Wyga polskiego rapu? Białas. (FENOMENalnie!)

Białas rap
https://www.facebook.com/bialash8me
Dziś w cyklu pewna kontynuacja rapera podjętego tydzień temu – Solara. Pisałam tam o tym, że tworzy on duet z drugim raperem wprowadzając w ich relację kompatybilność. Oprócz bycia ziomkami, duetem muzycznym są też partnerami biznesowymi. Co w takim razie przyciąga ludzi do drugiego artysty i właściciela jednej z większych wytwórni hip-hopowych w Polsce?

„To my z ostatniej ławki, szczyle nie pupile
Skazani na porażkę, przepychani na siłę
Ale to my żyjemy, a pupile mają traumę
I się gonią w labiryncie życia z Minotaurem”

Solar/Białas – Z ostatniej ławki

Mateusz Karaś – Białas.

Pierwszym fenomenem jest niewątpliwie prostota. Nie bycie prostackim, ale umiejętność tworzenia przekazu, który nie jest skomplikowany aczkolwiek barwny. Białas nie jest typem rapera, który rzuca metaforami na lewo i prawo, raczej jego przekaz jest określony i skierowany wprost. Nie uważam żeby była to ujma dla Mateusza, odbieram to raczej na plus. W tym sensie, że nie kreuje się na wielkiego myśliciela zlepiając słowa nie wiedząc co chce powiedzieć. Nie mówię tutaj, że nie używa w ogóle metafor czy kreacji słownych – ale niewątpliwie jest ich mniej niż w „standardowych” rap kawałkach.

Drugim fenomenem jest na pewno też punchline.

„ Jestem legendą, nie słyszałeś o mnie, dobra nie pierdol,
Nawinąłem najwięcej punchy w tym kraju,

najlepsze wersy kojarzą się ze mną”

Białas – Nowa legenda

Białas to właśnie artysta, który dzięki swojemu doświadczeniu na polskiej rap scenie uważany jest przez wielu za jednego z najlepszych punchlinerów w Polsce. Zaczynał podobnie jak Solar od bitew (finalista trzech edycji WBW – 2007, 2008, 2009). Nie można odebrać mu umiejętności uderzenia w środowiska czy też ludzi, wobec których Mateusz bywa bezkompromisowy.

YOUNG Beezy czy wyga?

Kolejnym fenomenem Białasa jest coś o czym wspomniałam akapit wyżej – doświadczenie. Najnowszy krążek rapera – H8M5 (o którym pisaliśmy tutaj – KLIKNIJ) jest trzydziestym albumem w jego dorobku artystycznym. Trzeba przyznać, że jest to imponująca liczba tworów, które stworzył sam lub te, do których się dołożył. Ciągle w tym wszystkim jest jednak jakaś ciekawość, czym tym razem zaskoczy lub jaką koncepcję stworzył na nowy album. Kiedyś w końcu pomysły się chyba kończą? Choć przykład Białasa pokazuje, że niekoniecznie.

Coś co mnie przyciąga do Białasa, choć nie jest to raper „mojego pierwszego wyboru” jest siła w numerach, którą pokazuje. Siła zajawki, chęci robienia czegoś i miłość do hip-hopu. Mateusz może stworzyć lovesong, diss czy po prostu luźny, bangerowy numer. We wszystkim czuć fun z robienia muzyki i nie tworzenie pod dyktando tłumów.

Wielu odbiera Mateusza jako „gangstera”, groźnego typa z mocnym przekazem, nie bawiącym się właśnie z metafory i upiększanie życia. On sam jednak z czasem zaczął odchodzić od takiego wizerunku i pokazuje w utworach, że jest zwykłym typem, który wierzył w coś lepszego i dążył do marzeń.

„Policjant się na mnie gapi jakbym był bandytą
Pojebany jakiś, przecież to on ma kopyto
Myśli, że mam w domu klamę albo kilo ganji
Nie, mam maltańczyka, co się wabi Bambi”

Białas – Drift

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*