Niedoszły klasyk PROSTO czyli „Kwiaty zła” po 14 latach!
Uznawana za najlepszą płytę w dorobku Piha. To tutaj białostocki raper znalazł swoją liryczną tożsamość, którą straszy i obrzydza do dziś. Tutaj obok siebie znajdziemy „cyjanek” i „zapach gorzkich migdałów”, tutaj znajdziemy jeden z lepszych refrenów w karierze Mesa czy zgrabnie dołożonych baronów podziemia – Brudne Serca. Jest co wspominać!