Dawid miał jedno zadanie, cztery lata temu [RAPKARTKA]

deys roku pora piąta
deys roku pora piąta okładka albumu

Uroczy duszek z łezkami zamiast oczu, który pod parasolem ukrywa się od padającego deszczu ludzi, wszystko na czarnym tle – znacie ten obrazek? Wiele osób nosi go przy sobie codziennie, bo emocje jakie łączą ich z tym krążkiem były tak silne, że przelali je sobie z tuszem pod skórę. Ja aż tak daleko się nie posunąłem, ale i tak jest to obraz bardzo mi bliski. Wiele razy wyciągałem płytę z opakowania opatrzonego tą okładką i wkładałem ją do nośnika by oddać się tym wszystkim towarzyszącym jej emocjom.

Deys – “Roku pora piąta”

Mówię oczywiście o pierwszym legalnym albumie Deysa – “Roku pora piąta”, który właśnie dziś obchodzi swoje czwarte urodziny. Nie ukrywam i nigdy nie ukrywałem, że Dawid jest jednym z moich ulubionych polskich twórców, a ta płyta – jedną z tych, do których wracam najczęściej. I w sumie nie wynika to z jej obiektywnej jakości brzmieniowej czy tekstowej, choć te elementy stoją na wysokim poziomie. Wiem, że wiele osób podziela moje zdanie – w naszej ankiecie na najlepsze wydawnictwo z jego dyskografii, aż 411 osób (35% głosów, 1 miejsce) wskazało właśnie RPP.

Najbardziej przy tej płcie zatrzymują mnie zjawiskowy klimat i emocje – te przekazywane przez Dawida i te, które sam odczuwam, za każdym razem w nieco inny sposób.

Jest takie miejsce, co nie można dotknąć
Tam gdzie się kończysz, zaczynasz
I słowo, moja piąta pora roku odwiedzi na nowo
I kurwa, żebyś wiedział, że nie spadną liście

Deys – “Zabijam ludzi”

Słuchać w odpowiednich okolicznościach

Dużo osób utożsamia ten album z porą jesienną. Znalazł się nawet na naszym portalu w zestawieniu polecanych płyt na ten okres. I nie da się z tym dyskutować. Wieczorny spacer, deszcz, wiatr, pożółkłe liście, słuchawki – w słuchawkach “Zimno”, “Zabijam ludzi” czy “Świetlik”. Brzmi bajecznie. I takie jest.

Te wymienione kawałki nie są oczywiście wszystkimi nadającymi się na tego typu okoliczności. Najlepiej odpalić po prostu płytę w całości. I oczywiście depresyjny, “jesienny” nastrój dopaść nas może nie tylko jesienią. I nie trzeba koniecznie wybierać się na spacer. Można też po prostu leżeć w łóżku i, gapiąc się w ciemny sufit, wsłuchiwać w teksty Dawida. Albo włożyć krążek do odtwarzacza w aucie podczas nocnej trasy.

To co pokrętnie i przesadnie patetycznie próbuję przekazać, to że najlepiej odbiera się ten album w określonych okolicznościach, pozwalających najgłębiej w niego zanurkować.

“Chcę w to wierzyć, dało mi to siły chwilę
W rozmowach ludzi dawno się rozmyłem
Chyba wagon pędzi, dialogi jak wizje
Mam oparty łeb o szybę

Deys – “Świetlik”

Teksty i cytaty

“Roku pora piąta” jest prawdziwą kopalnią urzekających i magicznych linijek. Z każdego kawałka dałoby się wybrać co najmniej kilka wersów, dwu- czy czterowersów, które idealnie nadawałyby się na ckliwy opis pod zdjęciami na instagramowych profilach nastolatek. I choć brzmi to tak, jakbym te teksty krytykował – to zupełnie tak nie jest. Jeśli już poruszające cytaty pod zdjęciami – to właśnie takie!

Ja raczej stronię od tej praktyki. Te wersy wolę zapisywać w głowie i wracać do nich w określonych momentach mojego życia, kiedy mogę odnieść do nich swoją sytuacją.

Najbardziej warty uwagi w tym kontekście kawałek to w moim odczuciu “Mały sklep”. Cała ta metafora “sklepu dla samobójców” od zawsze bardzo do mnie trafiała i potrafiła zaintrygować. Warto zagłębić się w nią myślami. Najbardziej zawsze uderzała mnie końcówka drugiej zwrotki…

Czaję, że chyba wróciłem, to straszne, bo stoję po prostu na końcu kolejki

Deys – “Mały sklep”

Dawid miał jedno zadanie

I wypełnił je właśnie tym albumem. Uważam go za jego absolutne opus magnum, gdzie połączył wszystkie najlepsze aspekty swojej twórczości. Żonglowanie metaforami, w emocjonalnych ale nie pretensjonalnych i cukierkowych tekstach. Klimat, który wytwarza “Roku pora piąta” jest zwyczajnie prawdziwy. Nie ma w nim ani grama sztuczności, której tak wiele na dzisiejszych “depresyjnych, smutnych płytach”.

Od dawna chciałem wystawić tej płycie tekstową laurkę. 4 urodziny to chyba bardzo dobry moment.

Dzięki za ten album, Dawid. Podpisano – ja i setki innych słuchaczy z podobnymi do moich odczuciami.

Mateusz Trojnar


Sprawdź inne nasze RapKartki!
Sprawdź inne teksty tego autora!
Zamów album Deys – “Roku pora piąta”!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*