A już po przerwie – Jan-rapowanie [Rap Rodzi Refleksje #5]

jan-rapowanie tryb samolotowy

Dziś, zamiast dzielić się ogólnymi refleksjami, do których pobudził mnie dany utwór, rozłożę go na części pierwsze. “Tryb samolotowy” od Jana-rapowanie, choć trwa dość krótko, porusza wiele tematów, a każdy warty jest rozwinięcia.

Ziomal-rapowanie

Bardzo podoba mi się ten singiel. Zawsze mówiłem, że Janek to taki fajny ziomek, który opowiada ci historie ze swojego życia. Imprezy, związki, wchodzenie w dorosłość czy obraz przyszłości. Do samych faktów dokładał też przemyślenia, o podobnym – ziomalskim – zabarwieniu.

I to, co jego muzykę zawsze cechowało, bynajmniej nie zanikło. Czuć natomiast, że podczas przerw, o których rapuje, że sam już nie wie od czego je robi, faktycznie sporo czasu poświęcił na poukładanie sobie wielu spraw. “Tryb samolotowy” to wciąż głos twojego ziomka, ale jego refleksje są już całkiem ułożone.

Mam nadzieję, że takich numerów będzie na “Buforze”, a więc jego nadchodzącym albumie, jak najwięcej. Dwukawałakowy “Terminal” był dla mnie solidnym niewypałem, do zapomnienia. Na płytę czekam już znacznie bardziej, a ten singiel rozbudził we mnie spory apetyt i nadzieję. Sądząc pod odbiorze kawałka, nie tylko moje, a fani o Janku najwyraźniej tak szybko nie zapomnieli.

Tryb samolotowy

Zdaje się, że Janek stanie się przykładem rapera, który faktycznie przerwę od muzyki dobrze wykorzystał. Nie usunął wszystkich zdjęć z Instagrama, nie zapowiedział, że nowa muza zrewolucjonizuje rynek muzyczny i że czegoś takiego to jeszcze nie było. Na chwilę przystopował z wydawaniem, poukładał sobie parę rzeczy i wraca z nową muzyką, w której najwyraźniej będzie miał coś do powiedzenia.

Myślę, że tytułowy tryb samolotowy można tutaj interpretować na dwa sposoby. Z jednej strony, Janek mógł pokochać podróże. Stąd klip nakręcony na Islandii, co jest mrugnięciem oka do Quebonafide i jego “Zorzy” z 2017 roku. Tryb samolotowy to też sposób na odcięcie się od świata wirtualnego, od mediów, od męczących wiadomości, spamu. Reprezentant SBM Label najwyraźniej znalazł w tym jakiś rodzaj pomocy w przeżywaniu codzienności.

Bardzo trafił do mnie wers: “Coraz rzadziej i coraz prawdziwiej się uśmiecham”. Faktycznie, może występować jakaś korelacja między częstotliwością uśmiechów i ich szczerością. Sam cenię sobie uśmiechy i uważam je za coś naprawdę istotnego, ale nie wliczają się w to oczywiście te sztuczne. Raperzy często o sztucznych uśmiechach wspominają w kontekście np. dawnych znajomych, którzy przymilają się po odniesieniu przez nich sukcesu. Janek ugryzł temat z innej strony. Istotą nie jest po prostu uśmiechać się jak najczęściej, ale by robić to prawdziwie i szczerze.

Idole i reszta tłumu

Teraz lekko politycznie. Janek bardzo zaskoczył mnie wersami, otwierającymi drugą zwrotkę.

“Dzieciaki krzyczą jebać PiS, bo krzyczy idol z resztą tłumu / I jak myślisz, ile z nich zna chociaż rozwinięcie skrótu? / I ja też pierdolę PiS, no ale mam jakieś podstawy / I tak szczerze jeszcze bardziej to pierdolę ten mechanizm”

Pełna zgoda. Poruszane jest tu bardzo powszechne zjawisko, które bardzo często zwraca moją uwagę. W świetle obecnej sytuacji w naszym kraju, który jest tak spolaryzowany – chciałoby się powiedzieć, że do granic możliwości, ale do tych granic trochę jednak brakuje – za klucz uważam podejście merytoryczne i oparte na faktach. Nienawidzę “jebania” drugiej strony, za sam fakt, że jest tą drugą, albo poprzez powielenie kłamstw w jej temacie.

Wielokrotnie mówiono już o efekcie tłumu czy o powielaniu przez fanów zachowania swojego idola. Janek zaskoczył mnie o tyle, że “mainstreamowi” twórcy przyzwyczaili mnie właśnie do powtarzanych bezrefleksyjnie populistycznych frazesów. Wersy z “Trybu samolotowego” dotykają nie tylko kwestii “jebania PiSu”. Bardzo wiele innych tematów skażonych jest poprzez powielanie pustych słów rzucanych pod publiczkę przez idoli. Ciekawe, czy w pytaniu o rozwinięcie skrótu Janek miał na myśli jedynie słuchaczy.

Recepty na to zjawisko brak. W moim idealnym świecie, nieudolną i szkodliwą władzę, a taką obecnie w mojej ocenie mamy, zwalcza się merytoryczną krytyką i skuteczną alternatywą, ale jest to myślenie raczej utopijne. Zawsze będzie też tak, że idole będą tworzyli wokół siebie bańki wyznawców, szczególnie wśród osób młodszych. Fajnie jednak widzieć, że wśród tych “idoli”, można znaleźć tych, którzy potrafią mądrze do pewnych rzeczy podejść i otwarcie swoje wnioski przekazać.

followrap patronite

Raper a człowiek

I na koniec trochę luźniej. Tutaj Janek drogi morskiej do Indii nie odkrył, ale warto wyłapać z czego zdał sobie sprawę i jak istotne jest jego podejście. Nawija, że już do końca życia ludziom kojarzył będzie się z rapowaniem. Trudno byłoby taką łatkę odpiąć, skoro już za ten rap się wziął, poświęcił dla niego bardzo dużo i zaszedł w nim tak daleko. Kluczem jest to, o czym mówi później.

“Już do końca życia będę dla nich “Rapowanie” / Odkąd jestem z tego dumny, z tym faktem mi nawet dobrze”

Odbieram to jako kolejny efekt jego przerwy i układania myśli. Wynieść możemy to także na jeszcze wyższy poziom. Wydaje mi się, że Janek nie tyle nauczył się być dumnym z bycia raperem, a po prostu z siebie. Kiedy nauczymy się doceniać co mamy i kim jesteśmy, zupełnie inaczej odbierzemy przyklejane przez innych łatki.

W “Trybie samolotowym” Janek podkreśla też to, w co ani przez chwilę słuchając jego utworów nie wątpiłem. Że jest przede wszystkim człowiekiem, a nie raperem, idolem, gwiazdą etc.. Być może wagę tego stwierdzenia też uświadomił sobie poprzez te wszystkie przemyślenia podczas przerwy.

Jak na utwór tak krótki, “Tryb samolotowy” zawiera bardzo dużo treści. I to jest świetne, bo treść w rapie bardzo sobie cenię. Mam wrażenie, że to już kolejne z kolei Rap Rodzi Refleksje, które kończę tymi słowami, ale… Czekam na album!

Mateusz Trojnar


Rap Rodzi Refleksje – cykl cotygodniowych felietonów autorstwa Mateusza Trojnara, których założeniem jest przelanie na tekst refleksji, do których prowodyrem jest jakiś konkretny, opublikowany ostatnio utwór.

Sprawdź inne teksty z cyklu!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*