Najgorsza płyta roku? | Pawbeats – “NOCNA” [RECENZJA]

pawbeats - nocna

Na tytule zakończę swój wkład w masowe podpinanie się pod humor Pawbeatsa. Odstawmy na bok żarty i porozmawiajmy o muzyce, bo “NOCNA” na postawione w nagłówku pytanie odpowiada stanowczym “nie, przeciwnie”.

Pawbeats i przyjaciele

Marcin zaprosił do współpracy, jak to ma w zwyczaju, całą masę utalentowanych artystów. Nikt nie jest tu z przypadku i nikt w zasadzie nie odstaje od reszty, choć są momenty, które zachwycają bardziej i mniej. Sam znałem i śledziłem już wcześniej wszystkich gości Pawbeatsa, ale jestem przekonany, że dla wielu słuchaczy dopiero “NOCNA” jest szansą na odkrycie ich talentów.

Na płycie usłyszeć możemy bardzo szerokie spektrum artystów. Przekrój dotyczy zarówno stylu jaki na co dzień prezentują, ale i wieku. Różnica między najstarszym VNMem, a najmłodszą Hanią Sztachańską wynosi 23 lata. Zresztą, V wystąpił na “Azylu” obok Zuzy Jabłońskiej, która jest od niego 19 lat młodsza (i świetnie się do siebie dopasowali). Choć z pewnością nie są to największe rozbieżności w historii fonografii, pokazują pewną wyjątkową różnorodność, która jest silną zaletą “NOCNEJ”.

Pawbeats zdaje się łapać świetny kontakt ze wszystkimi, którzy pojawiają się na jego albumach i wpływa to też oczywiście na ich jakość. Czuć chemię na linii producent-artyści, a także w wykreowanych przez niego wokalnych połączeniach. Wszyscy brzmią świetnie razem i osobno, a najbardziej zgrany duet to zdecydowanie Qry i Hania.

Show me your best

Pawbeats wyciąga ze swoich gości to co w nich najlepsze. Jego aranżacje, klimat, podejście do tworzenia muzyki – to wszystko wyraźnie uwypukla talenty artystów. I tak W.E.N.A., który miewał różne momenty w swojej twórczości, tutaj pokazuje, że jest zwyczajnie dobrym raperem. Towarzyszący mu w numerze “BlackOUT” Gres wraca natomiast do klimatów swojej EPki ze Snatchem. “Noc” stanowiła zresztą jedną z inspiracji Pawbeatsa przy powstawaniu “NOCNEJ”.

Podkłady, w których to Pawbeats gra pierwsze klawisze najwyraźniej uwypuklają poetyckość i wrażliwość tekstów Bisza. Nawiązując do “Banicji” czy “Indygo”, panowie stworzyli kolejny wspólny utwór. I kolejny raz mamy tu do czynienia z czymś więcej niż tylko kolejnym z rzędu kawałkiem. “Niemożliwość pożegnań” wciąga nas głęboko w refleksje Bisza, wyjątkowo czarujące w odbiorze – wyjątkowo przyziemne w przekazie.

Spokojny klimat “Niemożliwości pożegnań” przełamał w “Głowach w kapturach” Opał, jak zawsze pełen energii. Be Vis dobrze odnalazł się w storytellingowym “Śnie nocy letniej” stworzonym we współpracy z duetem Linia Nocna, a Kukon i Julia Mikuła “Prędkością” przedłużyli swój niedawno wydany “DRAMAT”.

Swoje opus magnum na “NOCNEJ” zostawili Qry i Kabe. Ten pierwszy udowodnił, że jest wrażliwym artystą z dobrym warsztatem, wbrew temu co pokazywać może znaczna część jego najnowszej twórczości. Kabe natomiast dostarczył utwór bliski klimatem do jego niedawno wypuszczonego “Nad ranem”. “Na dnie” słucha się z ciarkami i przejęciem, a także wiarą w opowiadaną przez rapera historię. Mocny kandydat na najlepszy utwór z płyty.

Wrażliwość

Wrażliwość ich twórców to coś co spaja wszystkie utwory w całość albumu. To też pewnie pozwoliło połączyć osoby z tak wielu różnych środowisk i na tak różnych etapach kariery muzycznej, ale i życia. Kiedy VNM opowiada o reminiscencyjnych przypadłościach Pawbeatsa, to ja mu w to wierzę. Podobnie gdy Bisz, metaforyzując, rozkłada na części pierwsze ideę pożegnań, rozstań, albo gdy Sarsa prosi by “nieść ją w dłoniach, nim dogoreje”. Są na tej płycie utwory, które nie mają w sobie choćby krzty klasycznego rapu, ale nie mam z tym absolutnie żadnego problemu.

Swoją drogą, świetny tekst napisał dla Sarsy Zeus, a jej interpretacja jest jeszcze lepsza. Wiedziałem, że potrafi zaczarować, ale nie spodziewałem się czegoś tak dobrego. W niezwykły sposób operuje tonem swojego głosu, a zaczyna tak wysoko, że prawie jej nie poznałem. Jest w “Pod śniegiem” taki moment, który przywodzi mi na myśl FKA twigs – brytyjską artystkę, której muzykę zazwyczaj trudno porównać do czegokolwiek innego na międzynarodowej scenie. Ciary.

Świetny okres przeżywa w swojej muzycznej karierze Michał Szczygieł, który raz po raz zapraszany jest na kolejne albumy (np. niedawno wydany “LOWPASS”) i zawsze wypada dobrze. Nie inaczej jest tym razem. “Lodospady” były pierwszym singlem zapowiadającym “NOCNĄ” i stanowią świetne zaproszenie do całości. Michał zaprezentował to, co ma najlepsze, czyli luz, flow, a przy tym świetny warsztat wokalny i, wspominane już wcześniej, wrażliwość i szczerość.

Gatunkowych konserwatystów najmocniej odrzucić może obecność na płycie Roksany Węgiel, która wielu osobom zdaje się kojarzyć jako przykład sztucznie wykreowanego produktu popowej sceny. Przesłuchanie “Przyjdź do mnie” powinno od takich myśli odciągnąć, bo Roksana pokazała, dlaczego, mimo tak młodego wieku, udało jej się osiągnąć już tak dużo.

Hania, Zuza i Mimi z Linii Nocnej nie dostały co prawda solowych utworów, ale równie dobrze odnalazły się we współpracy z Pawbeatsem i ich partnerami w poszczególnych utworach.

Pan gospodarz

A sam Pawbeats? Cóż, jak to Pawbeats. Jego produkcje i aranżacje powstałe we współpracy z całą Pawbeats Orchestrą wyróżniają się i budują klimat zapowiadany przez tytuł albumu. Warto jednak zaznaczyć, że nie wysuwają się na pierwszy plan. Choć jest to ewidentnie płyta Marcina i choć warstwa muzyczna jest charakterystyczna i wyrazista, to podkłady pozwalają rozwinąć skrzydła zaproszonym artystom.

Zresztą, wart docenienia jest sam koncept nagrania “NOCNEJ”, za który odpowiada oczywiście Pawbeats. Większość utworów nagrana została “na raz” – równocześnie nagrywano zarówno wokale i instrumenty, jak i towarzyszące poszczególnym utworom klipy. Wszystko do obejrzenia na kanale Pawbeatsa.

Pawbeats i jego zaproszeni goście dostarczyli nam poprzez “NOCNĄ” sporo dobrej muzyki. Z pomieszania ich wrażliwości powstały utwory uniwersalne, które powinny trafiać zarówno do słuchaczy rapu, jak i osób, sięgających na co dzień po twórczość innych artystów.

Mateusz Trojnar


followrap patronite

Sprawdź inne teksty tego autora!
Zamów Pawbeats – “NOCNA”!
Sprawdź inne nasze recenzje!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*