycznym, skupiałem się przede wszystkim na rodzinnym życiu, co zaowocowało spokojem ducha. Nie liczę pod tym względem oczywiście końcówki roku, gdzie te fajerwerki muzyczne w postaci “Do Przodu” były przygotowywane. W tym roku nastąpi ich wybuch a sam album mocno namiesza na scenie.

2021 rok pomijając ten syf, który się stworzył i sztucznie moim zdaniem napompował i to w jakich czasach przyszło nam żyć był naprawdę dobrym rokiem. Jak sięgam pamięcią nie pamiętam takiego roku który tak szybko by mi przeleciał jak ten zeszłoroczny. Był to bardzo dobrze przepracowany rok pod każdym względem. Myślę, że on zaowocuje w tym roku właśnie tym, że narobię jeszcze sporo hałasu na polskiej scenie.

Penx:

(wypowiedź Penxa znajdziecie w poniższym materiale wideo obecnym na naszym kanale YT):

Emikae:

W poprzednim roku było sporo ciekawych albumów. Był Mielzky “Do wesela się zagoi”, był “Eroizm” od Ero, Lowpass z LP i EP, Szczyl, płyta Gurala i Shellera. Troszkę te materiały zapętlałem. Moi ludzie Segi, Koko i Konarski też puścili krótkie materiały.

Najbardziej zajarałem się epką “Kryzys wieku średniego” Konarskiego. To koleżka, który wraca do rapu po długim czasie stagnacji, a w ogóle tego nie słychać jeżeli chodzi o flow czy teksty. Tam nie ma “rdzy”, są za to błyskotliwe teksty, pewny głos, kontrolowany offbeat flow, fajne beaty. Jest to dobrze zmixowane, to po prostu super dopracowana epka. 

Naprawdę jest to świeże i nietypowe. Pojawiają się tutaj niewyeksploatowane tematy lub takie, które może ktoś próbował wcześniej poruszyć, ale Konarski podszedł do nich niebanalnie. Polecam mocno sprawdzić ten projekt. 

Jeżeli chodzi o momenty, które mocno utkwiły mi w pamięci, to były to raczej wyłącznie smutne wydarzenia jak np. śmierć DMX’a. Tak samo Ten Preston i ta cała akcja, gdzie internet oszalał od spekulacji, czy to nie aby ruchy promocyjne. To wszystko w jakiś sposób przyćmiło tę tragedię. Śmierć Radoskóra też nie może mi wyjść z głowy. Były to naprawdę przykre i nieprzyjemne momenty dla rapu.

Z prywatnych momentów wyryły mi się w głowie zjazdy Fillomatic. Fajnie było w różnych miejscach w Polsce spotkać się z chłopakami, którzy mają taką samą zajawę, porobić jakieś imprezki, ponagrywać kawałki. Miło wrócić do korzeni, gdzie tam wszystko szło spontanicznie.

Zaskoczenie to na pewno Szczyl i jego materiał, który myślę, że totalnie trafia do ludzi takich jak ja. Ludzi, którzy mają już swoje lata i szukają czegoś innego w rapie. Nie spodziewałem się tego znaleźć u tak młodego chłopaka, więc właściwie życzę sobie, żeby więcej takich materiałów powstawało. Super fajne, miłe zaskoczenie.

Z rozczarowań wyróżnie jedynie akcje promocyjne, jakie zaserwowali Vixen i Jeden, których mocno sobie ceniłem i kibicowałem. Fajnie sobie parli do przodu, mimo przeciwności, spadku hype’u. Chyba ciśnienie ich pokierowało na dziwne tory i podsunęło pomysł na te ruchy. 

Jeden z tą akcją zawinięcia przez policję za dilerkę, a Vixen z tym chorym sercem – takie niepotrzebne to było i chyba łączyłbym to z tragedią Prestona, o której wspomniałem wcześniej. To było największe rozczarowanie, takie osobiste. Każdy robi co chcę, lecz osobiście uważam, że takie akcje są lekko uwłaczające i nie wpływają dobrze na zaufanie do artysty. Napewno są to zabiegi, których nie spodziewałbym się po wyżej wspomnianych panach.

Ja osobiście w 2021 roku skupiałem się przede wszystkim na SMS’ach, które podsumowywały kolejne miesiące. Teraz w styczniu będę puszczał ostatni, który podsumowuje grudzień i pewnie też całą akcję. Po tym wytłocze mocno limitowany nakład fizyków – tyle ile zamówień zostanie opłaconych, tyle będzie fizycznych krążków.

Poniżej powinna być reklama. Jeśli jest – super, dzięki! Jeśli jej nie widzisz, to albo post został niedawno opublikowany, albo masz aktywną blokadę reklam. Będziemy bardzo wdzięczni, jeśli wyłączysz dla nas Ad Blocka. Dodaj FollowRAP do wyjątków/białej listy. Nienawidzisz reklam? My też, ale będziemy wdzięczni za wsparcie – postaw nam kawę.

W tym roku jest trochę planów, zobaczymy co z tego wyjdzie. Coś tam sobie z chłopakami z Monochemikaliów przebąkujemy, żeby może się znów odpalić. Tak samo z Konarskim sobie obiecywaliśmy wspólny materiał i myślę, że to może dojść do skutku. Oczywiście Fillomatic działa cały czas, spotykamy się regularnie i tworzymy.

Nie wiem czy to będzie projekt zwarty, czy raczej luźne numery, to jest nieistotne, najważniejsze, że cały czas działamy. Spotkałem się również w styczniu z Oerem i kolejna wizyta w Bydgoszczy też się szykuje, więc coś z tego będzie, chociaż sam nie wiem co dokładnie – coś tam się po prostu rodzi.

Asthma:

2021=totalny mental.

Z perspektywy młodego twórcy, wypuściłem debiut, który pochłonął nas kompletnie na rok. Nawinąłem na jednym bicie z KRS-One, rozmawiałem z Public Enemy, poznałem masę wspaniałych ludzi.

Rzuciłem szkołę teatralną, o którą starałem się kilka lat. Pod koniec, psychicznie było coraz ciężej, musiałem się odbić od ziemi. Z perspektywy słuchacza, było mnóstwo gratki – “Call me if you get lost”, Benjamin Epps, cała Griselda, dwie płyty Nasa, Donda. 

Wiele przyjemnych projektów, pojawiło się lokalnie. Lowpass, Tonfa, Ero i wiele więcej. Kiedy świat przestaje być kolorowy na zewnątrz, zaskakuje treściami zawartymi w sztuce. Na 2022 planujemy już strategię, drugi album ,,nowe życie” i inne projekty są w drodze. Szybciutko wracamy z wiosenną trasą, więc zainteresowani stay tuned i widzimy się niebawem. Hala ;p 

Klarenz:

W 2021 słuchałem Joynera Lucasa, trochę z przyzwyczajenia. Ostatnio nieco obniżył loty na poczet trafienia do szerszego grona odbiorców i featami z wszelkiej maści Lilbejbi.

Ale nawet w drodze na listę Billboard nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Sprawdź sobie typie i typiaro ile albumów wypuścił Yela i jak pełne są pasji. Bardzo dużo słuchałem JID, całą dyskografię, nawet nie pamiętam czy coś w ubiegłym roku wydał.

W końcówce roku ciężkim kalibrem przypierdolił Tech N9ne z albumem “Asin9ne”, to 23. studyjny album tego młodego człowieka. 2021 rok obfitował też, podobnie jak poprzedni, w rzeczy które na soundcloudzie promuje DJ Complexion, szczególnie jego “Future Beats Show”, które gorąco polecam bo można posłuchać ciekawych bitów w rozmaitych gatunkach i otworzyć główkę jeszcze bardziej! Sprawdź już teraz! 

Podobnie jak Joynera, już niejako z przyzwyczajenia słuchałem sporo piosenkarza Jack Harlow, który chyba w tamtym roku stał się na tyle znany, że nawet w Polsce ktoś go słucha poza mną. Nostalgicznie wracane było do serii “Fire in the Booth” dzięki której, na długo przed powstaniem prawdziwego drillu, jarałem się rapem z UK.

Sprawdziłem sobie jeszcze podsumowanko z YouTube Music i widzę, że bardzo dużo słuchałem Lorn (zdominował mój rok w statystykach), The Blaze i dużo za dużo słuchałem kanału Colors, który często pokazuje przekozackich artystów. Czasami też francuskich raperów ale wyłączam bo język francuski brzmi dla mnie jak umierający kot i możliwe, że już się z tego nie wyleczę.

To był też rok w którym odkryłem włoskiego śpiewaka Mahmooda, który jest przekotem. Zasadniczo już nie słucham polskich rapsów ale był sprawdzany album Mady, bo jest wporzo i różne single których nie pamiętam. Poza tym dużo w samochodzie jeździłem z albumem Bisza.

Tak czy inaczej wierzę w to głęboko, że na bank polski rap był mega spoko w 2021. Wiem, bo mi koledzy mówili. Pozdrawiam!

Na koniec warto zapytać: jakie są Wasze najlepsze momenty, ulubione albumy, single czy wydarzenia, które miały miejsce na polskiej scenie w 2021 roku? Są jakieś rozczarowania i negatywne odczucia, które poczuliście przez polskich artystów? Piszcie w komentarzach !

followrap patronite

Zobacz również:
⚠️ Nasz Fanpage na Facebooku

💿 Redakcyjne patronaty Albumów

🎥 Nasz kanał na YouTube

👥 Nasza grupa na Facebooku

📕 Posty z cyklu #KalendariumPolskiegoRapu

📷 Instagram FollowRap

☕ Podobało się? Postaw nam kawę na buycoffee.to
🎙️ Sprawdź Followrap Podcast

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.