okładka Pezet x Noon

#RapKartka – Pezet & Noon – „Muzyka Klasyczna”

5 kwietnia, 2020 Robert Fevowy Połomski 1

Wielokrotnie rozmawiałem z ludźmi o rapie, pytałem ich o ulubionych raperów, ulubione płyty, ulubionych producentów, ulubione duety, składy. To najczęściej wielka burza mózgów i prześciganie się w wymienianiu ksywek, tytułów. Tytuł płyty, o której napiszę – sam w sobie ma „klasyczna”. Duet, który jest autorem tej płyty – sam w sobie jest legendarny.

okładka "Receptura"

#RapKartka – Pokahontaz – „Receptura”

2 kwietnia, 2020 Robert Fevowy Połomski 2

Co robiliście piętnaście lat temu? Trudne pytanie, prawda? Zadam jeszcze trudniejsze – czego słuchaliście 15 lat temu? To wtedy przyszedł czas na nowy duet, który musiał zmierzyć się ze swoją własną spuścizną… To właśnie wtedy Rahim i Fokus postanowili jako Pokahontaz wynaleźć swoją własną „Recepturę”.

ecaddba

#RapKartka – Quebonafide – „Ezoteryka”

27 marca, 2020 Robert Fevowy Połomski 0

2013 rok to zdecydowanie był rok Quebonafide. Udany debiut w postaci mixtape’u „Eklektyka”, poprawiony legendarną już kolaboracją z Eripe na „Płycie roku”. „Tak wygląda krajobraz po Eklektyce” nawijał wówczas Quebo. 5 lat temu. Na „Ezoteryce”. Jak ta płyta trzyma się dziś?

OkładkaMolesta "Skandal"

#RapKartka – Molesta – „Skandal”.

23 marca, 2020 Robert Fevowy Połomski 1

Wielokrotnie kiedy słucham jakiejś płyty, która wyszła niedawno, zadaję sobie w głowie pytanie – czy stanie się ona klasykiem? Czy za kilka/kilkanaście lat będzie się o niej mówić, jak mówi się w dzisiejszych czasach o wielu płytach sprzed wielu, wielu lat? Możliwe, że za kilka lat będziemy mówić o płycie X, rapera Y, że jest klasykiem, ponadczasowym. Ale czy jest płyta, a jak jest, to ile jest takich płyt jak „Skandal”? Czy naprawdę można coś do tej płyty porównywać?

OkładkaTede "Elliminati"

#RapKartka – Tede – „Elliminati”.

22 marca, 2020 Robert Fevowy Połomski 0

Najbardziej hejtowany polski raper XXI wieku? Raper, który najbardziej odbił się od dna w XXI wieku? Myślę, że zagadka jest dosyć łatwa i większości (jak nie wszystkim) do głowy przyszła jedna ksywka –TEDE oraz początek jego nowego wcielenia, czyli – „Eliminati”