Dwa Sławy – Z Archiwum X2. [RECENZJA]

dwa slawy z archiwum x2

Dwa Sławy 21 stycznia 2022 przekazali światu swój najnowszy twór. Z Archiwum X2… Co zarchiwizowali, co ukryli – a czym się podzielili?

Z Archiwum X2 – czas się bać?

15 utworów – ponad 50 minut materiału. Biorąc pod uwagę umiejętności lingwistyczne i częsty natłok słów w jednym zdaniu zarówno Astka, jak i Rado Radosnego, można by spodziewać się siedzenia kilku godzin przy genius.com analizując myśli Łodzian.

Dwa Sławy “poszli nam na rękę” i mimo niezmiennej złożoności wersów są one zadziwiająco bardziej przystępne. Nie brakuje tu satyry, ironii i tak charakterystycznego sarkazmu Sławów. Ale! Są w tym wszystkim trochę jakby poważniejsi? Czyżby Astek i Rado “dorośli”? Mimo, że pozostałe płyty chłopaków były dla mnie zawsze przemyślanymi albumami, ten zdaje się być jeszcze bardziej.

Wstępnie nie

Troll mi mówi bym się przebranżowił gdy pandemia wita
Powiedz to tym wszystkim co pytają: “Kiedy płyta?”

2/10

2/10, a co w tych 15/15? Czym tym razem uraczyli nas jedni z najbardziej charakterystycznych twórców w polskim rapie? Pierwszy numer to zlepek cutów, które są poniekąd wprowadzeniem w klimat pozostałych numerów, podczas których pojawiają się backgroundowe przypowiastki. “Nie znasz wad” to jeden z moich ulubionych numerów z tej płyty. Słychać tu idealnie ten mood Sławów z poprzednich płyt, ale jeszcze podrasowany. Część osób może pomyśleć, że w obecnych czasach, w których “wytyka” się każde słowo związane z seksualizmem jako zazwyczaj obraźliwe – nie powinno się tworzyć takich numerów – trzeba mieć z tyłu głowy ironię Astka i Radosnego. Wtedy ten vibe z refrenu, skoczny i powodujący odruchowe bujanie się wprowadzi w stan całkowicie odmienny niż mógłby sugerować tekst.

Nie znasz wad

Ty bardziej Olga Tokarczuk czy Blanka Lipińska
Bardziej blanty czy piwka
Buzia bardziej włoska czy chińska
W moim serduszku Olga Lipińska

2/10 z Mielzkym na feacie ma zabieg bardziej rozmowy niż podziału zwrotek. Numer agresywniejszy w formule nawijania, ale nadal powodujący “banana na mordzie”. Trzeci kawałek z Łoną i Persem to mój kolejny faworyt. Z jednej strony na pewno dlatego, że uwielbiam Łonę – a takie trio to wisienka na torcie, mimo, że to początek albumu dopiero. Sam zamysł “uroczej pieśni negacji a priori” w wykonaniu raperów o bardzo barwnym słowniku to z jednej strony dość onieśmielający dla słuchacza zamysł pod względem możliwego uczucia konieczności sprawdzania definicji pewnych słów. Ale z drugiej strony jest to tak przyjemny numer i inteligentnie poprowadzony – że nie ma czego się bać!

Wstępnie tak!

Nie brak też przemyśleń w duchu “kiedyś nie miałem, a teraz mam” z tym zaciętym, metaforycznym żartem chłopaków, jak w “1000 500 100 900”“Jeszcze zatęsknisz, nawet może i bardzo
Dziś nie możemy umrzeć, pokój Boczek i Paździoch”
. Podobny wydźwięk, ale w trochę powolniejszym klmacie, bardziej skupiającym na problemie ma:

Śnieg

Brak czasu się wysrać, a chodzi obsrany
Jedyna mantra to budzik
Od nadgodzin do podludzi
Dni tygodnia są do dupy

“De Mon” mogą niektórzy odebrać podobnie do “Nie znasz wad” – ale posłuchajcie tego wejścia nawiązującego do Maty i wyłapcie te wszystkie follow-upy (zresztą w całym albumie jest ich baaaardzo dużo!) to potraktujecie numer trochę luźniej. Oprócz follow-upów nie brakło też innego rodzaju podniesień starszych numerów – Poprawiny 2 (Afterparty) jest remixem Poprawin z albumu Grubego Mielzky’ego i The Returners. Swoją drogą, po prostu, przyjemnym remixem. “Na mnie się patrzyła” to kolejne dobre wejścia Sławów, luźny vibe i podobny zamysł co numer z Milezkym na zasadzie rozmowy, szybszej wymiany zdań. “Barszcz Sosnowskiego” czy followup do Belmondziaka – “I wie, że umiem gotować świetnie, tanio, zdrowo, z Tobą będzie musiała wciąż jeździć na Orłowo, Jari!” to kwintesencja humoru tych właśnie raperów.

“FOMO” to ten numer, w których poruszane są tematy poważniejsze. Świat social mediów wciągający ludzi w iluzję życia. Sławy przekazują go z liryką satyryczną w mroczniejszej odsłonie. Mocniejszy numer, poruszający to też na pewno “Dzisiaj nie możemy umrzeć”, który jest jednak bardziej osobisty. Wyzbywający się z Jarka i Radosława łatki wiecznych śmieszków.

Czy Dwa Sławy jeszcze zaskakują?

Mnie osobiście zaskakuje to, jak wiele odniesień do popkultury – JESZCZE – są w stanie wynaleźć i wpleść je w nowe refleksje. “BD GRAŁ” to jeden z tych przykładów gdzie w nawiązaniu do gier, czegoś pozornie dla wielu niezrozumiałego, czy bajek (umilacza czasu młodości) można pokazać relacje ludzi w podziale na “lepszych” i “gorszych” – “Dla ciebie ciała niebieskie to Laluś, Maruda, Ciamajda, Osiłek
Głąb; A ludzie w marynarkach chcą być bogiem i chcą nas dymać”
. Nie zabraknie też “prawdziwego” hip-hopu, mocnego klimatu – “Uaa”, czy “Polska Krav Maga”. Podobnie można zdefiniować – o ile w ogóle da się definiować takie numery – utwór z Bonsonem “Dorośli Muszą Nam Pomóc”. Damianowi zdecydowanie podpasował temat tracku, słychać, że czuje się jak ryba w wodzie:

Dorośli Muszą Nam Pomóc

W dorosłym świecie tyle łez jest przez agresję
Nikt nie powiedział nam jak kochać, że blizny zostawia kosa, i że przez nie pęka serce
Chciałbym to co umiesz Ty, wiesz, Ty umiesz kochać
Ja umiem unieść się na szczyt, lufkę, kup czteropak

Drugi Duet

Astek i Rado Radosny to jeden, można powiedzieć “główny” duet tej płyty. Nie mniej ważni są producenci, których też jest dwóch. The Returners stworzyli na tym albumie coś niewyobrażalnie genialnego. Te bity bronią się same. Te produkcje mówią praktycznie to samo co przekazują nam Jarek i Radek. Trzeba przyznać, że to nie lada sztuka, żeby bity nie były w tle, a zostały tak samo usłyszane jak słowa. Wszystkie cuty, sample i wstawki z popkultury dodają smaczków zarówno dla “laików” hip-hopowych, ja i dla osób siedzących w tej kulturze od lat. Chłopakom należą się brawa.

Lecą do archiwum?

Czy album Dwa Sławy – Z Archiwum X2 powinien zostać zarchiwizowany i zapomniany na kolejne 5 lat, kiedy to trzeba będzie się pozbyć dokumentów? Absolutnie nie. To jest płyta, która powinna być na wierzchu, do której można się odnosić i szukać powiązań, inspiracji. Nie wiem czy jest to najlepszy album jaki kiedykolwiek słyszałam – zapewne nie. Nawet na pewno nie. Ale czy jest to najlepszy album chłopaków? Tutaj mogłabym już polemizować. Bo jest to kawał solidnego materiału, okraszonego wieloma metaforami (okej, nic nowego jak na Sławy) i pozbywaniem się łatki wiecznych śmieszków, których nie da się traktować poważnie (to już pewna nowość!). Przede wszystkim dla mnie ta płyta bawi (chciałoby się dodać, że uczy), rozszerza poglądy, zmienia klimat i można ją zapętlać. Są to oznaki naprawdę wartościowych numerów.

Zobacz również:
⚠️ Nasz Fanpage na Facebooku

💿 Redakcyjne patronaty Albumów

🎥 Nasz kanał na YouTube

👥 Nasza grupa na Facebooku

📕 Posty z cyklu #KalendariumPolskiegoRapu

📷 Instagram FollowRap

followrap patronite

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*