Przeciętność – wada czy zaleta? | Łagu – ”Aleksander Średni” [Recenzja]

Łagu - ,,Aleksander Średni'' (okładka)

W roku 2020 w rapie mieliśmy już kilka bardzo dobrych albumów opartych na ironii, zjadliwym humorze, kąśliwych do bólu, pojedynczych wersach, które miały czasami większe znaczenie niż cała zwrotka oraz nietypowo przedstawionych obserwacjach rzeczywistości. Do tej grupy krążków możemy zaliczyć m.in. ”Pokolenie X2” Dwóch Sławów, ”Koło” Lordofonu ”Powiedz mi coś więcej” Iggy’ego Not Popa i Tap3s ”Poradnik Sukcesu” Bobera, ”Pilliada” Bokuna, czy ”Śpiewnik Domowy EP” Łony i Webbera.

Do grona artystów tworzących swoją muzykę w takim właśnie stylu z przyjemnością mogę dopisać kolejnego rapera, którego to album objęliśmy redakcyjnym patronatem. Mowa o Łagu i jego ”Aleksandrze Średnim”. Premiera krążka miała miejsce 26 października 2020 roku. Jak dotąd artysta ten wydał jeden solowy album w QueQuality pod tytułem ”EkstraWERSetyka” w 2017 roku. Z jego udziałem powstał także, w kolaboracji ze Skipem z duetu Miętha, projekt spod szyldu Lekter Records, o nazwie ”Spłać mi chwilówkę mixtape”. Tym razem Łagu postanowił działać własnym sumptem. Efekt? Według mnie bardzo dobry. Zapoznajcie się z moją recenzją ”Aleksandra Średniego”, gdyż ten album to kolejna podziemna perełka tego roku. Zapraszam Was do lektury!

Łagu - ,,Aleksander Średni'' (okładka)

Aleksander Średni – jakie są jego cechy?

”Aleksander Średni” to 12 numerów różnorodnych pod względem zarówno treści, jak i brzmienia. Lirykę tego albumu możemy podzielić na kilka osobnych części funkcjonujących wokół narratora Aleksandra Średniego, w którego wczuwa się w Łagu. Sam tytuł posiada dwa znaczenia: dosłowne i ironiczne. Oby dwie wymowy nazwy tego projektu przedstawię po wyciągnięciu wniosków po omówieniu danych tematów. Będę je przedstawiać po kolei.

Aleksander Średni walczy z wielkością

Łagu na swojej płycie za pomocą narzędzi wspomnianych we wstępie (ironia, humor, kąśliwość) walczy na wielu frontach. Pierwszym omawianym przeze mnie będzie wielkość, która się objawia w dobrze nam znanych sferach jak media społecznościowe, imprezy czy siłownia. Gdyby oczywiście Łagu podejmował te tematy typowo, nie pisałbym już na początku, że jest to bardzo dobra płyta. A jest.

W jaki sposób pokonać wielkość?

Do grupy reprezentujących ten dział utworów możemy zaliczyć: ”Marketing”, ”Billy Elliot”, ”Erasmus”, ”Antony Joshua (AJ)” oraz częściowo ”Gulasz”. Już w refrenie ”Marketingu”, czyli intrze ”Aleksandra Średniego”, mamy do czynienia z piękną dozą ironii, wywlekającą na wierzch wszystkie kłamstwa instagramowych modelek i modelów.

”Mój Bóg się śpieszył, gdy lepił mnie/Twój Bóg marketing jest lepszy. Staranniej ulepił Cię”

Łagu – ,,Marketing”

Łagu w tych dwóch wersach cudownie wyśmiał właśnie ”staranność” jaką prezentuje w internecie przeze mnie wspomniana grupa ludzi. Podkreśla tym samym, że pośpiech to ich prawdziwa cecha. Zresztą chyba jeszcze lepiej tę ”staranność” zaatakował i obnażył wersami w pierwszej zwrotce tracku.

”No jak to możliwe, kiedy ja popiję/To kondycja papa!/Trzy dni melanżu to na takim kacu/Że dzwoń po karetkę/On po melanżu wygląda zbyt gładko jak/Audrey Hepburn”

Łagu – ,,Marketing”

Jeszcze lepiej Łagu wypadł na utworze ”Antony Joshua (AJ)”. Tu przyjmuje perspektywę osoby krytykującej innych. Jest to według mnie świetny zabieg, uwypuklający problem, jakim jest mus bycia idealnym pod względem fizycznym. 3 zwrotka, złożona z samych follow-upów i gier słownych, jest jednym z najmocniejszych momentów tej płyty.

”Nie wiem, jak można być dumnym z tego, że tłusty jesteś jak Mielzky/Weź, wyrzuć z chałupy tych grubych, żeby wyszli z depresji/Słaby żart no bo żaden coach nie zastąpi psychoterapeuty/Flint się spasł, więc nie będzie więcej pochlebnych recenzji/Gdyby tak przestał chlać, może by usłyszał nawet swoje kompleksy/Wbiją na mój level to skumają, że dobrej energii nie dają snickersy”

Łagu – ,,Anthony Joshua”

Łagu bardzo celnie też skrytykował ”pokolenie Erasmusa” bawiące się za pieniądze rodziców na studiach w kawałku pod tym samym tytułem. Wyśmiał on ich powody tłumaczące, dlaczego właściwie tak robią.

,,Pomyśl sobie, że kiedyś w gimnazjum Wojciechowska miała tróję z gegry/Pierdol te oceny, na chuj Ci ten egzamin/Dla taty i dla mamy/Weź zacznij robić hajsy wjeżdzaj z buta w rynek pracy”

Łagu – ”Erasmus”

Aleksander Średni wcale nie chce być średni

Na tej płycie znajdziemy także rapera z Warszawy utożsamiającego się z drugą stroną korony, jaką na siebie założył, wcielając się w postać Aleksandra Średniego. Pragnie on zostać kimś wielkim. Kimś, kto nie wpadnie w ”przeciętność” objawiającą się jako ”stagnacja” i ”strata zajawki”, ale także jako ”głupota” oraz ”brak odpowiedzialności”. Oby dwie ścieżki ucieczki od średniości są na ”Aleksandrze Wielkim” dokładnie zarysowane.

Aleksander Średni walczy z klasą średnią

Pierwszy przejaw opozycji wobec średniości to krytyka polskiego społeczeństwa. W obserwowanej przez Łaga rzeczywistości jest ono przeciętne, a co za tym idzie, nieświadome niczego co się wokół niego dzieje.

Kawałek ”Gdyby nie wy” jest najmocniejszym atakiem na to, co się dzieje w Polsce i jednocześnie najpoważniejszym numerem na płycie. Wlicza się on w falę protest songów, jaka nadeszła od czasów wyborów prezydenckich. Niekoniecznie zawsze dobrych, a często nijakich, nieprzemyślanych i typowych pod względem lirycznym. Akurat ten numer wychodzi ponad poziom tego trendu i warto go sprawdzić.

Jednak ten utwór nie jest najmocniejszym według mnie kawałkiem tego typu na ”Aleksandrze Średnim”. Większą robotę w mojej opinii zrobiły ”Twoja córka” i ”Gulasz”. W pierwszym z tych numerów Łagu przedstawia ironiczny obraz polskiej rodziny. Pierwsza zwrotka to wcielenie się autora tego kawałka w postać ojca, jako ”strażnika tradycji” i ”obrońcy normalności w rodzinie”’. Tworzy tym samym jego prześmiewczą, ale niestety realistyczną karykaturę. W drugiej, nawijając z perspektywy gościa rodziny, unieważnia słynne polskie powiedzenia o gościnności. Te zmiany perspektyw nawijki, nie tylko tutaj, są jedną z największych sił tego albumu. Łagu cały ten piękny mit ”normalnej polskiej rodziny” obala wersami:

”Kłóćcie się dalej, jak macie ustawić znicze, jak typowi chrześcijanie, ja się skupie na modlitwie/Nie wiesz co to D dur, ale operę uwielbiasz/Gdy mowa o wnętrzu ty myślisz już o meblach/Poznajesz poetów, by zobaczyć, kto ich nie zna/W morzu tych kompleksów dzisiaj tonie klasa średnia”

Łagu – ,,Twoja córka”

Z kolei w ”Gulaszu” raper z Warszawy podejmuje wątek ideologii, a także autorytetów. Najbardziej w tym tracku spodobało mi się ironiczne opisanie katolicyzmu w Polsce i tego, jaka panuje w nim obłuda.

,,Twój stary wrócił do kościoła, Ciebie aż telepie co?/Przez chwilę nie żałował, lecz zdrowasiek jebnie sto/Pokute za twe krzywdy ustali zapewne ksiądz/Kurwa ksiądz, kiepski joke”

Łagu – ”Gulasz”

Aleksander Średni poznał smak przeciętności

Na tym froncie artysta objętym naszym patronatem otwiera się przed nami najbardziej, a w wersach, jak i w sposobie nawijki czuć wielkie emocje. Łagu opowiada nam o kompleksach, jakie wytworzyło w nim mieszkanie w Warszawie. O bólu, jaki doświadczył z tego tytułu i który jest ciągle przy nim. O środowisku, w jakim się wychował i w jakim przeżył piękne chwile, a które teraz przez przeciętność się zmieniło na gorsze. Mówi nam także o presji, jaka na nim ciąży i niemożności przełamania się przez wspomniane kompleksy.

Wszystkie te aspekty są zawarte w numerach: ”Wąsy, tatuaże i inne chuje muje”, ”Rany”, ”Kraty Excela” i ”Jestem Warszawiakiem”. Gdybym miał wybierać, który z tych czterech kawałków zrobił na mnie największe wrażenie, byłyby to ”Rany”. To tam pojawiają się najszczersze wersy ze strony Łaga na ”Aleksandrze Średnim”. Oczywiście zachęcam Was do sprawdzenia także pozostałych numerów. W każdym z nich otrzymujemy gorzkie, pełne szczerości linijki.

”Żyliśmy bez ojców i do dziś leczymy się z tych (c)hory(ch)zontów/Na jednym z balkonów patrzę na warszawskie drapacze smogu/ Szyby niebieskie są od Iphone’ów, dotykam blizny na ręce z wojny o pokój/I tęsknie do frontu, do naszej walki, by znowu to poczuć”

Łagu – ,,Rany”

Produkcje na poziomie mainstreamu

Zdecydowanie najbardziej dopracowanym i najlepiej oddziałującym na słuchacza aspektem na ”Aleksandrze Średnim” jest warstwa brzmieniowa. Mimo że Łagu jest podziemnym graczem, to jego krążek brzmi jak wyjęty z mainstreamu i to tego lepszego. Znajdziemy na tym krążku inspiracje orientalnym, ale także brytyjskim brzmieniem (U.K Garage, Drum and bass), oraz parę cloud trapowych produkcji. Na ”Aleksandrze Średnim” bas zdecydowanie jest tym narzędziem, które dominuje w brzmieniu.

Dlatego też tak bardzo wyróżnia się lekka, cold-wave’owa, ocierająca o nostalgię produkcja w ”outrze” Aleksandra Średniego, czyli w ”Jestem warszawiakiem”. Świetnie zmienia klimat płyty na sam koniec i sprawia, że kończymy odsłuch płyty w o wiele lżejszym i o wiele lepszym nastroju, czując pozytywniejszy vibe.

Aleksander Lekko Nierówny

Gdybym miał przyczepić się do czegoś na tym krążku, byłaby to nierówność. Oczywiście nie w każdym momencie się ona objawia, ale jest kilka słabszych miejsc na tej płycie.

Na przykład według mnie niepotrzebna jest kompletnie trzecia zwrotka w ,,Billym Elliocie”. Jest ona dla mnie kompletnie niezrozumiała i wydłuża, w sposób negatywny, track. Pierwsza zwrotka ”Gulaszu” zdecydowanie odstaje od całości tego kawałka. Tak samo ma się to w przypadku ”Krat Excela”, czy ”Erasmusa”. W tym ostatnim numerze niektóre linijki mnie odstraszają. Jest też parę przypadków, gdy wersy są skonstruowane bardzo niezrozumiale. Nie ma to nic wspólnego z kunsztem pisarskim, a raczej z pogubieniem lub próbą stworzenia czegoś na siłę. Oczywiście to są drobne przypadki i nie zaburzają w większym stopniu całości odbioru ”Aleksandra Średniego”.

Jeszcze pozostał utwór ,,Dziewoszki”. Kompletnie klimatem nie pasuje mi do tej płyty. Może po prostu on do mnie nie trafia, nie mogę się z nim utożsamić? Nie mam pojęcia, co powoduje, że jestem do niego negatywnie nastawiony, ale uważam, iż mogłoby go na ”Aleksandrze Średnim” nie być. Choć bardzo mi się spodobała puenta na samym końcu; Łagu stworzył tam świetną metaforę nietrwałości uczuć.

Czy Aleksander Średni jest wielki?

Co w takim razie sugeruje tytuł najnowszej płyty Łaga? Dosłownie: jestem normalnym człowiekiem pragnącym jedynie spokojnie żyć. Ironicznie: często ludzie próbują być jak Aleksander Wielki, ale niestety zostają po nich tylko ich własne karykatury. Łagu obnaża perfekcyjnie wady takich osób na ”Aleksandrze Średnim” poprzez przerysowanie, zniekształcenie, przejaskrawienie tych postaci. Wyśmiewa ludzi, myślących, że dla nich wadliwe cechy są zaletami. I pokazuje, jak należy walczyć z próbami wmówienia nam, że jesteśmy gorsi od nich. Łagu to robi za pomocą ironii, zjadliwego, szyderczego humoru i kąśliwych wersów. Razem to wszystko składa się na nietuzinkowe obserwacje tworzone z różnych perspektyw, nie tylko własnej. Dodatkowo on jako człowiek obnaża się przed nami, a to też jest sztuka. Łagu jest na ”Aleksandrze Średnim” przede wszystkim Aleksandrem Szczerym.

Łagu - ,,Aleksander Średni'' (okładka)

Łagu – Aleksander Średni

Ocena recenzenta:

8/10

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*