Jak przeprowadzać świetne transfery? – o nowych graczach w QueQuality.

Po wielu miesiącach stagnacji wydawniczej w QueQuality spowodowanej brakiem świeżej krwi w szeregach tejże wytwórni (nieudane przygody z QQ zaliczyli tacy gracze jak: Emes Milligan, Szopeen, Siles, Jeden, Paweł Bokun, dodatkowo z QueQuality odeszli Wac Toja i swego czasu Deys, PlanBe dawno się wypalił, a VBS i Szesnasty według mnie nie mają większych perspektyw na karierę w warszawskiej wytwórni; o marketingu w QQ, a raczej jego deficycie napiszę w innym artykule) oraz brakiem większych ruchów muzycznych ze strony liderów label’u, czyli Guziora (on także zamierza wydawać swoje rzeczy samodzielnie, na swoim kanale mającym posiadać status pod label’u QQ – więcej o tym możecie przeczytać tutaj) i Quebonafide (trzy lata musieliśmy czekać na kolejne solo jednego z najlepszych raperów w Polsce) czas na powiew świeżej krwi i zmianę warty (odciąży to Kartky’ego i Filipka, którzy jako jedyni ratowali honor QQ w ostatnim czasie – jeśli chodzi o tego pierwszego, to nadal nic nie wiadomo o sytuacji pomiędzy nim a wydawnictwem założonym przez Quebonafide).

Chciałbym wam przedstawić czterech młodych graczy, którzy staną się, według mnie, siłą napędową nie tylko QueQuality, ale i całej polskiej rap gry. Bohaterami tego artykułu będą: Przyłu, Szymi Szyms, Bober oraz Piotr Cartman.

Społeczne zaangażowanie – czy taki rodzaj rapu jest w modzie?

Przyłu, zanim dołączył do QueQuality we wrześniu 2019 roku, był kojarzony przede wszystkim z podziemną wytwórnią Hashashins Label prowadzoną przez Deysa i Zero. Po raz pierwszy zademonstrował się szerszej publiczności gościnnym udziałem w tracku ,,Moizdrajcy.com” Deysa w 2017 roku. Wydał też w szeregach Hashashins mixtape ,,Wszystko zanim” – nie przebił się on jednak szerzej w rapowym środowisku.

Dopiero stworzenie wspólnego krążka pod nazwą ,,Stowarzyszenie umarłych raperów’‘ (więcej o tym albumie możecie dowiedzieć się tutaj od mojego kolegi z redakcji – Mateusza) ze wspomnianym wcześniej VBS’em pozwoliło mu wbić się w mainstream. W konsekwencji został on wybrany do uczestnictwa w 7 edycji Młodych Wilków – według mnie zaprezentował się tam z bardzo dobrej strony.

O debiucie

22 maja tego roku miał miejsce oficjalny debiut Przyłuca w barwach QueQuality. Wydał on płytę ,,Juniper”, bardzo dobrze przyjętą przez polskich słuchaczy rapu. Na swoim debiutanckim albumie raper pochodzący z Zalesia Górnego leżącego pod Warszawą, podejmuje bardzo ważne, społeczne tematy – zdecydowanie jest to siłą tego krążka. Nawiązuje on na swojej płycie czy to do braku szacunku współczesnego człowieka do naszej planety:

,,Pierwszy wers to «świat zabrał mi trochę czasu»/ Co? To on nam czy my zabraliśmy czas światu?”

Przyłu – ,,Leszy”

czy do wykluczenia przez społeczeństwo osób nieposiadających, według tegoż ogółu, przyszłości:

,,Skazali nas wszystkich na śmierć, a to czy ten wyrok zapadnie/ Czytaj z moich źrenic, już nigdy nic nie będzie jak dawniej”

Przyłu – ,,Jupiner”

Przyłu posiada charyzmę, agresję i głos zdolny wprowadzić wartościowe, zaangażowane społecznie treści do polskiego rapu. Pytanie tylko, czy polski słuchacz będzie chciał słuchać, złożonej w taki sposób, warstwy lirycznej. Jeśli ktoś ma chęć na przeczytanie mojej recenzji debiutanckiego materiału Przyłuca, to link macie tutaj.

Agresja i skille – taki rap lubię

Szymi Szyms zasilił szeregi QueQuality na początku roku 2020. Wcześniej kojarzony był przede wszystkim z ekipami Indahouse oraz HHNS. Kanał prowadzony przez Hype’a bardzo pomógł raperowi pochodzącemu z Lidzbarka Mazurskiego wybić się do szerszego grona odbiorców – zwłaszcza za sprawą numeru ,,Yakuza, który stał się rapowym hitem.

Podziemne szlify

Szymi Szyms wydał w tamtym roku w podziemiu album ,,Staype.” – według mnie jest on świetny. Na tej płycie nowy członek QueQuality prezentuje swój nieziemski wachlarz umiejętności – znajdziemy na ,,Staype”: swobodne, luźne rapowanie w trapowym stylu, podśpiewywanie, ale przede wszystkim – mocną, agresywną, wręcz krzyczaną, skillową nawijkę mogącą wręcz wprawić niejednego słuchacza w osłupienie.

Siłą twórczości Szymiego Szymsa są zdecydowanie bragga i emocje, podane w wojowniczym i ekshibicjonistycznym stylu, oraz nawiązywanie, w jednym i drugim rodzaju nawijki, do masy aspektów związanych ze współczesną popkulturą. Szymis Szyms nie boi się bezpośredniości:

,,W wieku czternastu lat miałem czarne ściany/ A w pokoju siedziałem całymi dniami, jakbym więźniem był/ Szedłem w ojca ślady, nieświadomie, bo już wtedy/ Melnaż mógł mnie zabić, a dzisiaj tak bardzo kocham żyć”

Szymi Szyms – ,,All Black”

i potrafi składać niekonwencjonalne punch’e:

,,Jakaś pizda mówi czy dam jakiś feat, mówię nie-dziękuję/ Robię jaja z tego świata, jak ten Andy”

Szymis Szyms – ,,Fox Kids”

Kiedy album?

Premiera debiutanckiego materiału Szymiego w QueQuality, czyli krążka ,,Tokyo Hotel” odbędzie się 26 czerwca 2020 roku. Dotychczasowe single spełniają moje oczekiwania, dlatego też nie boję się w ogóle o ten materiał.

Ironia i sarkazm – czy polski słuchacz jest w stanie wyłapać takie rodzaje wypowiedzi?

Bober (więcej o jego postaci możecie się dowiedzieć tutaj w artykule stworzonym przez Fewovy’ego) od lat znany jest ze swoich niesamowitych punche’y, które tworzył już na najwyższym poziomie podczas swojej długiej kariery freestyle’owca – jest legendą tej dyscypliny, nie bójmy się tego powiedzieć.

Już nie freestyle’owiec

W ostatnim czasie postanowił on odciąć się od środowiska, w którym przebywał przez parę ładnych lat, na rzecz skupienia się na karierze rapowej. Pierwsza próba zderzenia się Bobera ze środowiskiem rapowym według mnie była udana: najpierw wydał on kapitalny krążek ,,Narcyz” w tamtym roku nakładem 3/4udgs, a kilka miesięcy później, jak Przyłu, dołączył do Młodych Wilków 7 – tam również pokazał się ze świetnej strony. Do QueQuality dołączył on najpóźniej z całej czwórki – w marcu tego roku.

Bober w swojej twórczości przede wszystkim znakomicie posługuje się ironią i sarkazmem, wplecionymi w opisy codziennych, zwykłych sytuacji życiowych. Wyśmiewa tym samym znakomicie współczesny świat, ludzi oraz całą rap grę. Jednocześnie posiada nietuzinkowe skille, które połączone ze świetną, rozkminioną do granic możliwości braggą, dają mu niesamowitą pozycję startową w swojej karierze, która stricte dopiero się zaczyna.

,,Jeśli traktujesz ten numer jak coaching/ No to możesz przecież wszystko/ Z tą różnicą, że nic nie możesz/ Bo na co dzień jesteś pizdą”

Bober – ,,Ławka”

Kiedy debiut?

Raper z Bielska-Białej zdążył już wypuścić swój pierwszy singiel z jego nadchodzącego debiutanckiego krążka w QueQuality, który prawdopodobnie ukaże się w drugiej połowie 2020 roku. Czekam z niecierpliwością na tę płytę. Pytanie tylko, czy uda mu się osiągnąć sukces – w końcu polski słuchacz nie lubi kompletnie głowić się nad tekstami raperów.

Psychodelizm – niesamowita ekspresja zarówno formy, jak i treści

Piotr Cartman jest jednym z niewielu wykonawców mogących się pochwalić milionowymi wyświetleniami pod kawałkami wypuszczanymi jeszcze w czasie szlifowania swojej marki w podziemiu. Liczby mówią same za siebie – 2,5 mln odsłon posiada numer ,,Pod palcami‘, dwa miliony – ,,Zaufanie”, do miliona zbliża się ,,Berserk”. Wszystkie te utwory zostały puszczone w świat na kanale HHNS Hype’a. Cartmanowi naprawdę wystarczyło niewiele numerów, aby mówiło o nim całe środowisko rapowe – nie wydał on w podziemiu ani jednego długogrającego albumu, czy nawet ep-ki bądź mixtape’u. QueQuality postawiło wszystko na jedną kartę – według mnie jest to strzał w dziesiątkę. Raper dołączył do wytwórni założonej przez Quebonafide w maju 2019 roku.

Fenomen

Piotr Cartman, jak Szymi Szyms, to niesamowita energia, charyzma, ponadprzeciętne skille, bardzo dobrze rozkminione punch’e oraz tajemniczość (do tej pory nie wiemy, jak dokładnie wygląda, gdyż ciągle pojawia się w środowisku rapowym z zasłoniętą twarzą). Jeśli chodzi o brzmienie, porusza się on przede wszystkim po bardzo mocnych, banger’owych, elektronicznych produkcjach, które posiadają psychodeliczny, wbijający się w głowę, klimat. Połączenie takich beatów z takim nastrojem, okraszone dodatkowo wręcz krzyczanym tonem nawijki, równa się po prostu niesamowitość. Piotr Cartman jest zdecydowanie jednym z największych odkryć ostatnich lat w polskim rapie.

,,Podpala gibona, jej głos jak Ivona, da mi paliwo na moment na zwoje/ To się trafiło nam, doktor Paj-chi-wo o dziwo ma sekrety, trzyma na koniec/ Kortyzol rozsadza głowę, muszę by gotowy zawsze do walki/ Stonowany bez auto-tune’a, spadła mi tona emocji na barki”

Piotr Cartman – ,,Kortyzol”

Kiedy płyta?

Debiutancki krążek Piotra Cartmana, czyli ,,Strefa dyskomfortu” ukaże się w lipcu tego roku. Do tej pory otrzymaliśmy jeden singiel, przez który po prostu spadłem z krzesła. Zdecydowanie debiut Cartmana to najbardziej wyczekiwany przeze mnie debiut z całej tej trójki raperów, która jeszcze nie wydała swoich płyt w QueQuality.

Przyszłość polskiej rap gry?

Cała przedstawiona przeze mnie czwórka raperów posiada swoje własne, oryginalne style, wyróżniające się na tle reszty branży. Jednak to, co ich łączy to – charyzma, agresja, skille i głód sukcesu. Jeśli będą konsekwentnie brnąć przed siebie i nie spoglądać za siebie, mogą w najbliższym czasie rozdawać karty w polskiej rap grze.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*